Rowerzysta na celowniku

Brak karoserii sprawia, że rowerzysta widzi więcej. A dzieki takim rowerzystom jak Lucas Brunelle, może zobaczyć jak jeżdżą najwprawniejsi kurierzy rowerowi świata. Zwiastun filmu Line of sight polecam wszystkim tym, którzy twierdzą, że krakowscy rowerzyści mają za nic kodeks ruchu drogowego.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Muszę w końcu upolować ten film. Już ten trailer dostatecznie mnie zachęcił:
    http://www.youtube.com/watch?v=vj1VMKPDXGU

  • oba zwiastuny sa bardzo dobre, ale o caly film w Polsce moze byc Macku trudno

  • http://vimeo.com/24572222
    Na tym filmie widać co sie tam dzieje XD

    • pieszy

      Kto tym wszystkim idiotom (pieszym, rowerzystom i kierowcom) pozwolił poruszać się po drogach publicznych?

  • przeginają…

  • gala

    jak bym któregoś z nich potrącił to bym nie żałował! przegięcie pały po całości

    • Hubert

      Przeginają, ale – w przeciwieństwie do szarżujących po ulicach debili w beemwicach – ryzykują jednak głównie swoje życie.

  • ohaleck

    Codziennie walczę z negatywnymi stereotypami nt. rowerzystów, zatrzymuję się na każdym debilnym czerwonym świetle i zawsze ryzykując upadek na pierwszej lepszej dziurze sygnalizuję zamiar skrętu, choć nikt nie widzi. Nie ukrywam, że kurierzy i im podobne cwaniaczki mnie zwyczajnie wk*rwiają. Jeden taki wystarcza za 1000 rowerzystów jadących prawidłowo żeby zrazić do nas opinię publiczną.

    • Nipsu

      A ja nie zatrzymuję się absolutnie wszędzie i zawsze, bo mimo że nie mam w dupie przepisów to nie jestem także frajerem. Jeśli ktoś projektuje skrzyżowanie tak, że samochód na jezdni jeśli trafi na zielone nie musi się nawet zatrzymać, a rowerzysta jadać w tym samym kierunku drogą dla rowerów musi zatrzymać się 3-4 razy, bo ma 4 sygnalizacje zmieniające się NA PRZEMIAN (co całkowicie wyklucza możliwość przejechania skrzyżowania bez zatrzymania się) to widząc że jest kompletnie pusta droga, a mnie trzyma kolejne czerwone światło po prostu przymykam na to oko. A wystarczyło wyznaczyć pas rowerowy zamiast budować odseparowaną ddr. Można się dawać dyskryminować, ale nie do przesady. Prawa należy przestrzegać, ale zostało ono ułożone przez człowieka więc nie można zapomnieć że nie jest święte i nieomylne, tak jak każdy z nas.

  • muus

    „polecam wszystkim tym, którzy twierdzą, że krakowscy rowerzyści mają za nic kodeks ruchu drogowego.”

    Gdy byłem w Tokio, widziałem nielegalne wyścigi samochodowe na obwodnicach tego miasta, w których brało udział ok. 30 aut (jedno jechało za drugim lub obok niego, w zależności od tego, czy pozwalało na to miejsce) i z których każdy miał ponad 220km/h na liczniku. Może mam to podać jako kontrprzykład dla tez tych wszystkich, którzy twierdzą, że krakowscy kierowcy mają bezpieczeństwo innych uczestników dróg za nic? Jak często w Krakowie urządza się nielegalne wyścigi 30aut poruszających się z dużą prędkością wśród innych uczestników dróg. Zapewne rzadziej niż w Tokio, zatem – idąc logiką autora tego postu – można powiedzieć, że nie ma, co narzekać na polskich kierowców, bo zawsze mogło być gorzej.

    Swoją drogą, w swoim ostatnim programie Dworak słusznie napiętnował idiotyczne zachowanie rowerzystów jeżdżących z prędkością 15 – 25 km/h tuż przy kamienicy. Wskazuje to, że rowerzyści jednak pozbawieni są świadomości tego, że rower może wyrządzić krzywdę pieszemu, zwłaszcza gdy jest to osoba starsza lub dziecko! A już w ogóle trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni, żeby jeździć w taki sposób przy kamienicy, w której jest przedszkole.

    Proszę, tylko nie piszcie, że kierowcy samochodów nie są lepsi, bo to nie usprawiedliwia idiotycznego zachowania rowerzystów. Idiotyczne zachowania zarówno jednych, jak i drugich trzeba piętnować, a nie usprawiedliwiać je tym, że inni postępują jeszcze gorzej!

    Co do samych kurierów rowerowych, to chyba nie ma gorszej i bardziej bezmyślnej grupy rowerzystów. Ostatnio, gdy wracałem z treningu MTB, bezmyślność jednego kuriera powaliła mnie. Przez jakiś czas jechałem za kurierem na ostrym kole. Gdy z wewnętrznego pasa skręcałem w lewo w jednokierunkową ulicę, ku swemu zdziwieniu zaobserwowałem, że kurier jadący prawym pasem na jezdni również skręca w lewo, tyle że zamiast poruszać się w raz z autami, postanowił pojechać po przejściu dla pieszych. Następnie jadąc chodnikiem wjechał pod prąd w ulicę jednokierunkową tylko po to, by za chwilę wyjechać w miejscu, do którego szybciej dotarłem jadąc zgodnie z przepisami. Nie wiem, co ci ludzie mają w głowach.

  • wow, musze to zobaczyc

  • kubaaa

    Napisalibyście chociaż oficjalnie, że ludzie z filmiku nie są wzorami do naśladowania jeśli idzie o jazdę na rowerze :)

    To trochę jak zapieprzanie motocyklem po 200 km/h przez miasto na jednym kole.

    Niby ryzykują głównie własne życie, ale jednak zmuszają innych uczestników ruchu do pewnych nagłych zachowań.

    Fajnie się ogląda (jest adrenalina) ale nie chciałbym żeby ktoś tak po Krakowie jeździl. Mam do tego podejście jak do ogladania skoków na bungee albo akrobacji base-jumperów…

  • vrr

    alejkat to jest pierwotny szał, kurierzy to szaleńcy a nie „normalnie rowerzyści” to oni wywlekli na ulicę ostre koło więc czemu się dziwić? Tutaj jest ultra klasyczny film kurierski z Krakowa: http://www.youtube.com/watch?v=1Re8sTIcFpE

  • Już widzę któregoś z naszych stróżów prawa jak na pokazówce dla Jedz Bezpiecznie p.Dworaka usiłują zarrzymać takiego kuriera :) LOL . P.S. Lubię ten program po porusza wiele ważnych kwesti, ale czasem pokazówki drogówki są w nim żenujące….

  • ja już widzę trybunał konstytucyjny jak orzeka w oparciu o filmu Brunelle.

  • pg
  • Krakowski Biker

    Co tu powiedzieć, panowie- dostawcy przesadzają, choć bardzo podoba mi się ten styl jazdy :p Sam jeżdżę na swój sposób; przeskoki jezdnia/chodnik, skracanie drogi, ściganie się z autami, rozwijanie ‚przesadnych’ prędkości. Totalną przesadą była jazda pod prąd; nie wiem, czy to aż tak bardzo przyspiesza dojazd, ale coś takiego nie ma racji bytu. Ale jazda ‚na doczepke’ do auta to przedni pomysł, ale w Polsce nie wykonalne ;)

  • Film jednak będzie można zobaczyć w Polsce.
    14 września 2012 o 19:00 w Kinie Pod Baranami
    http://www.wolnyrower.com.pl/p/line-of-sight.html

  • wybieram sie koniecznie