Dlaczego tak często kontrolują rowerzystów?

Dlaczego tak często kontrolują rowerzystów?

Krakowska Policja wykazuje się ogromną „nadgorliwością” w kontrolowaniu trzeźwości rowerzystów. Kontrole te są w ostatnim czasie tak częste, że – w porównaniu do częstotliwości kontrolowania kierowców – noszą znamiona szykanowania rowerzystów przez Policję. Można odnieść wrażenie, że sam fakt poruszania się rowerem jest dla policjantów wystarczającą podstawą, aby kierującego zatrzymać do kontroli trzeźwości.

Uznałem, że sprawa przekroczyła już granice zdrowego rozsądku, kiedy wczoraj wieczorem zostałem w odstępie 5 minut (!) dwukrotnie, na dwóch różnych ulicach zatrzymany do kontroli przez dwa patrole.

Nie omieszkałem oczywiście wyrazić swojej opinii (tej samej, którą formułuję w tym tekście) na temat takiego postępowania Policji kontrolującym mnie policjantom. W odpowiedzi uzyskałem informację, że Policja otrzymała zalecenie zmniejszenia liczby wypadków, w związku z czym kontroluje wszystkich – zarówno rowerzystów jak i kierowców.

Pytam jednak: dlaczego procentowo, w stosunku do ogólnej liczby kierujących, rowerzystów kontroluje się znacznie częściej? Jak wspomniałem, aktualnie praktycznie sam fakt poruszania się rowerem w określonych dniach i godzinach (konkretnie wieczorami w weekendy) jest praktycznie gwarancją bycia zatrzymanym przez policjantów do kontroli trzeźwości. Dlaczego w takim razie z równą skrupulatnością nie kontroluje się kierowców KAŻDEGO samochodu? Zanim patrol zatrzymał mnie do kontroli, przede mną przejechało 6 czy 7 samochodów, które patrol przepuścił nie zatrzymując ich. Natomiast mnie – jedyną osobę poruszającą się rowerem na tej ulicy – zatrzymał. Sytuacja taka spotyka mnie nie pierwszy raz. W ciągu zaledwie kilku ostatnich tygodni byłem trzykrotnie zatrzymywany do kontroli trzeźwości, za każdym razem sytuacja wyglądała tak, że policja zatrzymywała mnie – jedynego rowerzystę na ulicy – nie interesując się w ogóle kierowcami samochodów. Tymczasem trudno zaprzeczyć, że nietrzeźwy kierowca powoduje znacznie większe zagrożenie na drodze niż nietrzeźwy rowerzysta, tymczasem w świetle obecnego postępowania Policji nietrzeźwość może znacznie łatwiej ujść płazem kierowcy, niż rowerzyście.

Pytam zatem wprost: dlaczego krakowska Policja „uwzięła się” na rowerzystów w kwestii kontroli trzeźwości i apeluję o zaprzestanie postępowania noszącego znamiona jawnej dyskryminacji i szykanowania jednych uczestników ruchu w stosunku do innych. Proszę dostosować częstotliwość kontroli trzeźwości rowerzystów do częstotliwości kontroli kierowców i kontrolować rowerzystów w takim samym stopniu, jak kierowców – a właściwie to kierowców należałoby częściej, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, jakie powoduje kierowca w stosunku do rowerzysty.

  • Deltar

    Ciekawe, mnie jeszcze nigdy nie kontrolowano.

    • raj

      Mnie do niedawna też jeszcze nigdy, a trochę lat już jeżdżę… A ostatnio jakby się worek rozwiązał, tak jak opisuję w tekście.

  • Marcin Wojcik

    Brawo Jarek. Policja pojecie bezpieczenstwa na drodze wypacza od dluzszego czasu, gratuluje trafnego opisu jej dzialania.

  • pg

    Opera >> http://prntscr.com/6yuz0

    Ponadto: polują bo najłatwiej i najwygodniej i najbezpieczniej łapać rowery
    Co na to pan Dworak i ta cała rada bezpieczeństwa?

  • pg

    wiesz jak to w css poprawic?
    prosze o wskazowki

  • jan

    dziekujemy panu A. Łaczkowi (serdecznie pozdrawiając ibikekrakow ) za intensywwne kontrole trzeźwości przez policję. Mam nadzieję, że wszyscy pijani kierujący bandyci, ignoranci obowiązującego prawa wylądują tam gdzie ich miejsce.

    • Adam Łaczek

      Zapewne pisałem też we wcześniejszych latach bo chciałem zauważyć że w rekordowych latach 2004-2006 skazywano 70-80 tys rowerzystów rocznie.
      W latach 2005-2007 skazywano ok. 27 tys rowerzystów rocznie zostało skazanych na karę pozbawienia wolności .
      A jak chodzi o karę bezwzględnego pozbawienia wolności to rekordowy rok to 2007 w którym skazano tak 2044 rowerzystów.
      Rozumiem że wtedy też to była moja wina?

    • rbk

      No wiadomo – wina Adama! bo powiedział, że król jest nagi!
      Boje się, że Adam kiedyś napisze, że Grecja, Portugalia i inne PIGs bankrutują i to stanie się prawdą.
      Że jak? Że już zbankrutowały?

  • akme

    To może jakieś pospolite ruszenie w sprawie przepisów? Znów kogoś wsadzili do więzienia za promile na rowerze, kary się sypią za małe piwo.

    • Adam Łaczek

      Myślę że tu pomoże przygwożdżenie argumentami + szykuje pewną niespodziankę dla urzędników którzy przed TK twierdzili że rowerzyści jeżdżą po 70km/h :D Szczegóły wkrótce

  • Pingback: Policja zaprzecza, jakoby zbyt często kontrolowała rowerzystów… | I bike Kraków()

  • Paweł

    To chyba w jakichś innych Krakowach mieszkamy…
    Ja od ponad 20 lat jeżdżę po mieście na rowerze (warto pamiętać, że całkiem niedawno było to powszechnie uważane, za przejaw „wiochy” i obciach) a NIGDY, nie byłem w żaden sposób kontrolowany przez Policję. Nawet wtedy gdy kilkakrotnie zdarzało mi się zasuwać ulicami wieczorem bez żadnego oświetlenia (ot głupota młodości). Ponieważ dość dobrze znam też przepisy ruchu drogowego, z przykrością muszę stwierdzić, że jako rowerzyści jesteśmy chyba najbardziej nieprzepisową grupą uczestników ruchu. I nie chodzi mi tylko o lekceważenie przepisów bezsensownych ale i zagrania powodujące zagrozenie na drodze…