Polska kompromitacja na EURO 2012

Polska kompromitacja na EURO 2012

To nie przegranego meczu z Czechami powinniśmy się wstydzić… Największą kompromitacją dla Polski było uczynienie przestępcą holenderskiego dziennikarza Berta van der Lindena, którego m.in. skuto kajdankami i kazano rozebrać się prawie do naga. Piorunujące wrażenie zrobiła też noc w komisariacie. „U nas w Holandii tak traktuje się morderców i złodziei” mówił Bert w trakcie wczorajszej rozmowy z redakcją ibikekrakow.

Sprawa Berta van der Lindena to był temat nr 1 w Holandii, a jego relacja na portalu AD.nl zanotował rekord liczby wejść internautów, a tematem zainteresowała się również telewizja i radio. Polska zaliczyła olbrzymią stratę wizerunkową: wszyscy się z nas śmiali i pukali się w czoło. Pokazanie Europie tego niby „skoku cywilizacyjnego” na EURO 2012 na nic się nie zdało, bo tym jednym posunięciem pokazaliśmy Holandii że jesteśmy „europejskim Afganistanem”, bo infrastrukturę można przecież wybudować w dowolnym państwie na ziemi. Pojawiają się głosy, że za takie przepisy Polska powinna zostać wyrzucona z UE, to młyn na wodę ekstremistów w rodzaju Gerta Wildera. Utrata wizerunku może być jeszcze większa, jeśli ta historia będzie cieszyć się powodzeniem w sąsiednich krajach: Niemczech, Belgii, Francji, czy Wielkiej Brytanii. Ten negatywny PR może zbilansować zyski w wizerunku jakie uzyskaliśmy dzięki EURO 2012, a cały ten „awans społeczny” okaże się mitem.

Możemy być dumni z naszego prawa i cieszyć się z surowego potraktowania Holendra, ale nie zmienia to faktu, że dla 99% europejczyków jest to polska wersja szariatu, a nasze przepisy odbierane są w UE podobnie jaka kara chłosty za picie alkoholu w miejscu publicznym w Iranie. Żyjemy w globalne wiosce i nasze dochody m.in. z turystyki zależą po części także od tego jak nas postrzegają nasi sąsiedzi.

Skandaliczna w całej sprawie jest też wysokość kary: Holender dostał 2 lata zakazu jazdy na rowerze, co jest ewenementem na skalę europejską, oraz 2000 zł grzywny. Tymczasem spośród 29 705 ukaranych grzywnami samoistnymi pijanych kierowców samochodów tylko ok. 3 000 dostało wyższe grzywny niż Holender. Czy lekkie przekroczenie limitu na rowerze powinno być w Polsce karane bardziej surowo niż pijani kierowcy kilkutonowych pojazdów mechanicznych? Wysokość grzywny dla Lindena przekracza też kwoty jakie zasądzane są za spowodowanie czyjejś śmierci w wypadku komunikacyjnym (Art.177 §2 kk) – tylko niewielki procent skazanych za to przestępstwo dostało wyższe grzywny. Przekaz idzie więc prosty: „w Polsce bardziej musisz się obawiać picia piwa na rowerze niż śmiertelnego potrącenia pieszego na przejściu dla pieszych”. Ciekawostką dla Berta był też fakt, że w przeciwieństwie do pijanych rowerzystów, gwałt nie jest ścigany z urzędu, a jeśli pieszy lub rowerzysta jest ranny w wypadku zbyt lekko (obrażenia trwające krócej niż 7 dni) to kierowca karany jest tylko mandatem, dopóki sprawy nie założy mu sam poszkodowany. Nawet symboliczne mandaty za nadmierną prędkość, czy maleńkie grzywny dla kiboli po zamieszkach przed meczem Polska-Rosja są tu już tylko dopełnieniem egzotyki naszej ojczyzny.

Bandyci bijący Rosjan przed meczem nie ośmieszyli nas aż tak bardzo, bo to margines, ale 660 tysięcy rowerowych „przestępców” z ostatnich lat niczym nie wytłumaczymy, tym bardziej, że w przeciwieństwie do zamieszek tu wszystko dzieje się w majestacie prawa. Najśmieszniejsze jest to, że tej kompromitacji nie dało się uniknąć. Kibolom przed EURO można było rozdać zakazy stadionowe, ale nikt nie wydał zakazów policjantom, prokuratorom i sędziom: prawo jest prawem, nawet jeśli kompromituje Polskę na arenie międzynarodowej. Pozostaje mieć nadzieję że dojdzie do szybkiej nowelizacji kodeksu karnego i wykroczeń, a kolejni „van der Lindenowie” dostaną za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu po prostu mandat na miejscu od policjanta. Pytanie tylko kiedy i za jakie kwoty odbudujemy straconą reputację?

PS.1. Sprawa „van der Lidena” w Holandii na szczęście wizerunkowo bardziej uderza w Polskę, a nie w Kraków. Sam poszkodowany jest zakochany w naszym mieście, mówiąc o nim jako „małym Paryżu”. Mówił też sporo o olbrzymim rowerowym potencjalne miasta.

PS.2. Bert zwracał też uwagę na to, że przez kilka godzin musiał wypełniać sterty papierów. Kiedy Policjanci mają dbać o nasze bezpieczeństwo, jeśli taką ilość czasu tracą na zbędną biurokrację?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • pg

    Na szczęście tą stronę podobno czytają posłowie i posłanki więc szansa na normalność istnieje ;)
    Ja tylko żałuję niewymownie że van der Linden nie wybrał się rowerem w Polskę poza Kraków, żeby doświadczyć egzotyki infrastruktury rowerowej oraz przy odrobinie szczęścia (znaczy się pecha) zapoznać się z polską policją w zakresie obowiązkowej jazdy rowerem po tychże drogach rowerowych

  • Al

    Na szczęście, może autorowi ufundują jakiś kurs czytania ze zrozumieniem, umiejętności wypowiedzi, może również na jakiś kurs znajomości podstaw kultury – polska wersja szariatu? Jakieś nowe odczytanie Koranu? Adam Łaczek twórcą szkoły rowerowej szariatu?
    Policja działa w oparciu o prawo, jeśli jest kulawe to należy je zmienić. Weź przykład z działań Marcina Hyły, którego działania mają wpływ na zmiany prawa związane z udziałem rowerzystów w ruchu. Działanie, a nie tworzenie czarnej legendy o pokrzywdzonych rowerzystach.
    Nie mam zamiaru dyskutować na temat zastosowanych przez policję środków w stosunku do holenderskiego rowerzysty. Nie znam kontekstu zatrzymania, jednak jadąc po 3 piwach, w myśl polskiego prawa popełnił wykroczenie i został ukarany.
    Skończ proszę z populistycznych wtrętów typu 99% społeczeństwa jest przeciwna przepisom. To jest żałosne.

    • wini

      Policja by się mogła zająć pilnowaniem łamania przez kierowców znaku d6(przejście dla pieszych- rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych, aart. bodaj 47) i permanentnego wymuszania na pieszych pierwszeństwa i przyniosłoby to więcej pożytku. No ale kogo obchodzi zabite w zeszłym roku ponad 1400 pieszych (nie przez pijanych, groźnych rowerzystów), skoro trzeba pompować statystyki! Groźny przestępca zatrzymany, na ulicach jest bezpieczniej, żyć nie umierać, niech żyje polska policja! Szkoda że mając czas na spędzenie paru godzin żeby pokazać złemu holenderskiemu terroryście że polskie prawo to jest prawo(co z tego że bezsensowne) nie ma potem komu zajmować się gnojkami … tfu – kibicami … demolującymi miasto. No ale łatwiej wsadzić kulturalnego 52 latka do paki (wszak – przestępstwo
      +zatrzymanie na miejscu+100% wykrywalności+siedział w celi -> jak to ładnie wygląda w domkumentach!) niż się męczyć z „karkami” którzy jeszcze mogą policjantom krzywdę zrobić! 1 wsadzony to 1 wsadzony i tyle!

      • Al

        Policja ma się zajmować przestrzeganiem prawa tak przez ‚karków’ jak i holenderskich rowerowych blogerów.
        Skąd wiesz czy 52 latek był kulturalny kiedy go zawijali do paki? Z tego względu że to 52 latek, Holender czy rowerzysta?

      • Adam Łaczek

        Policja ma zapewniać bezpieczeństwo, a nie zajmować się na równi każdym rodzajem wykroczenia. Jak skoncentrują się na zwalczaniu picia w parku to nie starczy im czasu na szukanie złodziei i morderców. To jest elementarz zarządzania zasobami

      • gobei

        Pierwsze slysze o ,,art. bodaj 47″… Z jakiego kodeksu to?

    • Adam Łaczek

      1. „polska wersja szariatu” – to figura retoryczna. Jakoś reszta to załapała
      2. Akurat intensywnie działam na rzecz zmiany prawa, a nagłaśnianie kompromitujących akcji polskiej policji pod to podpada.
      3. jadąc po 3 piwach, w myśl polskiego prawa popełnił przestępstwo a nie wykroczenie
      4. Radzę popytać np Niemców czy Holendrów o te nasze przepisy i 99% będzie zszokowana, a 1% pomyśli że robię sobie z nich jaja :) to żaden populizm

      • Al

        1. od łapania złodziei jest dochodzeniówka, a nie drogówka i możesz o to zapytać każdego Niemca i Amerykanina, a 99% odpowie ci to samo
        2. skoro van der Linden popełnił przestępstwo policja miała obowiązek go zatrzymać i ukarać
        3. nagłaśniaj kompromitujące działania policji, tylko używaj do tego mniej populistycznej retoryki (jak w ‚Trybunie Ludu’- wszystkim jest wiadomo, każdy o tym wie, wszyscy się zgadzają, wyniki wyborów w zawsze w 99%), bo przynosi skutek odwrotny do zamierzonego (przynajmniej w przypadku % populacji do którego należę), a tekst, że zatrzymaniem pijanego rowerzysty zniszczyliśmy wizerunek idący za organizacją Euro2012 jest mizerny;
        skoro mianujesz się tubą polskich rowerzystów popracuj nad językiem, argumentacją i sposobem przekazu, może wtedy instytucje i mniej radykalni rowerzyści przestaną cię uważać za oszołoma
        4. szanuj cudze przekonania w figurach retorycznych, szczególnie gdy niosą pejoratywne znaczenie
        5. zapytałem znajomego Niemca o przepis, stwierdził że ostry, ale cóż, takie prawo
        6. prawo zmienia się w parlamencie, może warto się wybrać? szczególnie, że jest kilkoro posłanek i posłów, ba nawet w senacie kilka osób, które korzystają z rowerów i tematyka jest im bliska

      • Adam Łaczek

        1. Za bardzo uprościłem, ale drogówka mogłaby wtedy poświęcic więcej czasu na przekraczanie dozwolonej prędkości co tylko w Krakowie mogłoby się przełożyc na kilka trupów mniej rocznie … A ile osób zabili pijani rowerzyści że poświęca się im tyle uwagi (szczególnie w Krakowie)?
        2. Bzdura. Społeczna szkodliwość stanowi niezbędny element przestępstwa. Art. 1 § 2 Kodeksu karnego stanowi, że nie jest przestępstwem czyn, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. “Nullum crimen sine damno sociali magis quam minimo”, czyli nie ma przestępstwa bez społecznej szkodliwości w stopniu większym od znikomego.
        3. Czemu populistycznej retoryki? Akurat wiem z 1 ręki jak w Holandii odebrano tą sprawę i jak to wpłynęło to na wizerunek Polski, no ale Ty lepiej wiesz co sądzą Holendrzy (nawet lepiej od samych Holendrów). Które to instytucje uważają mnie za oszołoma? :) Konkrety proszę.
        4. A Ty szanuj dobór figur retorycznych przez autora tekstu
        5. Akurat mam tu większe pojęcie bo przygotowując cykl tekstów o prawie w Europie wymieniłem mnóstwo korespondencji z europejczykami z różnych krajów (z Niemcami też) i wszędzie powtarzało się „that’s crazy” i wszyscy dopingowali mnie do zmiany prawa :)
        6. Zmieniam prawo także poprzez parlament i mam kontakt z Posłami. Gdybyś czytał ibikekrakow uważnie to byś o tym doskonale wiedział

  • rbk

    Dzielna polska policja pokazala, ze nie boi sie prawdziwych przestepcow! Brawo

  • Artur

    Dlaczego tak ostro i z takimi żalami do policji broni się pana Holendra? W tym przypadku widać dobitnie, że nieznajomość prawa szkodzi. Wyjeżdżając do obcego kraju powinno się zapoznać przynajmniej ogólnie z obowiązującymi przepisami prawa tak, aby wiedzieć co można a czego nie. Widać pan dziennikarz był pewny, że co by nie zrobił to nikt nie waży się go zatrzymać, bo ma legitymację dziennikarską i jest z Holandii. To, że w innych krajach można jeździć rowerem po jednym, dwóch czy trzech piwach to jeszcze nie oznacza, że w Polsce też tak musi być. Akurat na obecną chwilę uważam, że nasze polskie społeczeństwo jest na tyle nie odpowiedzialne, że dopuszczenie jazdy rowerem po spożyciu alkoholu miałoby opłakane skutki! Zaraz każdy by twierdził, że on tylko jedno piwo wypił, itd. Za nim będzie się przywoływać to jak wygląda życie w innych krajach należy wziąć pod uwagę, że kraje zachodniej Europy przez 40-50 lat od zakończenia II Wojny Światowej miały mnóstwo czasu na pracę i rozwój co owocuje tym, że ludzie w tych krajach mają z goła inne podejście do świata niż Polacy, którzy w znaczącej większości nadal pamiętają PRL i uważają, że wszystko może być jak kiedyś… Jeszcze niestety z 15-20 lat minie zanim wymienią się pokolenia, które będą kierować krajem. Niestety, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy i nie można od razu wprowadzać zachodnich standardów, bo nie zawsze one będą dobrze funkcjonować w Polsce – przynajmniej nie dziś i nie jutro…

    • pg

      A co ci się przez 20 lat zmieni jak nowe pokolenia są wychowywane przez takich niereformowalnych ludzi jak ty? ;)

    • Adam Łaczek

      Bzdury Pan gada a ja łatwo to udowodnię:
      1. Holender spodziewał się po prostu mandatu (co najwyżej) bo tak jest w zasadzie prawie we wszystkich krajach w Europie poza Polską. Nikt nie mówi o braku kary
      2. czemu to liczna polska diaspora nie ma problemów z liberalnym prawem dla rowerzystów w Niemczech, Skandynawii czy UK? Problemy mamy tam raczej z przekraczaniem prędkości. Wniosek może być tylko jeden:zdekryminalizować jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu i skryminalizować przekraczanie prędkości:)
      3. Społeczeństwa Europy Zachodniej wcale nie są takie idealne jak Pan to kreśli. Wręcz powszechne jest wsiadanie na rower po kilku piwach.
      Apeluje o odrzucenie mitów i stereotypów :)

      • Al

        akurat sam rąbiesz stereotypy o szariacie i bezsensownych działaniach policji

      • Adam Łaczek

        Czemu stereotypy skoro w całej Europie uważają nasze prawo za szalone, a takie działania policji w samej Szwajcarii nazywa się bezsensowymi (w publikacji tamtejszej KRBRD)

  • Hubert

    Żeby było zabawniej w Holandii limit alkoholu dla rowerzystów jest taki sam jak u nas, ale praktyka tamtejszej policji wygląda zupełnie inaczej. I żeby było jeszcze +1 do śmiechu, to w Polsce zasadą jest nieprowadzenie postępowań w sprawach o znikomej społecznej szkodliwości (art. 1 kw, art. 17 k.p.k.). Policja tłumaczy się z łapanek na rowerzystów, tym że musi rzekomo ścigać wszystkich sprawców wszystkich naruszeń prawa. Równocześnie jednak brak reakcji na bardzo powszechne wykroczenia, jak jazda z nadmierną prędkością, kwituje „ograniczonymi zasobami kadrowymi”. Tak naprawdę żadne państwo nie jest w stanie ścigać wszystkich którzy naruszyli w jakimkolwiek punkcie prawa. Zdecydowanie lepiej żyje się jednak w tych krajach w których decyzja o ściganiu wynika z realnej oceny zagrożeń, a nie politycznych czy koniunkturalnych względów.

    • Adam Łaczek

      Nie do końca ten sam limit, bo u nas jest 0,2 a u nich 0,5, ale limity mamy w sumie podobne (w teorii)

      • Śledź ze Smalcem Trzeci.

        Krótka historia z kraju zwanego Holandią:
        Na czerwonym świetle, około godziny 3 w nocy w sobotę, zagadał do mnie Pan Władza, sam poruszał się na rowerze, w stroju służbowym.

        Pytał, czy dużo piłem (sobota, noc, imprezy..) – Mówię szczerze – ‚trzy piwa.’

        A on na to-
        „A czuje się pan wystarczająco trzeźwy, żeby bezpiecznie dojechac do domu? Czy może pomóc i zaprowadzić, coby się nic nie stało?”

      • Adam Łaczek

        Piękne :) Kiedy tak będzie w Polsce?

    • kubaaa

      Czasem widocznie też w Holandii im się rozregulowuje ocena zagrożenia. Przykłady:

      #1: http://www.liveleak.com/view?i=c02_1340097280
      #2: http://www.liveleak.com/view?i=02a_1337971310

  • Zuzanna

    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,11973087,Dlaczego_w_trakcie_Euro_2012_kibice_bezkarnie_pija.html

    a wiec jednak da sie naginac prawo w zaleznosci od okolicznosci ;)

    „Prawo jest prawem, można je tylko egzekwować twardo albo łagodniej.” Krakowskie sluzby wybraly pierwsza opcje.

  • śk.

    „kilkutonowych pojazdów mechanicznych”?! Na miłość boską, czy Ty wiesz w ogóle ile waży samochód?? Nie sądzę, żebyś pisał o kierowcach tirów/autobusów/busów, bo wśród nich naprawdę ciężko znaleźć pijanych…

    • Adam Łaczek

      byle jaki SUV z załadowanym bagażnikiem czy pasażerami ma już 2 tony … Nie wiem co w tym niezwykłego

      • śk.

        No super. Tylko „kilkutonowy” od razu budzi skojarzenia typu 5-6 ton.

        Pomijam już fakt, że w Polsce SUVów jest w ch*j i troszkę…tja…

  • vrr

    dzięki za figurę retoryczną szariatu polskiego. Faktycznie jak zestawi się podejście do cannabisu (właściwie to ma wydźwięk prześladowania rdzennej kultury prasłowiańskiej przez alkoholową katolicką „normalność”) z podejściem do rowerzystów to wychodzi szariat. Acha jeszcze sprawa Dody też się ładnie komponuje. I czekam aż piesi dostaną zakaz rozmawiania przez komórki w trakcie „poruszania się po publicznych chodniku”. Przecież mogą się zagadać i wejść NAGLE pod samochód. I dziwi mnie dlaczego nie ma restrykcyjnych limitów trzeźwości dla pieszych no i dlaczego chodzą nieoświetleni? I kto odpowie za te wszystkie represje? Nikt?

  • lEn

    Ilez kompleksow trzeba miec by napisac taki tekst. aj waj co pomysla swiatli jewropejczycy! Jedzie jeden z drugim za granice to sprawdza jakie tam prawo, czy moze chlanie i jazda na rowerze nie ida tam w parze, moze nie wolno tam cpac na ulicach. itp. itd. jak prawo jest zle to nalezy je zmienic ale nie dlatego ze jakis Holender cos sobie pomysli albo ze to nieeuropejskie. powtorzcie sobie My Polska tworzymy europe a nie mamy sie zmieniac by sie nia stac !!!

    • vrr

      Fajnie gdyby tak było, ale narody słowiańskie nigdy nie tworzyły „Europy” bo Europę tworzyła kultura łacińska która zdominowała przemocą kulturę słowiańską, stąd ten wieczny kompleks jednak „gonienia” Europy przez nas. Przecież to jakaś bzdura twierdzić że my tworzymy Europę. Tworzyliśmy Indie parę tysięcy lat temu, potem tworzyliśmy rezerwuar taniej siły roboczej, dostarczycieli płodów rolnych itd. Irytuje mnie ta obrona „prawa”. Mógł się holender zdziwić bo w końcu jechał do „Europy” a nie do Azerbejdżanu. Już pomijam ustawodastwo, samo zachowanie polskiej policji, to że kazali mu się rozebrać do majtek, po co? To też miał sobie sprawdzić? To może zamiast naiwnej propagandy sukcesu powinniśmy wypuszczać reportaże o polskiej rzeczywistości bo dziennikarz myślał że przyjechał do nowoczesnego kraju z folderu o „Euro” i się rozczarował.

    • kubaaa

      Chyba źle odebrałeś kontekst tego tekstu. Nie chodzi o to, że mamy kompleksy przed „zachodem”. Mamy zbyt restrykcyjne prawo w materii jazdy po spożyciu rowerem i o tym od dłuższego czasu trąbi ten blog. Holender złapany na rowerze po kilku piwach i jego ogromne zdziwienie są dobitnym przykładem na to, że takie ostre respektowanie prawa przez polską policję w tej materii jest po prostu chore. Udowania to także szereg listów gończych (nawet MIĘDZYNARODOWYCH!!!) wydanych za osobami, które zostały skazane wyrokami za jazdę po pijaku rowerem (za jazdę, nie za spowodowanie wypadku!) i nie stawiły się do odbycia kary – nie mogły być oczwywiście doprowadzone od razu do więzienia bo jak wiemy te są przepełnione. Miały odczekać ileś tam (np. rok) i stawić się do odbycia kary więzienia. Wiele osób się nie stawiło (no bo umówmy się, że kara więzienia jest mało adekwatna do zagrożenia jakie powoduje rowerzysta po pijaku), dlatego wydajemy teraz kupę PLNów i angażujemy kupę ludzi i środków do tego żeby tych groźnych bandytów doprowadzić do aresztu. NIECH ŻYJE POLSKA EUROPEJSKOŚĆ! HIP HIP HURRA…

    • Adam Łaczek

      Ja nie mam kompleksów. Jestem patriotą i nie chcę by mój kraj kojarzony był z zacofanym prawem, wolę by Polska kojarzona była z nowoczesnością czy z tolerancją.

      • vrr

        oczywiście. chciałbym też by jednocześnie była kojarzona ze wspaniałą kulturą która została zniszczona przez brutalną chrystianizację-germanizację. Tą którą odgrzebywali XIX wieczni romantycy, słowianofile i która dała nam „Dziady” i wielkie poezje. Niestety dziś to temat bardziej niszowy niż ostre koło. Kto wie, może gdyby w szkołach uczyli o tym jak podbiliśmy Indie dając światu ideał wojownika nie byłoby tak wielu kierowców szarżujących na mieście po ochłap męskości swoim kilkuset tonowym SUVem (in your face:D).

  • elo

    ” Akurat wiem z 1 ręki jak w Holandii odebrano tą sprawę i jak to wpłynęło to na wizerunek Polski”

    Akurat w Holandii, to tej sprawy nie odebrano _wcale_. W Holandii nikt, poza jego kolegami z bloga, nie wie kim jest Bert van der Linden. W Holandii policja łapie ludzi jeżdżących po pijaku na rowerze. Jazda po pijaku na rowerze jest w Holandii takim samym przestępstwem, jak jazda po pijaku samochodem, motocyklem czy skuterem. Jedyna różnica, to że w Holandii limit jest wyższy – 0,5 promila.

    Innymi słowy cały artykuł to zwykłe kłastwo.

    • Adam Łaczek

      Słaba prowokacja. Szkoda że kłam temu zadają liczne linki z publikacjami z NL czy taryfikator z NL pokazujący że jazda na rowerze nie jest żadnym przestępstwem :)