Rowerem (wodnym) na masę krytyczną

Rowerem (wodnym) na masę krytyczną

W ostatni piątek czerwca krakowskimi ulicami, jak co miesiąc, przejedzie masa krytyczna. Jednak zanim rowerzyści przebrani za ulubione postaci z filmów opanują miasto, na Wiśle odbędzie się inne, ciekawe wydarzenie. W dół rzeki wyruszy wodna masa krytyczna. 

Na początku muszę się do czegoś przyznać. Mieszkam w Krakowie od urodzenia i zawsze wiedziałem jedno – kąpiel w wodach Wisły nie jest najlepszym pomysłem. Osoby skupione wokół projektu „6 rzek” udowodniają jednak, że zła sława królowej polskich rzek to tylko miejska legenda, a spojrzenie na Kraków z tej perspektywy pozwala dostrzec znacznie więcej.

W piątek 22 czerwca o 20:00 na przystani koło Mostu Dębnickiego spotkają się osoby, dla których „eksperyment jest obowiązkiem” i na sprzęcie pływającym dowolnego typu spłyną w dół rzeki pod Most Grunwaldzki. Tam o godz. 22:00 odbędzie się projekcja filmów, autorstwa Piotra Pawlusa, dokumentujących podróże Cecylii Malik. Artystka spływając niewielką łódką w dół sześciu krakowskich rzek postanowiła pokazać miasto nieznane i nie zawsze urokliwe.

Ciąg dalszy imprezy nastąpi dzień później w Bunkrze Sztuki. Od godziny 16:00 podróżnicy, ekolodzy, urbaniści i ornitolodzy będą zastanawiać się czy można kąpać się w Wiśle, jak smakuje ryba z tej rzeki, czy wierzby są winne powodziom oraz co się stało z dziką plażą z zakola Wisły pod Wawelem.

Jeśli obok ukochanego roweru w piwnicy trzymacie rower wodny, żaglówkę albo ponton, to zabierzcie go ze sobą i w piątek wpadnijcie pod Most Dębnicki. Więcej informacji o wodnej masie krytycznej znajdziecie na stronie festiwalu Artboom.

Opowiadam o rowerach w mieście na blogu Statek Kosmiczny.