Ustawa o drogach publicznych dyskryminuje transportowo

Ustawa o drogach publicznych dyskryminuje transportowo

Czy prawo równo traktuje wszystkie formy transportu w mieście? Okazuje się, że nie! Z jednej strony przepisy bardzo zachowawczo regulują zapisy dotyczące opłat dla kierowców w strefach płatnego parkowania, a z drugiej pozwala „wolnorynkowe” zasady wobec pasażerów komunikacji miejskiej.

Zgodnie z wyrażoną w Konstytucji RP zasadą proporcjonalności kara musi być proporcjonalna do wagi i szkodliwości naruszenia, a kary dla kierowców nie płacących za płatne parkowanie są nieproporcjonalnie niskie w stosunku do opłat za brak ważnego biletu komunikacji zbiorowej.

Kara dla kierowców wynosi jedynie 50 zł, gdy tymczasem „opłata dodatkowa” za jazdę ‘na gapę’ w Krakowie wynosi 240 zł, a obniżona o 50 % (płatność do 7 dni) daje kwotę 120 zł. W Warszawie opłata dodatkowa wynosi 180 zł (przy płaceniu bezpośrednio u kontrolera płaci się 108 zł).

Należy zauważyć, że nie skasowanie biletu godzinnego za 4 zł, czy nie zapłacenie za jedną godzinę parkowania kwoty 3 – 4,10 zł to podobna skala wykroczenia. Tymczasem kara za to pierwsze wykroczenie jest 2,5-5x wyższa niż za to drugie. Taki stan to dyskryminowanie pasażerów komunikacji publicznej, przy jednoczesnym uprzywilejowaniu kierowców samochodów.

Niestety podniesienie opłaty dodatkowej za nieuiszczenie opłaty za parkowanie do poziomu opłat w komunikacji zbiorowej jest niemożliwe z powodu sztywnych zapisów w ustawie o drogach publicznych:

”Art. 13f. 1. Za nieuiszczenie opłat, o których mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się opłatę dodatkową.
2. Rada gminy (rada miasta) określa wysokość opłaty dodatkowej, o której mowa w ust. 1, oraz sposób jej pobierania. Wysokość opłaty dodatkowej nie może przekroczyć 50 zł.”

Podobnie dyskryminujący jest też zapis o wysokości opłaty za płatne parkowanie:

„Art. 13b. 4. Rada gminy (rada miasta), ustalając strefę płatnego parkowania:
1) ustala wysokość stawek opłaty, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, z tym że opłata za pierwszą godzinę parkowania pojazdu samochodowego nie może przekraczać 3 zł;”

Stawki za kolejne godziny są ściśle powiązane ze stawką za godzinę pierwszą:

„5. Stawki opłat, o których mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, mogą być zróżnicowane w zależności od miejsca parkowania. Przy ustalaniu stawek uwzględnia się progresywne narastanie opłaty przez pierwsze trzy godziny parkowania, przy czym progresja nie może przekraczać powiększenia stawki opłaty o 20 % za kolejne godziny w stosunku do stawki za poprzednią godzinę parkowania. Stawka opłaty za czwartą godzinę i za kolejne godziny parkowania nie może przekraczać stawki opłaty za pierwszą godzinę parkowania.”

Prawo w żaden sposób nie chroni np. pasażerów warszawskiej komunikacji miejskiej, którzy już dziś za bilet godzinny płacą 5,20 zł, a tymczasem ich zmotoryzowani koledzy chronieni są przez prawo i płacą znacznie mniej.

Wyjścia są dwa:
– tworzymy ustawę o cenach za komunikację zbiorową i zabraniamy podnoszenia cen biletów godzinnych powyżej 3 zł, zezwalając na ewentualną progresję przy dłuższych podróżach, lub
nowelizujemy ustawę o drogach publicznych, tak by nie stwarzała już takich patologicznych sytuacji.

Jak zmienić tą ustawę? O tym w następnym tekście.

 

foto: Nil

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Pingback: Jak zmienić ustawę o płatnym parkowaniu? | I bike Kraków()

  • Trzeba być naprawdę sprytnym żeby w ustawie określać górne granice opłat czy mandatów.

    • Adam Łaczek

      Trochę nie rozumiem :)

  • yeti

    Widzę, że absolwent PK Adam Łaczek wziął się ostatnio za aktywne wyjaśnianie rzeczywistości prawnej. No ale informatykiem może być każdy, więc prawnikiem również. Pewnie niedługo okaże się, że i lekarzem.

    • Adam Łaczek

      Nie trzeba być prawnikiem by zauważyć że obecna sytuacja po prostu dyskryminuje pasażerów komunikacji miejskiej.

    • paw

      Rozumiem yeti, że Ty zabierasz głos w sprawach w których jesteś licencjonowany ekspertem.
      Nie każdy ma zdolność analizowania i oceniania dotyczących go wydarzeń połączonych z dociekliwością. Takim osobom mogę tylko współczuć tego mentalnego ograniczenia.
      A’propos: analityczne myślenie kształci się między innymi na studiach proponowanych przez politechniki :)

  • Pięciokrotnie jak samochodem podróżuje tylko kierowca !

  • równie sprawiedliwe co ceny biletów do Balic MPK i PKP

  • faktycznie – coś na kształt dyskryminacji …
    na szczęście nie każą płacić za zaparkowany rower na Rynku Głównym ;-)

  • Krzysztof Nil Ryba

    Julia Mach: jeszcze nie każą ;)
    Właściwie dlaczego nie zapisano w ustawie maksymalnej ceny za bochenek chleba, litr mleka itd. Jakieś niedopatrzenie chyba…