Święto Cykliczne – cz. II: Wielki Przejazd Rowerowy

Święto Cykliczne – cz. II: Wielki Przejazd Rowerowy

Po relacji z imprez towarzyszących czas na zdjęcia z przejazdu. To był niezwykły dzień – na 2 godziny rowerzyści zawładnęli miastem. Zobacz jak przebiegał Wielki Przejazd Rowerowy – minuta po minucie.

11:20 Ruczaj. Pierwszy w Krakowie Zlot Gwiedździsty.

11:40 Plac Szepański. Na miejscu są już organizatorzy, dociera także tolbajkowy katamaran z nagłośnieniem i riksza. Rozdajemy Gazetę Cykliczną.

12:00 Godzina zero. Tłum na pl. Szczepańskim gęstnieje.

12.15 Do ponad tysiąca rowerzystów przemawia Jan Szpil, prezes Kraków Miastem Rowerów oraz pomysłodawca Święta Cyklicznego.

12:26 Ratownicy z zaprzyjaźnionej grupy R2. To dzięki nim oraz pracy Policji możemy czuć się bezpiecznie. Dzięki!

12:30 Ruszamy.

12:45 Czoło kolumny na ul. Piłsudskiego przed wjazdem na Aleje. Czekamy na rowerzystów, którzy wciąż nie wyjechali z placu Szczepańskiego!

13:00 Aleje Trzech Wieszczów i nagły skok ich przepustowości – w ciągu kwadransa rowery przewiozły tamtędy 1,5 tysiąca osób. Samochodom zajmuje to niemal godzinę.

13:10 Nasze ulubione miejsce na mapie Krakowa – tunel :) W niedzielę zamiast tranzytu samochodów przez centrum gościł rozwrzeszczanych cyklistów :)

13:15 Katamaran z nagłośnieniem dawał dużo czadu, ale niestety miał także chwile słabości..

13:20 Na Rondzie Mogilskim złapała nas lekka mżawka. Jednak słońce nie przestało świecić, a i rowerzyści specjalnie się nią nie przejęli ;)

13:30 Wjeżdżamy w Dietla. Z powodu korków na Rondzie Grunwaldzkim podjęliśmy decyzję o skróceniu trasy i skręcie od razu w Krakowską. Jeśli ktoś twierdzi że w niedzielę to rowerzyści zabokowali samochody, to jest w błędzie – samochody jak zwykle zablokowały same siebie.

13:35 Triumfalny wjazd na Bulwary od Krakowskiej.

Oczywiście na przejeździe nie mogło zabraknąć nietypowych rowerów, których różnorodność świadczy o sile krakowskiej kultury rowerowej!

W ciąży na rowerze? Żaden problem.

Nawet z tall’bike’a było widać same rowery, aż po horyzont.

To, co najpiękniejsze w rowerze, to że ani wiek, ani sprawność fizyczna, ani stan portfela nie stanowi przeszkody nie do przejścia. Te bariery tkwią głównie w naszych głowach :)

Na Święto przyjechało kilkanaście przyczepek, a także wielu świeżo upieczonych kierujących :)

Dziękujemy za wspólny przejazd i zapraszamy na relację z Finału – już wkrótce!

foto: Dominik Przygodzki, Rowerowa Skawina , Cyklista Miejski, Natasza Figiel, FotoRower, Jakub Argasiński, Jacek Taran, Bartolomeo Koczenasz, Noir
Dzięki!

  • Zdjęcia wspaniałe, ale najlepsze komentarze – miszcz :D
    „Aleje Trzech Wieszczów i nagły skok ich przepustowości – w ciągu kwadransa rowery przewiozły tamtędy 1,5 tysiąca osób. Samochodom zajmuje to niemal godzinę.”
    „(…) samochody jak zwykle zablokowały same siebie.”

  • O godzina 13:00 czujniki zanieczyszczenia na alejach trzech wieszczy zarejestrowaly niespotykana dotad anomalie. Otoz zanieczyszczenie powietrza spadlo nagle o 80% i utrzymywalo sie przez okolo 15 min. Przyczyna zjawiska do tej pory nie zostala wyjasniona.