Trzeba gonić króliczka

BikePrawie miesiąc ZIKiT sprawdzał, jak mu wyszedł rowerowy rok 2011. Opublikowano raport, z którego wynika, że miasto stara się, dwoi i troi by promować ruch rowerowy w Krakowie. I przecież gołym okiem widać efekty! Zwłaszcza, jak się je wyrazi w liczbach. Papier wszystko przyjmie i nawet się nie zarumieni…

Starannie zmani… dopieszczone zostały zwłaszcza cyferki, a ciekawym zabiegiem jest też podawanie na przemian kilometrów z metrami. I tak na przykład czytamy, że:

oddanych zostało również 1330 metrów kontrapasów

Znak zakaz wjazdu z tabliczką dotyczy zwłaszcza rowerówDziwię się, że nie podano tej liczby w centymetrach. To dopiero byłby progres – wzrost o dwa rzędy wielkości! Przez przypadek tylko pominięto DETAL, że w 2011 roku poprzez zmianę na jednokierunkowe ograniczono ruch rowerzystów na co najmniej 15 ulicach: Kraszewskiego, Dworcowa, Kujawska, Racławicka, Seniorów Lotnictwa, ulice na osiedlu Górali, uliczki międzyblokowe przy budynkach ul. Królewskiej i ulice na os. Oficerskim. W tym na ul. Zaleskiego – strategicznej dla zachowania bezpieczeństwa rowerzystów jadących z Nowej Huty do Starego Miasta.

Bilans „kontrapasowy” mamy za rok 2011 ujemny, a do tego wprowadzone zmiany pogarszają znacznie bezpieczeństwo rowerzystów na krakowskich ulicach.

W raporcie czytamy m.in.:

W ostatni dzień grudnia 2010 roku krakowskie ścieżki rowerowe liczyły niespełna 97 km. W roku 2011 ta wartość wzrosła o 11 proc. W sumie w Krakowie mamy 108 km tras rowerowych.

Lampa w środku drogi dla rowerów.

foto: Rafał Terkalski

Te 11% (a właściwie oszałamiające 110‰!!) zasługują na uznanie. Niewątpliwie. Zwłaszcza, że wartością dodaną są lampy na środku nowych dróg dla rowerów, uskoki, brak ciągłości DDR i przejazdów, czy cała masa błędów np na Rondzie Ofiar Katynia. Te ostatnie zresztą przyniosły ogólnopolski rozgłos Krakowowi. W końcu:

Nieważne, co mówią! Ważne, że mówią!

No pewnie, że tak! Vivat 110‰!

Czytając raport odnoszę wrażenie, że jest super, wszędzie przecież wzrosło. I tak sobie myślę, że gdyby pieniądze na infrastrukturę rowerową w roku 2011 nie pozostały tylko zapisem na papierze to nie byłoby tylko super ale bylibyśmy prawdziwym rowerowym eldorado!

Krakowskie rowerowe obwarzankiMamy także w Krakowie orgię stojaków rowerowych (wzrost o 2500‰!). Montowanych np na środku Placu Centralnego jako elementy małej architektury cieszące oko pasażerów tramwajów, przy ulicy Warszawskiej – usytuowane tak, że nie da się przypiąć roweru aby nie wystawał na jezdnię lub blokował ruchu pieszych, czy na skrzyżowaniu Lubomirskiego z Rakowicką, gdzie jeszcze nigdy żadnego roweru przypiętego nie widziałem, choć oficjalnie obwołano je, że zostały zamontowane przy Uniwersytecie Ekonomicznym.

W raporcie zabrakło informacji, że mamy także w Krakowie ZERO stojaków zamontowanych w jezdni.

W raporcie przeczytać można:

Na zlecenia ZIKiT przygotowano szereg koncepcji i projektów zawierających w swym zakresie budowę infrastruktury rowerowej.

Tajemnicą poliszynela jest natomiast ile gotowych już projektów, które miały być realizowane w roku 2011 i latach wcześniejszych straciło swoją ważność. Procedurę ich opracowywania będzie trzeba zaczynać od początku. Ale czyż nie o to właśnie chodzi? Trzeba gonić króliczka ale pod żadnym pozorem nie należy go łapać! To w Krakowie, jak na razie, wychodzi doskonale.

Krakus od urodzenia. Absolwent VIII LO i archeologii UJ, pracuje w jednym z międzynarodowych koncernów chemicznych. Z zamiłowania dziennikarz społeczny. Zamieszkiwał w Nowej Hucie, na Klinach, Prądniku Czerwonym, a obecnie na Górce Narodowej. To ostatnie spowodowało, że sprzedał samochód i kupił rower. Nadal nie może się nadziwić, jak inny jest Kraków z perspektywy dwóch kółek. W wolnych chwilach spotyka się z rowerową bracią, a co zasłyszy, opisuje.

  • rbk

    A propos stojaków w jezdni; tak się to robi we Wrocku:
    http://www.flickr.com/photos/rybasso/6280062378/

  • Jakub Stępak

    No niestety, miasto cały czas wmawia że jest dobrze, nawet jak nie jest :(

  • boohaay

    ech, betonowy niedasiów…
    1,33 km kontrapasa o matkoboskoczęstochosko co za żal.

  • ciekawe czy ZIKiT sie ustosunkuje

  • Michał Młody

    Dobre pytanie. Myślę, że będzie to coś w tym stylu:

    Z ogromnym zaciekawieniem przyjmujemy zawsze opinie wyrażane na portalu ibikekrakow.com Niestety w zimie, tuż po Świętach – okresie miłości i pokoju nasza instytucja zatrudniająca około 2000 osób (trwa przygotowywanie raportu nt liczby zatrudnionych) znowu zaatakowana została w bezpardonowy sposób z czym nie możemy się zgodzić.

    Młodociany Michał Młody, prawdopodobnie oszołomiony promilami, o których tak dużo pisze nadinterpretuje fakty i pomija, że wszystkie nasze działania są konsultowane ze środowiskiem i wynikiem tych konsultacji. Z najwyższą starannością przysłuchujemy się argumentom strony społecznej czego przykładem jest choćby lokalizacja stojaków ufundowanych przez AllForPlanet. W konsultacjach tych uczestniczyło dwa tysiące anonimowych internautów, co automatycznie przełożyło się na najlepsze możliwe lokalizacje.

    Michał Młody daje niestety ponieść się emocjom i ślepo ufa w śmiertelnie niebezpieczne rozwiązania z dziedziny pseudo-inżynierii ruchu pseudo doktorów i samozwańczych ekspertów. Prawdopodobnie bez refleksji przyjmuje także przestępcze działania władz Gdańska, którym wydaje się, że podwieszenie tabliczki T-22 rozwiązuje sprawę. Tymczasem tu nie Gdańsk. Tutaj Kraków z zakorzenionymi w cesarskiej Galicji tradycjami! Prosty milicjant musi wiedzieć, kto jest winny, gdy dojdzie do kolizyji wiełacypeda z automobilem.

    Jeśli zaś chodzi o niedostatki w infrastrukturze rowerowej to powtórzmy po słynnym strażniku miejskim: jeśli rowerzystom jest tak źle w Krakowie, radzimy: sprzedać rower, kupić samochód. Z klimą. Żeby smogu nie wdychać.

    • Jakub Stępak

      <3

    • Adam Łaczek

      epic win :)