List otwarty do Forda : rowery dostawcze istnieja!

List otwarty do Forda : rowery dostawcze istnieja!

Szanowni Państwo,

Jako aktywiście rowerowemu do niedawna firma Ford kojarzyła mi się raczej z innowacjami takimi jak chociażby futurystyczny model ebike (rower ze wspomaganiem elektrycznym) prezentowany w zeszłym roku na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie.Z wielkim smutkiem zapoznałem się z Państwa reklamą, za sprawą słynnej strony copenhagenize.

Reklama, o której piszę przedstawia, w kontekście pozamiejskim, wyjeżdżających z drogi podporządkowanej rowerzystę i kierowcę Forda Transit czekających obok siebie na włączenie się do ruchu. Rowerzysta, zaopatrzony w kask i okulary słoneczne, jest stosunkowo młodym, sprawnym mężczyzną, ma sportowy rower (z siodełkiem ustawionym wyżej niż kierownica i rama,  co nie pozwala na wygodne zatrzymanie się w każdej chwili) a jego „ładowność” ograniczono jedynie do niewielkiego plecaka. Kierowcy Transita nie widać, prawdopodobnie by potencjalny odbiorca reklamy mógł tam sobie wyobrazić siebie.

Całą sytuację podsumowano tekstem „Rowery dostawcze nie istnieją.” z dopiskiem „Nie musisz przesiadać się na rower, by zacząć oszczędzać.” Pomijam niespójność przekazu, bo skoro rowery dostawcze nie istnieją, to hasło chyba powinno brzmieć  “nie możeszprzesiąść się na rower by zacząć oszczędzać” (jako cudzoziemiec pewnie nie rozumiem takich niuansów).  Na szczęście w dalszej części tekstu rowery się już nie pojawiają, a jedynie detale Państwa oferty (o domniemanych oszczędnościach przy zakupie i eksploatacji Forda Transit).

Dlaczego reklama ta mnie szokuje, ba, nawet gniewa? Z wielu powodów, z których kilka przedstawiam poniżej :

1/ Rowery dostawcze istnieją!

Z jednej strony nie zamierzam  tu sporządzać osobnego katalogu dostępnych na rynku rowerów dostawczych, pewnie Państwa reklama zachęci kogoś z polskiej rowerowej blogosfery do napisania precyzyjnego artykułu na ten temat (polecam chociażby już cytowany wyżej artykuł z Copenhagenize.com i blog kolegi Raffiego). Z drugiej nie mogę się oprzeć pokusie napisania paru słów na ten temat.

Zacznijmy od tego, że pierwszy lepszy miejski rower (a w sumie to nawet nie miejski, a prawie każdy dostępny na rynku, poza tak sportowym modelem jak ten w reklamie) można wyposażyć w pojemne sakwy, a w razie większej potrzeby w przyczepkę (tudzież oba rozwiązania równocześnie). Oczywiście takiemu rowerowi daleko od pojemności Transita, ale moim zdaniem już taki rower pozwala podważyć przekaz reklamy o tym, że nie istnieją rowery dostawcze (zdanie sugerujące, w moim rozumieniu, że rower może transportować jedynie jednego pasażera i jakieś bardzo drobne rzeczy, mieszczące się w plecaczku).

Internet pełen jest przykładów osób, które transportują dużo rzeczy silą własnych mięśni. Oto chociażby dwa przekonujące (moim zdaniem) przykłady:

Już widzę zarzut: to są jakieś prototypy, a nie seryjne rowery dostawcze, jak seryjnym pojazdem jest Ford Transit. Oczywiście, ale sednem sprawy, powodem mojego gniewu, jest fakt, że istnieją na rynku rowery dedykowane do transportu dużej ilości towarów, tzw. cargo bikes, czyli jakby na to nie spojrzeć „rowery dostawcze”, czemu Państwo w swojej reklamie zaprzeczają.

Miałem okazje w marcu b.r. zwiedzać w Bordeaux siedzibę firmy dostawczej  “la petite reine” o której pisano na lamach serwisu polska na rowery.

Uderzyło mnie wówczas, gdy się dowiedzieliśmy, że firma ta jest opłacalna i konkurencyjna (bez korzystania z żadnych dopłat z tytułu chociażby używania niezanieczyszczających pojazdów). Ba, jest ona podwykonawcą takich światowych firm jak DHL. Dlaczego to możliwe? Bo mówimy tu o kontekście miejskim! I tak dochodzimy do drugiego powodu mojego listu.

2/ Przedstawienie sytuacji w kontekście pozamiejskim wygląda jakby miało na celu ośmieszenie roweru, a de facto maskuje rzeczywistość jaką są trudności samochodów dostawczych w kontekście miejskim

Nie sposób uciec przed kontekstem miejskim bo, bądź co bądź, większość towarów dostarczanych przez pojazdy typu Ford Transit zaczyna i kończy swój bieg w mieście! Tak więc, owszem, w sytuacji takiej jak na zdjęciu z Państwa reklamy, porównanie roweru z Transitem wypada blado, ale proszę pamiętać, że parkowanie w mieście samochodem dostawczym nie zalicza się do przyjemności. Coraz więcej ulic w ścisłym centrum jest zabieranych ruchowi samochodowemu, a piesi są coraz mniej tolerancyjni w stosunku do samochodów parkujących na chodnikach, w wyniku czego władze coraz chętniej stosują mało estetyczne, ale skuteczne słupki (separatory).

Przypomnijmy też, że średnia codzienna dostawa towarów dla drobnej (i średniej) przedsiębiorczości rzadko przekracza 100 kilo (lub ponad metr sześcienny lekkiego towaru), a taki rower jak ten z wspomnianej wcześniej firmy właśnie tyle jest w stanie przewieźć.

Tak więc najlepiej jeśli mądry przedsiębiorca będzie posiadać zarówno Forda Transit jak i rower dostawczy. Najlepiej dla Państwa gdyby takowe zaczęła produkować firma Ford. Mogliby Państwo reklamować je równocześnie na zasadzie “Transit jest najlepszy za miastem, a w mieście? Na szczęście istnieją rowery dostawcze!”. W sumie zdjęcie do reklamy wyglądałoby bardzo podobnie. Wystarczy zmienić rower na dostawczy. I przebrać rowerzystę w normalne ubrania. Bo ten z aktualnej reklamy się nie nadaje. I tu trzeci powód do mojego sprzeciwu!

3/ Stereotypowy rowerzysta a anonimowy kierowca

O tyle, o ile kierowca jest anonimowy, jak już pisałem zapewne po to by odbiorca mógł się z nim utożsamić, o tyle już przedstawiony bardzo konkretnie rowerzysta jest… karykaturalny.

Widać tu wszelkie objawy stereotypowego postrzegania rowerzysty przez osoby same nie jeżdżące na rowerach (albo jeżdżące tylko w niedzielę po parku lub lesie).

Dlatego zapewne widzimy młodego, sprawnego mężczyznę (bo jazda na rowerze wymaga nadzwyczajnej formy fizycznej?), w ubiorze sportowym, kasku, okularach słonecznych. Sugerują Państwo, że rower nie jest dla każdego, ale tylko dla bardzo wąskiej grupy osób. Kolejnym elementem stereotypu jest sam rower, z ramą o geometrii nie pozwalającej na bezpieczne zatrzymanie się w każdej chwili. Widzimy, że rowerzysta stojąc przy znaku “ustąp przejazdu” musi mocno pochylić rower, by móc czekać na moment odpowiedni na włączenie się do ruchu.

A przecież można by zrobić zupełnie inaczej, chociażby pokazać uśmiechniętą kobietę w normalnych ubraniach:

4/ A co z pozostałymi modelami Forda?

Kolejny powód mojego listu. Nie do końca rozumiem Państwa strategię komunikacyjną. Czy podkreślanie,  że rowery dostawcze “nie istnieją”, więc nie stanowią konkurencji dla Forda Transit, oznacza, że dla pozostałych modeli z Państwa oferty (auta osobowe) rowery są konkurencją? Bądźmy poważni! Auto jest cudownym wynalazkiem żeby poruszać się z punktu A do punktu B, o ile te punkty są od siebie stosunkowo oddalone i nie są skomunikowane dobrą komunikacją zbiorową. Ale w kontekście miejskim samochód wiąże się z problemem parkingów i korków, które są problemami nie do rozwiązania w sposób racjonalny. Pomijam problem rosnących kosztów paliwa.

Musimy się pogodzić z faktem, że zarówno rower jak i auto indywidualne mają swoje miejsce w globalnej sieci przemieszczeń. Jeżeli któryś z Państwa klientów zacznie jeździć rowerem, to absolutnie nie znaczy, że całkowicie porzuci samochód. Może nawet (choć oczywiście nie musi) stać się wręcz przeciwnie: dzięki oszczędnościom poczynionym na kosztach części przemieszczeń będzie go stać na regularny markowy serwis i dalsze niedzielne wycieczki (za miasto).

Badania prowadzone w Europie Zachodniej pokazują, co na pierwszy rzut oka może być zaskakujące, że im ludzie są bogatsi, tym więcej posiadają samochodów, ale równocześnie mniej nimi jeżdżą. Posiadają też więcej rowerów i rocznie przejeżdżają na nich więcej kilometrów.

Proszę więc nie bać się rowerów i nie starać się antagonizować rowerzystów i kierowców. Po prostu nie macie w tym żadnego interesu. Interes możecie mieć wręcz odwrotny!

5/ Co zrobić?

Jeśli więc mogę sobie pozwolić i coś zasugerować, to proszę, na początek, aby w przyszłości dokładnie Państwo sprawdzili zanim napiszą, że coś “nie istnieje”.

A poważniej, skoro już mowa o rzeczach które nie istnieją, to myślę, że istnieją luki rynkowe, które można by z powodzeniem wypełnić. Jak wskazywałem samochód, komunikacja zbiorowa i rower nie są konkurencją tylko uzupełniającymi się środkami transportu z których żaden nie pokryje skutecznie 100% potrzeb transportowych (chyba, że jazda jednej osoby bez bagaży ponadtonowym pojazdem na dystansie 2 kilometrów wydaje się komuś sensowna…).

Czemu więc nie zaprojektować seryjnie samochodu przewidzianego do transportu chociażby roweru składanego, który by się idealnie komponował z modularnym bagażnikiem? Można by wtedy dojechać do parkingu  typu park&ride a na nim się wygodnie przesiąść na rower i kontynuować podróż do centrum unikając stresu związanego z korkami oraz poszukiwaniem miejsca do parkowania.

Czemu nie przewidzieć specjalnych mini-kontenerów, których kilka (np. 4) mieściłoby się w aucie dostawczym, z których jeden idealnie by pasował do roweru dostawczego firmy Ford?Czemu nie zaprojektować np. samochodowego fotelika dziecięcego, który w parę sekund zamienia się w przyczepkę rowerową?

Czemu nie rozwijać dalej idei futurystycznego roweru ze wspomaganiem elektrycznym?

Czemu…

Takich właśnie innowacyjnych pomysłów Wam życzę, zamiast pomysłów na reklamy, które, owszem, są potem znane na całym świecie, ale chyba nie kształtują wizerunku o jakim marzy firma Ford.

Podpisano :

Olivier SCHNEIDER rowerolucja@gmail.com

polsko-francuski działacz rowerowy

Wice-prezes Francuskiej Federacji Użytkowników Rowerów

PS: chętnie zapoznam się Państwa odpowiedzią. W razie jej braku chętnie przetłumaczę ten artykuł na język francuski i rozpowszechnię go nad Sekwaną oraz w całym świecie Frankofonii.

  • biker

    chyba slonko wam przygrzewa;) bo ostatnio atakujecie wszystko co sie da 1. prewencyjne badania trzezwosci rowerzystow na kladce – a prawo jest jasno czy rowerzysta moze po jednym piwku wsiasc na rower 2. reklamy – ktore z zalozenia nie koniecznie maja byc logiczne… wsiadzcie lepiej na rower i jedzcie nad wisle

    • a moze Ty za dlugo jezdziles nad Wisla

      juz jest odpowiedz i przeprosiny od Forda

      • madziu

        Przeprosili, bo tak zrobi każda duża poważna firma nie chcąc tracić ewentualnego przyszłego klienta. Przeprosiny nic nie kosztują. Swoje natomiast na ten temat sądzą :).

    • Adam Łaczek

      Chyba sobie jaja robisz. Reklama nie może wprowadzać w błąd. a w tym wypadku utrwala szkodliwe stereotypy.

  • madziu

    Reklam utrwalających szkodliwe stereotypy mamy na pęczki w tv – ta nie jest żadnym wyjątkiem. Jedyne, co można zarzucić tej reklamie to przekazanie informacji, która nie jest prawdą (prawo tego zabrania).

    @biker,
    Też mi się wydaje, że trochę za dużo teorii a za mało praktyki się wkrada. Rowerzyści stają się jak feministki :).

    • gosc

      „Rowerzyści stają się jak feministki :)”

      ooo kolejny niedopieszczony samiec… malo zabawne

      • vrr

        jeszcze można dodać „rowerzyści stają się jak dzieci”. Dobrze że Krakowem rządzą starcy, porządni heteroseksualni starcy. Wiedzą gdzie wylać beton a nie słuchają mazgających się rowerzystów.

      • madziu

        @gość
        Dziękuję, ja nie narzekam. Ty najwyraźniej wprost przeciwnie – jak to feministki.

        @vrr
        Tego nie powiedziałem. Po prostu IMHO nie ma sensu czepiać się rzeczy, których nikt rozsądny – na czele z twórcami – nie traktuje serio.

      • gosc

        „Dziękuję, ja nie narzekam. Ty najwyraźniej wprost przeciwnie – jak to feministki.”

        i jak to Zydzi, Masoni, cyklisci… geje, lesbijki, czarni, niebiescy, zolci, kulawi, jednoocy… ehhh ale ty masz smutne zycie :P ale za to jestes „idealny” i to sie liczy.

      • madziu

        Masz dziewczyno jakiś naprawdę poważny problem z sobą.
        EOT

      • Dale

        ul. Prądnicka 50 A, naprawdę polecam :)

  • kacper

    ale te bzdury o ‚geometrii nie pozwalającej na zatrzymanie się’ to również propagowanie szkodliwych stereotypów nie poparte żadnymi dowodami tylko jakimś widzimisię.

    • Dale

      Chodzi o to, że na takim rowerze nie podeprzesz się nogą tylko musisz z niego zejść żeby się zatrzymać. Z resztą taki problem ma chyba każdy, kto lubi trochę bardziej poginać i ustawia siodło na tyle wysoko, żeby móc wykorzystać całą siłę nóg. Ja mam tak ustawione w góralu i mogę podeprzeć się tylko palcami, co jest na tyle niewygodne, że często jednak schodzę. Chyba, że ktoś ma bardzo krótkie nogi, swoją drogą zazdroszczę takim :) Wtedy siodełko niżej = niżej głowa = mniejszy opór powietrza, niżej środek ciężkości = lepsza sterowność.

      • madziu

        Tak jest nie tylko w sportowych rowerach. Prawidłowe ustawienie siodełka w mieszczuchu to takie, że trzymając nogę na jednym pedale ustawionym na dole masz móc się podeprzeć drugą nogą. Jednocześnie siodełko ma być na tyle wysoko, żebyś nie mógł się podeprzeć obiema nogami. Jak tak ustawisz jeździ się mega wygodnie, ale jednak czasami musisz zsiadać po zatrzymaniu.

      • Dale

        Można też podpierać się o krawężnik co jest bardzo wygodne, ale również to nie zawsze jest możliwe. Zatrzymując się na światłach nie mogąc podeprzeć się o krawężnik zawsze schodzę. Większość skrzyżowań po których jeżdżę dobrze znam i wiem kiedy nastąpi zmiana świateł na zielone, więc kilka sekund wcześniej wsiadam z powrotem żeby szybko i sprawnie odjechać.

  • zibi22

    myślę, że to bardzo dobry pomysł, aby żądać protokołu z kontroli. Policja marnotrawi nasze pieniądze, dlaczego ułatwiać jej zadanie. Rozumiem jeśli jest kontrola na drodze i wszystkie pojazdy są zatrzymywane w tym ja, ale stanie w takim miejscu to celowe działanie, żeby dokuczyć rowerzystom.

  • lEn

    cos mi sie zdaje ze „rowerowi aktywisci” dali sie wkrecic specom od reklamy forda. pies z kulawa noga nie zainteresowal by sie reklama ich samochodow, a tak prosze za darmoche 1 strona GW, firma wychodzi na taka co to troszczy sie i dmucha o klienta (no coz w pewnym sensie dmucha). A „aktywisci” dopisuja sobie kolejna latke dziwakow co to beda sie wyklucac i pluc bo przeca istnieje gdzies w bankoku rower-tir ktorym wioska tubylcow wozi woly zbozowe na pobliski targ. juz niektorzy przyrownuja was do trzepnietych feministek

    • Dale

      Więc co tutaj jeszcze robisz? :)