Europosłanka PO Joanna Skrzydlewska chce obowiązkowych kasków dla rowerzystów

Europosłanka PO Joanna Skrzydlewska chce obowiązkowych kasków dla rowerzystów

Europosłanka PO Joanna Skrzydlewska chce obowiązkowych kasków dla rowerzystów, na swoim profilu na facebooku napisała:

”Z badań TNS Pentor wynika, że prawie 80 procent dorosłych Polaków zaakceptowałoby ustawowy nakaz jazdy na rowerach w kaskach. Będę lobbować w sprawie zmian w naszym prawie u parlamentarzystów województwa łódzkiego. Na razie rozdaję dzieciom ze szkół województwa łódzkiego kaski. Dziś jesteśmy w Pabianicach, jutro – w Zgierzu. Szczegóły na mojej stronie internetowej

Oczywiście kaski zakłada się tył na przód .

Warto zauważyć, jakimi argumentami posługuje się Pani Poseł Skrzydlewska:

”kaski mają chronić najmłodszych rowerzystów przed poważnymi urazami do jakich może dojść w razie upadku. Oczywiście nie jest to panaceum na wszystko, ale w Europie kaski to norma.

Co jest kłamstwem, bo to żadna norma .
Kolejny argument również powala:

„Zachęcam do bezpieczniejszej jazdy na rowerze, a więc w kasku. A oponentom przypominam, że jest już nakaz jazdy w kasku na nartach, bo wypadków na stokach i to tragicznych w skutkach było za dużo. Dzieci na rowerach jeżdżą bardzo chętnie, nie trzeba ich namawiać. I dobrze, niech jeżdżą dla zdrowia i frajdy, a kask uchroni je przed skutkami upadków, o które przecież łatwo”

Jest już nakaz jazdy w kasku na nartach, to wprowadźmy go dla pieszych … producenci się ucieszą.

O tym, że ten pomysły Pani Europosłanki są głupie i szkodliwe chyba nie muszę nikogo przekonywać, wystarczy przeczytać przynajmniej kilka z moich poprzednich publikacji. Dlatego zachęcam do skomentowania tego pomysłu na facebooku.
Na koniec dobry komentarz z facebooka:
„Myślę, że europosłanka Joanna Skrzydlewska i osoby zaangażowane w jej akcję „Jedź z głową w kasku” znalazłyby wspólny język z radomską policją.”

EDIT: Pani Poseł w komentarzu domaga się sprostowania. Nie wiem w sumie czego, bo cały mój wpis to jeden wielki cytat z tego co napisała na facebooku. Domyślam się, że chodzi o to, że jej pomysł dotyczy obowiązku kasków rowerowych, ale tylko dla dzieci do lat 15. Przyznaję, pisząc notkę nie wiedziałem o tym, bo na facebooku nie było o tym mowy, ale skoro Pani Poseł domaga się sprostowania to prostuje: Pomysł Pani Poseł dotyczy tylko dzieci do lat 15, co nie zmienia faktu, że jest to pomysł głupi i szkodliwy, a teza że w Europie kaski to norma to kłamstwo. Co z tego że mnie Pani nie chce uszczęśliwiać na siłę, skoro chce Pani uszczęśliwiać na siłę moje dziecko. Czemu jako rodzic wg Pani Poseł nie mam prawa decydować o tym co ubierze moje dziecko? Partia która ma w nazwie „Obywatelska” powinna takie decyzje zostawiać rodzicom, inaczej cofamy się w czasu sowieckie. Tak się składa że kaski z powodu efektu „helmet-hair” są szczególnie źle tolerowane przez dziewczynki a jeśli np. dorastająca córka za 10 lat przez taki obowiązek nie chciałaby jeździć na rowerze to byłaby to dla mnie wielka osobista tragedia (co innego gdyby sama z własnego wyboru nie chciała).

Obecnie jeżdżę z prawie 2 letnią córką w foteliku na rowerze i ani ja, ani ona nie używamy kasków. Uważam, że mam do tego prawo, ponieważ bojkotuje kulturę strachu i cenię racjonalizm. Mam prawo wyrażać w ten sposób swój światopogląd.

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • pg

    Śmierdzi korupcją i tyle

  • pg

    Jakby nie patrzyć szansa jest być ugryzionym przez psa na wiejskiej drodze (oj lubią kundle pogonić rowerzystę) a jakoś nikt nie postuluje obowiązku noszenia ochraniaczy czy choćby długich spodni – mimo że psy luzem ganiać nie powinny

    Jest jeszcze kilka innych zagrożeń takich jak wyładowania atmosferyczne (może zakazać jazdy podczas burzy), upały i odwodnienie (może obowiązek rejestracji ilości spożytych płynów), pęknięcie linki hamulcowej (obowiązek stosowania tych z atestem z UE), wpadnięcie muchy do oka (bynajmniej nie ministry Muchy ale owada) przy pełnej prędkości (obowiązek stosowania okularów ochronnych), można wprowadzić obowiązkowy rejestrator jazdy (dla rozstrzygania sytuacji spornych na drodze), obowiązkowy GPS by się nie zgubić daleko od domu

    Tyle pola do popisu dla pani poseł ;) i będzie bezpiecznie

  • Karolciu

    Dlatego, że znam Pana inne teksty wciąż i nieustannie trzeba mnie przekonywać. Na koniec feruje Pan takie opinie jakie można przypisać do tej całej Pana akcji antykaskowej… Pisanie, że coś jest GŁUPIE nie przystoi dobremu dziennikarzowi. Dobremu…

    • Hubert

      Sęk w tym, że pomysł z obowiązkową jazdą w kaskach jest naprawdę głupi. Motywacja dobra (bezpieczeństwo!), ale przykład Australii pokazuje, że skutek będzie odwrotny od zamierzonego. Poza tym znów jesteśmy odciągani od prawdziwej przyczyny wypadków na polskich drogach – brawury kierowców…

    • Adam Łaczek

      Jako dobry dziennikarz w poprzednich kilkudziesięciu tekstach o kaskach UDOWODNIŁEM że obowiązek jeżdżenia w kasku jest głupi i szkodliwy więc uważam, że jak najbardziej mogę tak napisać.

      • madziu

        Głupi wg PWN:
        1. «ograniczony i naiwny; też: świadczący o takich cechach»
        2. pot. «bezwartościowy intelektualnie»
        3. pot. «świadczący o czyimś zakłopotaniu»
        4. pot. «dający się wykorzystywać»
        5. pot. «niemający znaczenia»
        6. pot. «kłopotliwy, niezręczny»

        Które z tych znaczeń jako dobry dziennikarz masz na myśli?

      • Adam Łaczek

        Obowiązkowe kaski rowerowe to właśnie pomysł ograniczony i naiwny

      • widać, że 1 i 6 :-)

      • madziu

        1. Może ograniczony, ale na pewno nie naiwny ;).
        6. Że kłopotliwy i nieręczny dla rowerzystów? Chyba nie o to w tej definicji chodzi ;).

        W podstawówce miałem nauczyciela j. polskiego, który za każdym razem kazał nam udowadniać, że coś jest głupie, jeśli tak to nazwaliśmy. Nikomu się nie udawało. Kończyło się to zawsze lagą.

      • Adam Łaczek

        Naiwna jest wiara że ten obowiązek zwiększy bezpieczeństwo.

      • Właśnie naiwny – jego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa, a może okazać się (przykład Australii), że zmniejszy się przez to bezpieczeństwo. To jest naiwność.

        „6. Że kłopotliwy i nieręczny dla rowerzystów? Chyba nie o to w tej definicji chodzi ;).” – może i nie o to, ale jest kłopotliwy.

        „W podstawówce miałem nauczyciela j. polskiego, który za każdym razem kazał nam udowadniać, że coś jest głupie, jeśli tak to nazwaliśmy. Nikomu się nie udawało. ” – no jak on decydował, czy się udało, czy nie, to się nie dziwię…

      • madziu

        To był bardzo dobry nauczyciel. Nawet z dzisiejszej perspektywy twierdzę, że nigdy się nie udawało :).

        Niestety zgadzam się z Karolciu, że dobry dziennikarz nie napisze o niczym, że jest głupie.

  • madziu

    Pani Joanna Skrzydlewska chce po prostu zaistnieć. Przecież nikt o niej wcześniej nie słyszał. Dzięki Wam i temu, że podchwyciliście temat osiągnęła swój cel – nie jest już anonimowa.

    • pg

      Coś w tym jest – pan poseł Maciej Przegląd Techniczny Rowerów Mroczek tak samo ;)

    • Adam Łaczek

      No litości, Pani Joanna to Europoseł – polityk z licznym sztabem, wparciem partii matki + kilkadziesiąt tys głosów mieszkańców. Pani Poseł jest może anonimowa w Krakowie, ale nie w okręgu skąd pochodzi. To my jesteśmy „myszą”, a Ona „lwem”. Znaj proporcje:) A krytykowac trzeba od razu bo jak potem jakiś TVN nakręci o tym materiał to będą przekonani że nikt nie jest przeciw więc przygotują materiał pochwalny, a tak od razu wiadomo że są ludzie którzy myślą dokładnie odwrotnie.

      • madziu

        Pani Joanna byłaby osobą znaną, gdyby była znana we wszystkich okręgach a nie tylko w tym w którym startowała. Znani politycy to Gowin, Tusk, Kaczyński, Kurski, Palikot etc.

        Sądząc po oficjalnej odpowiedzi ministerstwa w sprawie interpelacji pana Mroczka (która dotyczyła również kasków i kamizelek) ani liczne organizacje reprezentujące rowerzystów nie siedzą cicho w takich sprawach ani ministerstwo nie zatrudnia idiotów:
        http://orka2.sejm.gov.pl/IZ7.nsf/INTop/02717?OpenDocument

      • Adam Łaczek

        Ministerstwo napisze to co jest wygodne, najczęściej broni własnych działań. A głupie działania trzeba nagłaśniać by inni nie poszli tym śladem.

      • madziu

        Może masz rację… ja w tym widziałem nieszkodliwe pitolenie jakiejś baby, ale może rzeczywiście trzeba dmuchać na zimne.

  • madziu

    Przepaszam – nie dzięki Wam, tylko dzięki Adamowi.

  • akme

    statystycznie rzecz ujmując zamiast kasków powinny być to maski hokejowe. a najlepiej – opancerzone maski Guya Fawkesa z pozdrowieniami dla wszystkich „polityków”.

    • kubaaa

      Najlepiej kaski szczękowe takie jak do DownHillu. O te to dopiero chronią. Kierowcy samochodów będą mogli nadal przekraczać prędkość i zajeżdżać drogę rowerzystom, bo ci drudzy będą przecież zabiezpieczeni kaskami…. oby zyło się lepiej.

    • pg

      Albo Jasona z „Piątek 13-go” :)
      Ale by kierowcy dystans trzymali

  • rbk

    Adam już kiedyś o tych badaniach pisał ale dla tych, co lubią oglądać 5 minut o różnicy między kaskiem a peruką:
    http://www.youtube.com/watch?v=NqA-Q5Gkvfk

    • madziu

      IMHO takich informacji nie należy komentować, dopóki nie zaczynają przybierać poważniejszego wymiaru. Tym „mini-posłom” chodzi właśnie tylko i wyłącznie o zaistnienie. Jeśli ich działania nie będą przynosiły takiego skutku, to przestaną :).

      • Adam Łaczek

        Ależ trzeba komentowac i to od razu. Ostatnim razem o mało co nie weszła Senacka poprawka dotycząca obowiązku jazdy w kasku, a np Anita Werner w Faktach ubolewała nad tym że takiego obowiązku nie ma. W tym temacie polskie społeczeństwo jest bardzo zacofane dlatego każda okazja jest dobra by je w tej tematyce dokształcić

  • madziu

    A może by Pani Posłance podrzucić pomysł legalizacji jazdy chodnikiem oraz po przejściach dla pieszych z dzieckiem w foteliku rowerowym? To akurat byłoby moim zdaniem bardzo dobre posunięcie (z autopsji wiem, że zsiadanie z roweru jak masz dziecko z tyłu jest niewygodne i niezbyt bezpieczne, jeśli nie masz w okolicy punktu podparcia).

    • Adam Łaczek

      Moim zdaniem należy dążyc do tego by to jazda jezdnią była bezpieczna wtedy jazda po chodniku będzie zbędna.

      • madziu

        A ja zrównałbym jazdę z dzieckiem w foteliku z opieką nad kierującym rowerem dzieckiem do lat 10.
        Oczywiście nie negując tego, co napisałeś.

  • Joanna Skrzydlewska, poseł doParlamentu Europejskiego

    Szanowny Panie,
    Proszę nie przeinaczać faktów ani ich dowolnie nie interpretować. Akcja „Jedź z głową w kasku” jest adresowana do dzieci, uczniów klas III szkół podstawowych, a więc 9-latków, a nie do dorosłych rowerzystów.
    Osoby pełnoletnie, jeżdżące na rowerach, mogą robić co chcą, jechać w kasku lub bez – same o tym decydują. Również Pan, może jeździć na rowerze bez kasku – to Pańska suwerenna decyzja. Nie miałam i nie mam zamiaru nikogo uszczęśliwiać na siłę, zatem jeszcze raz stanowczo proszę o nie przypisywanie mi zamiarów, których nie mam, nie miałam i mieć nie będę.
    Stanowczo oczekuję sprostowania kolportowanych przez Pana nieprawdziwych informacji na temat akcji organizowanej przeze mnie. Chcę podkreśliC, że jak do tej pory – a jest to już druga edycja mojej akcji – ani jedna matka nie skrytykowała mojego pomysłu, nie skierowała ani do mnie, ani do mojego biura poselskiego i żadnej z jego filii słowa skargi na to że zachęcam dzieci do jazdy na rowerach w klaskach. A zdanie rodziców małych rowerzystów jest dla mnie najważniejsze.
    Jeśli nie zrozumiał Pan informacji zamieszczonej na mojej stronie internetowej to wyjaśniam i podkreślam raz jeszcze: uważam, że obowiązek jazdy w kaskach w Polsce powinny mieć dzieci i młodzież do lat 15. Dorośli mogą robić co zechcą.
    Z wyrazami szacunku
    Joanna Skrzydlewska
    Poseł do Parlamentu Europejskiego

    • Adam Łaczek

      Szanowna Pani Poseł,
      Jestem ojcem prawie 2 letniego dziecka. Jeżdżę z córką na rowerze w foteliku po Krakowie, po jezdniach, chociaż głównie po tych z mniejszym natężeniem ruchu i z większymi ograniczeniami prędkości (raczej z dzieckiem staram się nie jechać tam gdzie ograniczenie jest większe niż 50 km/h). Córka nie zakłada kasku, ponieważ bojkotuje kulturę strachu i cenię racjonalizm.
      Co z tego że mnie Pani nie chce uszczęśliwiać na siłę, skoro chce Pani uszczęśliwiać na siłę moje dziecko. Czemu jako rodzic wg Pani nie mam prawa decydować o tym co ubierze moje dziecko? Partia która ma w nazwie „Obywatelska” powinna takie decyzje zostawiać rodzicom, inaczej cofamy się w czasu sowieckie.

      Tak się składa że kaski z powodu efektu „helmet-hair” są szczególnie źle tolerowane przez dziewczynki a jeśli np. dorastająca córka za 10 lat przez taki obowiązek nie chciałaby jeździć na rowerze to byłaby to dla mnie wielka osobista tragedia (co innego gdyby sama z własnego wyboru nie chciała). Gdyby to w szkole mojego dziecka organizowano akcje promujące kaski jak ta Pani akcja to na pewno byłbym niezadowolony, bo dla mnie jest to powrót do średniowieczna. Zresztą w takim myśleniu nie jestem odosobniony: podobnie swój sprzeciw przeciwko ideologicznych akcjom kaskowo-kamizelkowym wyrażał na jednym z najpoczytniejszych rowerowych blogów na świecie Mikkel Colville Andersen – ikona w świecie rowerzystów.

      A skoro „zdanie rodziców małych rowerzystów jest dla Pani najważniejsze”, to niech Pani wybór zostawi mi, a nie urzędnikom, bo jestem pewien, że moje dziecko, które przede wszystkim nauczę jeździć bezpiecznie i odpowiedzialnie na rowerze będzie bardziej bezpieczne bez kasku niż tysiące dzieci, których rodzice nie edukują w kwestii bezpiecznej jazdy, a jedynie kupują im kaski.
      Kask to amulet – ważniejsza jest edukacja i odpowiednie zachowanie.

    • kuba

      Dobrze by było gdyby to wyniki badań i obserwacje płynące z innych krajow były dla Pani ważniejsze niż opinie matek. Liczby i fakty a nie przeczucia, że coś jest bezpieczne.

    • VAT

      Pani Poseł,
      pisze Pani na swojej stronie, że domaga się uregulowań identycznych jak w przypadku narciarzy. Jeśli jazda po mieście na rowerze ma cokolwiek wspólnego z nartami, to raczej z biegowymi niż zjazdowymi – jedzie się głównie po płaskim z niewielkimi prędkościami. Wyobraża Pani sobie narciarzy biegowych, nawet dzieci, w kaskach? Proszę nie mylić wyczynowego kolarstwa z przemieszczaniem się przy użyciu roweru.

    • Hubert

      Szanowna Pani Poseł
      To wspaniale, że chce Pani zrobić coś dla bezpieczeństwa najmłodszych. Proponuję jednak by zajęła się Pani tym, co faktycznie, a nie „mitycznie” ma wpływ na to bezpieczeństwo. Na początek dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie ustawowego ograniczenia prędkości do 30km/h w pobliżu wszystkich szkół.

  • Krzysztof Szpunar

    Witam,
    Jestem ojcem 2letniego dziecka i również wożę syna na rowerze bez kasku jako że uważam takie kaski za nieporozumienie. Opinię swoją bazuję na doświadczeniu z kaskiem i kilku przejazdach dziecka w specjalnym rowerowym kasku, oraz ogólnym użyciu roweru po jazdy miejskiej.
    Kask dziecku przeszkadza, u starszych dziecki może powodować niechęć do roweru – to o czym pisał Adam Łaczek. Nie wyobrażam sobie np. gimnazjalistek w kaskach i kamizelkach.
    Dodatkowo, nie uważam kasku za odpowiednią ochronę dziecka ponieważ w zderzeniu z samochodem i na nic się nie zda.

    Pozdrawiam i życzę więcej racjonalnego spojrzenia na życie oraz więcej miejskiej jazdy rowerem.

  • madziu

    Szanowna Pani Poseł,

    Zacznę od tego, że prawdę mówiąc ja nie mam zdania co do obowiązku używania kasków przez dzieci. Swoje dziecko wożę w foteliku bez kasku, ale już jak siada na rowerek biegowy to kask ubiera (od czasu pewnego upadku).

    Mam natomiast inną konkretną propozycję. Uważam, że słuszne byłoby potraktowanie rowerzystów przewożących dzieci w fotelikach rowerowych na równi z osobami opiekującymi się kierującymi rowerami do lat 10. Konkretnie chodzi mi o to, żeby osoba poruszająca się na rowerze z dzieckiem w foteliku mogła korzystać z chodnika. Z praktyki oraz obserwacji wiem, że nie rozwija się dużych prędkości w czasie jazdy z dzieckiem w foteliku, ponieważ rower traci wiele na stabilności. Ta utrata stabilności powoduje, że poruszanie się w ruchu ogólnym – wraz z samochodami – staje się niekomfortowe i mniemam, że niebezpieczne niezależnie od tego, czy dziecko ma ubrany kask, czy też nie.

  • Bite bike

    Tak zwany „dziennikarzu”, ciekaw jestem skąd te zdjęcia? Zapłaciłeś za nie?
    Ukradłeś ze strony posłanki?
    Dostałeś zgodę autora na nieodpłatną publikację?

    • rbk

      A co, wstyd przed ludźmi teraz, że taka fajna akcja a nawet kasku poprawni założyć nie potrafią ;D?

    • Adam Łaczek

      Zdjęcie znalazłem na facebooku. Proszę zauważyć, że to nie jest oryginalne zdjęcie, ale praca przetworzona składająca się ze zdjęcia z akcji Pani Europoseł (co można potraktować jako formę cytatu), oraz drugiego zdjęcia z akcji policyjnej, co jest formą komentarza do cytowanego zdjęcia.
      Dodatkowo wyciąg z regulaminu facebooka:

      Gdy użytkownik publikuje treści lub informacje, korzystając z ustawienia Publiczne, zezwala on wszystkim, w tym osobom niebędącym użytkownikami Facebooka, na uzyskiwanie dostępu i wykorzystywanie informacji

      Proszę zauważyć, że nie umieściłem zdjęcia na własnym serwerze, a jedynie korzystam z zasobów udostępnionych na facebooku.
      Tezy więc że coś ukradłem to zwykłe oszczerstwo

  • Bite bike

    Mnie nie wkurzają kaski, ale powszechna w polskim internecie praktyka przywłaszczania sobie cudzych rzeczy, zdjęć zwłaszcza. Kolorowe, błyszczy, to sobie wezmę… A potem dorobię ładną teoryjkę, jak ktoś złapie za rękę. I najlepiej jeszcze się oburzę. Brrr …

  • podlaski_cyklista

    „Tezy więc że coś ukradłem to zwykłe oszczerstwo” – dlatego właśnie takie wpisy od razu kasujemy, nie tłumaczymy się i nie wdajemy w żadne dyskusje z trollami, które włażą gdzieś tylko po to, by dać upust chęci zaistnienia. Chamstwo i ignorancję trzeba zwalczać efektywnymi, autorytarnymi metodami.

  • Mona

    Panie Adamie, przykro mi, ale nie ma Pan racji.
    Cytował Pan fragment regulaminu FB, ale wyciągnął błędne wnioski.

    Regulamin Facebook’a, w art.2.2 stanowi: „Gdy użytkownik publikuje treści lub informacje, korzystając z ustawienia Publiczne, zezwala on wszystkim, w tym osobom niebędącym użytkownikami Facebooka, na uzyskiwanie dostępu i wykorzystywanie informacji, a także wiązanie ich z użytkownikiem (tj. jego imieniem i nazwiskiem oraz zdjęciem profilowym).”

    Proszę zauważyć, że w początkowej części zdania mamy słowa „treści i informacje”, ale w upoważnieniu, w końcu zdania, jedynie „informacje”. Co z tego wynika?

    Otóż, użytkownik Facebooka, korzystając przy publikacji swych treści z ustawienia „publiczne”, godzi co prawda, że osoby trzecie „uzyskują dostęp” i mogą „wykorzystać informacje”. Nie ma tu jednak słowa o wykorzystaniu treści. A fotografia jest niewątpliwie „treścią”.

    Co więcej, zgodnie z polskim prawem, publikacja wizerunku osoby niepublicznej, bez jej zgody, w sytuacji gdy stanowi ona temat zdjęcia, jest zakazana. Pan ten zakaz łamie, narażając się na wynikające stąd konsekwencje.

  • Bite bike

    smętne misie :)

  • KoAjak

    „Chamstwo i ignorancję trzeba zwalczać efektywnymi, autorytarnymi metodami.” A głupotę autora czym? : )