Polityka Rowerowa Krakowa. Fakt, czy mit?

Polityka Rowerowa Krakowa. Fakt, czy mit?

19 lat. Tyle na papierze ma polityka rowerowa miasta Krakowa. Co udało się przez ten czas osiągnąć? Otóż na tak lubianym przez urzędników papierze – całkiem sporo. Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja z poziomu ulicy.

Inicjatywa Kraków Miastem Rowerów opracowała raport na temat polityki rowerowej Krakowa. Przedstawiamy zaktualizowaną wersję RAPORTU – stan na koniec 2011 roku.  Celem Raportu było przeanalizowanie polityki rowerowej Miasta Krakowa oraz zbadanie stanu infrastruktury miasta. Dane do raportu zbierano i opracowywano w latach 2010 – 2011. Jakie wnioski?

Według miejskich dokumentów, takich jak Polityka Transportowa Miasta Krakowa – obowiązująca od 1993 roku, transport rowerowy ma być istotnym elementem systemu transportowego miasta. Rozwój infrastruktury i udogodnień dla rowerzystów został uznany za jeden z kluczowych czynników rozwoju Krakowa. Na uwagę zasługuje fakt, iż Kraków posiada dobrze opracowane Studium Tras Rowerowych oraz Standardy Infrastruktury Rowerowej. Ma więc mocną podstawę do realizacji skutecznej polityki prorowerowej.

Do mocnych stron Krakowa zaliczyć należy dostępność rowerową Śródmieścia. Wynika ona z zachowanego historycznego układu urbanistycznego. Strefa ograniczonego ruchu samochodowego sprzyja rozwojowi transportu rowerowego, nie występują też ograniczenia infrastrukturalne. Potencjał ten powinien być wykorzystany przez zniesienie nieuzasadnionych barier o charakterze administracyjnym. W szczególności istotne jest dopuszczenie dwukierunkowego ruchu rowerowego w ulicach jednokierunkowych.

Sytuacja poza Śródmieściem prezentuje się natomiast mniej optymistycznie. Przez 19 lat funkcjonującej „na papierze” polityki rowerowej zrealizowano zaledwie 20% tras opracowanych w Studium Tras Rowerowych. Z przeprowadzonej analizy wynika, że w obecnej sytuacji około 320 tys. (43%!) mieszkańców Krakowa odciętych jest od infrastruktury rowerowej prowadzącej do centrum miasta. Problem dotyczy w szczególności dzielnic południowych (Bieżanów, Prokocim, Swoszowice, Wola Duchacka) i północnych (Prądnik Biały, Prądnik Czerwony). Należy to uznać za swego rodzaju „rowerowe wykluczenie”. Pozostali mieszkańcy zmuszeni są korzystać z wybrakowanej, niespójnej infrastruktury, która w większości nie spełnia wymogów jakościowych i standardów technicznych przyjętych przez Kraków zarządzeniem prezydenta.

Lata 2007 – 2009 charakteryzowały się wprowadzeniem kilku innowacyjnych, stojących na wysokim poziomie rozwiązań takich jak sieć dróg rowerowych przy Rondzie Mogilskim czy pas rowerowy na ul. Starowiślnej. Rozwiązania te były pochodną pracy Zespołu Zadaniowego ds. ścieżek rowerowych. W lipcu 2011 roku Zespół został jednak rozwiązany. Powołane w jego miejsce nowe ciała działają na niejasnych zasadach. W praktyce udział społeczny w procesie tworzenia nowej infrastruktury został ograniczony. Negatywnym efektem zmiany podejścia do procesu tworzenia infrastruktury rowerowej są niedoróbki i substandardowe rozwiązania rowerowe przy najnowszych inwestycjach miejskich (Rondo Ofiar Katynia,  ul. Grota Roweckiego)

Pomimo wszystkich przeciwności za rowerem głosują jednak mieszkańcy swoimi codziennymi wyborami. Mimo złego stanu infrastruktury i niekompletnej sieci połączeń rowerowych, na rowerze odbywa się codziennie około 3,5% ruchu w mieście (dane szacunkowe). Nie jest powodem do dumy, że od 4 lat realne wydatki przeznaczone na infrastrukturę rowerową nie przekraczają 0,5 mln złotych co wynosi 0,00034 % całkowitego budżetu miasta.

Rok 2012 rozpoczął się lepiej od poprzednich. Po raz pierwszy od kilku lat na infrastrukturę rowerową przeznaczono około 4 mln zł. Jest to zasługa zarówno silnej presji społecznej, medialnej jak i zaangażowania radnych PO, którzy przegłosowali poprawkę do budżetu. Widać już pierwsze efekty – ruszają budowy kilku odcinków ddr, z których najważniejszymi wydają się uzupełnienie Trasy Tynieckiej oraz ddr na al. Pokoju.  Według informacji przekazanych nam na spotkaniu Zespołu ds. Polityki Rowerowej miasto zamierza zainstalować w tym roku stojaki pod Empikiem. Urzędnicy wciąż jednak boją się stawiać popularne już we Wrocławiu, czy Łodzi stojaki w jezdni (na miejscu parkingowym). Na skutek zbyt późno rozpisanego przetargu, wciąż puste stacje rowerów miejskich czkekają na wynik rozmów z potencjalnym operatorem.

W rowerowych sprawach coś drgnęło w 2012 roku. Niestety kilka ostatnich lat i wciąż silny opór urzędniczej i politycznej materii sprawia, że Kraków zaczyna odstawać od pozostałych polskich miast, w których odbywa się właśnie rowerowa rewolucja.

 

  • właśnie dzisiaj zaczęłam sezon rowerowy!Jutro rano i wieczorkiem ciąg dalszy :)

  • Puste stacje roweru miejskiego to totalny brak gospodarności i wyrzucanie naszych pieniędzy w błoto ! Jak wogóle można rozwiązywać umowę z jednym operatorem, nie mając pewności że znajdzie się następny ? Znając życie, będziemy mieli najdroższe stojaki rowerowe na świecie :D

  • Mnie najbardziej cieszy wzrost popularnosci roweru jako srodka transportu, a wszystko to dzieje sie pomimo usilnych staran urzednikow i blokowania z ich strony rozwiazan poprawiajacych dostepnosc i przyjaznosc przestrzeni miejskiej dla pieszych i rowerzystow.

    brawo obywatele, mam nadzieje, ze wspolnie niebawem odzyskamy ulice

  • Hubert

    10% udziału w ruchu rowerowym do końca dekady zrobi się samo. Jak władza pomoże, to może być drugi Berlin. Pytanie: czy pomoże?

  • karta brukselska mowi o 15%. ale jesli urzednicy, radni i prezydent zrozumieja wreszcie, jak istotni w systemie transportowym sa piesi i rowerzysci, to udzial roweru do 2020 moze byc w krakowie nawet na poziomie 20%

  • Dale

    Zwiększony udział rowerzystów w ruchu kołowym w Krakowie widać nie tylko w cyferkach statystycznych, ale przede wszystkim na ulicach. Dziś jadąc rowerem miałem przyjemność być świadkiem kilku pozytywnych zdarzeń, najczęściej jadąc drogami rowerowymi zatrzymując się na czerwonym świetle stawało obok mnie kilku rowerzystów. Drogi rowerowe nie świecą już pustkami. Z roku na rok ruch rowerowy zwiększa się :)

  • Hubert

    Rowerzystów widać na ulicach – zgoda. Niestety politycy zobaczą, to co my już widzimy prawdopodnie dopiero gdy dobijemy do jakiejś okrągłej cyferki.

  • Pingback: Zapraszamy na Sierpniową Letnią Masę Krytyczną! | I bike Kraków()