Czy Policji zależy na poprawnym oświetleniu rowerzystów?

kamizelka odblaskowaNieoświetleni rowerzyści nie są wcale głównym problemem rowerzystów. W 2010 roku jazda bez wymaganego oświetlenia była przyczyną tylko 0,4% wypadków w obszarze zabudowanym. Nie da się jednak ukryć, że nieoświetleni rowerzyści robią „krecią robotę” tzw. środowisku rowerowemu, które jest z moich obserwacji poprawnie oświetlone. W ten sposób mała nieoświetlona grupa rowerzystów rozciąga złą opinię na wszystkich rowerzystów, co przekłada się na masę negatywnych emocji – głównie ze strony kierowców. Postanowiłem więc zainteresować tematem nieoświetlonych rowerzystów krakowską Policję – niestety bezskutecznie… A odpowiedź krakowskiej drogówki daje więcej pytań niż odpowiedzi.

Osobiście posiadam przepisowe i silne oświetlenie roweru, przepisowe + dodatkowe odblaski na rowerze (w szprychach, pedałach i przepisowe z tyłu), dodatkowo w miesiącach chłodniejszych, gdy noszę długie spodnie owijam nogawki odblaskową taśmą na rzepy (podwójna funkcja: odblask i ochrona przed zabrudzeniem). Dlatego też bardzo irytuje mnie np. nachalna promocja kamizelek odblaskowych, przy jednoczesnym braku działań na rzecz oświetlenia – postanowiłem napisać pismo do Policji:

Odnoszę wrażenie, że Polska Policja nie do końca ma pomysł na rozwiązanie problemu nieoświetlonych rowerzystów. Z jednej strony stale promuje się kamizelki, tyle że rowerzysta w kamizelce, a bez oświetlenia dalej będzie niepoprawnie oświetlonym rowerzystą, a dodatkowo oświetlenie w przeciwieństwie do kamizelki stale może być przy rowerze, a kamizelkę raz można wziąć, a raz nie (z akcentem na nie). Zresztą przeciwko kamizelkom już się wypowiedziałem szerzej na łamach ibikekrakow.
Jeśli nie kamizelki to co?
Odpowiadam: egzekucja. Jeśli obowiązujące przepisy będą surowo egzekwowane to odsetek rowerzystów bez oświetlenia znacząco się zmniejszy.
Dodam też autorski pomysł:
Otóż ze słyszenia od znajomych dowiedziałem się że zdarza się że np patrol Policji zatrzyma kogoś bez dokumentów rejestracyjnych samochodu, ale mandatu nie daje, tylko puszcza wolno kierowcę by ten za chwilę przyjechał z dokumentami (oczywiście mają jego dane i jak kierowca się nie wróci to mają komu wypisać mandat).
Nie wiem czy to legalne, odpowiem też że już nie pamiętam który z moich znajomych mi to opowiadał, ale gdyby podobny manewr zastosować dla rowerzystów to mógłby być to strzał w 10.
Otóż patrol Policji mógłby zatrzymać rowerzystę bez oświetlenia – zebrać jego dane, dać mu tydzień na pojawienie się na Komendzie z zakupionym oświetleniem, a jak rowerzysta nie pojawi się to po prostu bez pardonu wypisać mandat za brak oświetlenia. W ten sposób każdy rowerzysta zatrzymany za brak oświetlenia szybko kupiłby sobie takowe, a skoro kupi, to pewnie też zamontuje.
Nie wiem czy takie działanie byłoby zgodne z przepisami, czy procedurami, ale może warto je rozważyć?

Wkrótce odpowiedziała Policja:

W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 13 grudnia 2011 roku w sprawie nieoświetlonych rowerzystów informuję, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami tj. Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia rower powinien być wyposażony:
– z przodu – w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej;
– z tyłu – w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
– co najmniej jeden skutecznie działający hamulec
– w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

Kamizelka odblaskowa nie jest wyposażeniem obowiązkowym rowerzysty, natomiast niewątpliwie jazda w niej sprawia, iż rowerzysta jest bardziej widoczny na drodze.

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym, określa jakie kierujący pojazdem obowiązany posiadać dokumenty podczas kontroli.

Natomiast Kodeks Wykroczeń, określa rodzaj kary za poruszanie się pojazdem bez wymaganych dokumentów.

Jednocześnie informuję, iż Policja nie jest organem władnym dokonania zmian w obowiązujących przepisach, z wszelkimi propozycjami należy zwracać się do stosownego Ministerstwa.
Z up. Naczelnika WRD KMP w Krakowie
asp. Mariusz Chmielowiec

Ta kuriozalna odpowiedz Policji chyba nie wymaga mojego komentarza. Ciekaw jestem jednak Waszej opinii w tej sprawie – co o tym sądzicie? Czy Policji naprawdę zależy na poprawnym oświetleniu rowerzystów? Przy okazji napiszcie co sądzicie o moim pomyśle na walkę z nieoświetlonymi rowerzystami? A może sami macie lepszy?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Janek

    Witaj, to że ty masz mocne oświetlenie nie oznacza że wszyscy je mają. Wszystko zależy którędy się poruszają rowerzyści i o której porze dnia. Bo mogą mieć oświetlenie i jeździć w dzień, a ci co nie mają nagminnie robią to widać wieczorami. Sam jako kierowca doświadczyłem kilkunastu przypadków że rowerzysty nie było widać i nic sobie z tego nie robił, jadąc nawet alejami gdzie obowiązuje 70 km/h. Jestem też rowerzystą więc wiem jak ważne jest oświetlenie. A Policja jest od tego żeby upominać i karać, bo wiele rowerzystów lekceważy życie swoje i innych uczestników na drodze. Nie wspominając o pijanych rowerzystach i tych którzy nie umieją stabilnie jeździć po drodze (chwieją się z lewa na prawo).

    • Jakub Stępak

      Ale przecież o to nam (Adamowi) właśnie chodzi – żeby prawo egzekwować, tylko egzekwować je z głową. A odpowiedź Komendy nie jest w ogóle odpowiedzią na pytanie Adama – ktoś totalnie nie myślał pisząc odpowiedź.

    • Milenka

      Wygląda na to, ze nie tylko policja ma problem z czytaniem ze zrozumieniem :/

    • Adam Łaczek

      No przecież wyraźnie piszę że nie wszyscy mają oświetlenie i chce żeby się Policja zajęła tymi bez oświetlenia, bo robią takim jak ja – krecią robotę.

    • elmik

      Na alejach obowiązuje 70 km/h? Czy wymieniono wszystkie znaki B-33 na C-14?

  • bez_kamizelki

    Podobno w Utrechcie działały specjalne rowerowe patrole policji, które zatrzymywały rowerzystów bez oświetlenia. Delikwent lub delikwentka mieli do wyboru zapłacić wysoki mandat lub… zakupić u patrolu komplet światełek za kwotę niższą od mandatu. Moim zdaniem bardzo skuteczna akcja promująca doświetlanie rowerów :)

    • Jakub Stępak

      I to jest bardzo dobry pomysł :) Pomyślimy o tym – może uda się coś zorganizować z Policją :)

    • Adam Łaczek

      To też fajny pomysł, ale u nas Policja ma zakaz przyjmowania opłaty za mandat. I myślę że przez ew podejrzenia korupcyjne niestety by takie coś nie wypaliło, a szkoda.

  • Tomasz P

    Policji nie będzie zależeć na bezpieczeństwie w tym oświetleniu rowerów, ponieważ jest to organ egzekucji prawa. W tym sensie odpowiedź komendy w Krakowie wydaje mi się racjonalna. To nie oni przecież ustalają przepisy. Z mojego doświadczenia wynika, że policjanci raczej nie kontrolują rowerów, chociaż inaczej było w latach 90., kiedy moim zdaniem kontrole były częstsze. Wydaje mi się, że problem braku oświetlenia dotyczy jednak bardziej małych miast i wsi, gdzie brakuje oświetlenia ulicznego i tam należałoby wysłać podobny list, nie tylko zresztą do policji ale i do urzędu gminy. Zresztą to na terenach wiejskich najczęsciej dochodzi do śmiertelnych wypadków z udziałem rowerzystów Pomysł z warunkowym mandatem jest bardzo dobry i warto, żeby zainteresować nim jakiegoś parlamentarzystę czy ministerstwo.

    • Jakub Stępak

      Jeszcze raz to samo: o to nam chodzi – o egzekucję prawa. Przeczytaj jeszcze raz pytanie Adama i odpowiedź Komendy – ona jest w ogóle na inny temat.

      • Bartosz

        Jak to zwykle gdy urzędas odpisuje. Może tak naskrobiesz coś w stylu „W odpowiedzi na ..” i dalej równie nie na temat. Może się zastanowią.

    • Hubert

      Egzekwowanie prawa w przypadku ruchu drogowego ma na celu właśnie zapewnienie bezpieczeństwa. Jak niestety widać krakowska Policja w ogóle nie wie komu i po co służy. Jedno jest faktem: na bezpieczeństwie jej nie zależy.
      Swoją drogą, ciekawe co na tę korespondencję powiedzieliby ci, którzy wciąż zarzucają rowerzystom roszczeniowość i stawianie się ponad prawem?

    • Adam Łaczek

      Skoro Policji nie zależy na bezpieczeństwie tylko na egzekucji jak piszesz, to po co ta cała szopka z kamizelkami odblaskowymi?

      • Jak to po co ta szopka z kamizelkami ? Proste: ktoś miał dużo kamizelek do sprzedania! Przecież policja nie dostała ich od kogoś za darmo !?
        A prawo i jego egzekucja, jak widać, ich nie interesuje, i tego nigdy nie mogłem zrozumieć.
        Przecież można byłoby w ten sposób fajnie dopełnić kasę państwową, ale jak widać nie są zainteresowani.

        Skoro tak jest, to proponuję stworzenie takiej „vigilante” organizacji, która jeździła by ulicami na rowerach, była ubrana w jakiś ninja outfit, i doganiała rowerzystów bez oświetlenia, a również tych co myślą że mają (nieprawidłowo zamontowane, świeci w niebo, itp) i grozić im kaleczeniem opon jeśli natychmiast nie uruchomią prawidłowe oświetlenie, lub kupią od „vigilantów” i zamontują.
        Wziąć sprawę w swoje ręce, skoro władzę nie są zainteresowani.

        Nie no, serio mówię!

  • madziu

    Nie wiem, co Adam uznaje za „srodowisko rowerowe” ale najwyrazniej jest to mniejszosc osob poruszajacych sie po naszym miescie na rowerach. Nieoswietlonych i nieprawidlowo oswietlonych (czolowki, lampki krzywo przypiete na plecakach itp.) jest zdecydowana wiekszosc. Pomijajac kwestie samochodow – to przeszkadza nawet innym rowerzystom. Zwlaszcza w miejscach slabo oswietlonych.

    • Hubert

      Bzdura, żadna tam większość. Stań któregoś dnia na Kopernika po zmroku i się przekonasz. Ostatnio wzrasta też sprzedaż rowerów miejskich i trekkingowych, które są fabrycznie wyposażone w pełne oświetlenie – już choćby z tej racji liczba „czarnych owiec” spada.

    • tramwajem

      Wystarczy przeglądnąć to, by przekonać się, że zdecydowana większość rowerzystów ma prawidłowe oświetlenie. Co nie zwalnia Policji z obowiązku karania tych, którzy go nie mają. Dziwi zatem ich olewcza odpowiedź na list Adama.

      • Wypowiem się jako osoba nie mieszkająca w Krakowie.
        Miałem taką przyjemność by gościć w Krakowie przez 4 dni w zeszłym tygodniu.
        Poruszałem się po mieście komunikacja miejską lub pieszo,
        bo niestety tych wypożyczalni rowerów naprawdę zimą nie ma O_O
        W swoim poruszaniu się i podziwianiu tego pięknego miasta,
        szczególna zwróciłem uwagę na rowery, infrastrukturę rowerową, oraz liczbę jak i zachowanie rowerzystów w te mroźne dni.
        Byłem pozytywnie zaskoczony ilością rowerzystów.
        Było ich mnóstwo, niezależnie od warunków pogodowych (raz lało, śnieg nawet padał nie raz)
        Infrastruktura i tak dużo lepsza niż gdzieś indziej.
        Ale to co zobaczyłem na temat świateł, to po prostu szok !
        Nie liczyłem dokładnie ale powiem że zauważyłem może tylko dwóch lub trzech bez żadnego oświetlenia,
        głównie poruszając się ścieżkami rowerowymi, lub przez stare miasto.
        O wiele wiele więcej było takich co byli tylko częściowo oświetlonych, lub takich co myślą że są oświetlony.
        Było parę takich co po prostu mieli działające tylko jedno ze świateł pomimo tego że prawidłowo zamontowane,
        ale dużo więcej było takich którzy mieli lampki tylne zamontowane na pasach torb różnych,
        na ubraniu, pasach itp. gdzie światła tego nie za bardzo można było zauważyć nawet jak go się szukało,
        bo świeciło ono w najczęściej w bok lub w niebo.
        Widziałem też kolesia z uwaga, niebieskim migającym świetle z przodu !
        Tak, prawdziwe niebieskie niebieskie, że pomyślałem że to rowerowy patrol policji :D
        Był parę takich co mieli te żółto/zielone migające z przodu, znam to światło, to dobry CatEye, ale niestety jako pierwsze w „nie udanym kolorze” i słabą mocą, po drugie nie zgodnie z przepisami – kompletnie nie zauważalne!
        Nie można kupić zwykłe białe, bo nie że jest o wiele tańsze, jeszcze jest mocniejsze i zgodne z przepisami.
        Pytam się kto w ogóle tego sprzedaje !?
        Widziałem tylko jednego kolesia z czołówką, jak się kręcił pod rondem Mogilskim przez przejścia dla pieszych (a może tam ścieżka jest? nie wiem, nie było wydać z daleka a ronda nie znam)
        i w żaden sposób nie zmieniło to mego zdania na temat czołówek jako głównego i jedynego oświetlenia rowerzysty z przodu.
        Owszem dało się zauważyć że „coś tam się rusza w ciemności” ale w żaden sposób nie przypominało to jakiś poruszający się pojazd.
        Dodatkowo snop światła oświetlał tuż przed przednim kołem roweru, a takie słabiutkie światło led nawet nie zdało egzaminu jako „światło pozycyjne”, zwłaszcza w tłumie innych świateł na ulicy.
        Jakby było prawidłowo zamontowane, i świeciło do przodu, a nie tuż przed przednim kołem, to bez problemu by się dało zauważyć.
        A ja w tym momencie stałem na przystanku i się rozglądałem za rowerzystami, ale kierowca, a nawet kolega rowerzysta tej czołówki nie zauważy, dopóki będzie za późno, jeśli w ogóle.
        Czyli wnioskuję że większość jednak posiada światła, ale nie umie ich prawidłowo korzystać,
        czyli nie za bardzo zdały by egzamin na kartę rowerową ;-)

        Pozdrawiam

      • pg

        To kompletnie niereprezentatywna grupa rowerzystów, powiedziałbym że dość powyżej średniej krajowej zarówno jeśli chodzi o znajomość przepisów, oświetlenie i tego typu sprawy
        Niestety ale w całym kraju jest dużo gorzej
        Nie ma co się oszukiwać, ogólnie w kraju jest źle

  • madziu

    Codziennie wracam po zmroku bulwarami wislanymi i widze jak jest. Chyba mieszkamy w roznych Krakowach. Jakiekolwiek oswietlenie ma owszem – wiekszosc, ale sensowne oswietlenie (nie wpadajmy w paranoje, zeby od razu przepisowe, bo wrzucimy do worka zle oswietlonych wszystkich, ktorzy maja przednie swiatla na kierownicy, ktorzy maja migajace przednie etc.) zdecydowana mniejszosc. Jedna mala dioda led naprawde nie zalatwia sprawy a czolowki i swiatla na plecakach doprowadzaja do szalu. Swiatlo na przewidywalnej wysokosci to prawidlowa ocena odleglosci nadjezdzajacego z przeciwka. Po to jest przepis ograniczajacy jego wysokosc. To, ze za bardzo rygorystycznie to inna kwestia. Nie mowiac juz o tym, ze skoro poki co nie wolno stosowac migajacego przedniego, to moim zdaniem nie powinno sie tego robic.

    • Adam Łaczek

      Już nie przyczepiajmy się tak do tego migającego światełka – lada chwila będzie legalne.
      Odblaski z opon też każesz zrywać?

      • madziu

        Nie – bo mam :)

  • madziu

    A tak serio to na DDR stale swiatlo jest lepiej widoczne i lepiej oswietla i nie rozumiem dlaczego ludzie tam „mrygaja”. W ruchu ogolnym (z samochodami) nie mam zdania. Nie zmienia to faktu, ze prawo nie jest po to, zeby przestrzegac tylko tych przepisow, ktore nam jest wygodnie przestrzegac.

  • pg

    @Adam
    Pomysł genialny, wart interwencji polityków bo:
    niestety w Polsce policja ma mentalność PRLowską, to instytucja skostniała, zhierarchizowana i niewiarygodnie biurokratyczna i nastawiona na przepisy a nie na myślenie (a już na pewno nie na samodzielne myślenie)
    Jest formą represji na obywatela nie realną pomocą dla potrzebującego lub nieświadomego
    I mimo prób ocieplenia wizerunku skutek jest marny
    To nie Anglia niestety czy inne kraje zachodnie

  • barklu

    Tylko może poczekajmy jak zmienią przepisy i pozwolą w dzień jeździć rowerem niewyposażonym w oświetlenie – bo mandat warunkowy nie wypali, a w pogoni za „wykrywalnością” będą kontrolować wszystkich jadących w dzień (w dzień jeździ więcej niż po zmroku, szczególnie latem) i wlepiać mandaty za brak świateł, pomimo że nie ma obowiązku by były wtedy włączone.
    I może warto byłoby napisać wprost, nie zagłębiając się w temat kamizelek ani obowiązkowego wyposażenia (bo jak napisałem można sobie strzelić tym w stopę), np. coś takiego: „nawołujemy do bezwzględnego egzekwowania obowiązku jazdy po zmroku na światłach i karania nieoświetlonych”.

    • Jakub Stępak

      Nie będzie można jeździć BEZ oświetlenia – ono będzie mogło zdemontowane. To oznacza, że będzie je musiał posiadać – na przykład w plecaku.

      • Hubert

        Zaraz, zaraz – IMO nie posiadanie przy sobie lampki w dzień jest obecnie (a tym bardziej będzie po nowelizacji) nieszkodliwe społecznie. Nikt nie powinien dostać za to mandatu – vide art. 1 par. 1 k.w.

      • Jakub Stępak

        Nie no wiadomo że w środek lata jak się na burzę nie zanosi to ok. Ale na przykład przy zachmurzeniu jest już zagrożenie deszczem.

  • madziu

    @Hubert.
    Dzisiaj. Trasa praca – dom. Wyjazd 16.35, przyjazd 17.10.
    11 nieoswietlonych rowerzystów, 7 oswietlonych z przodu i z tylu (licząc mnie), jeden tylko z przodu, jeden tylko z tylu. Nie brałem pod uwagę jakości oświetlenia. Mogła być nawet moja „ulubiona” czołówka.

    • wini

      Cóż, pod tym względem w tej chwili zakrzówek jest ewenementem – oświetleni rowerzyści to jakieś 98-99% ( w ciągu ostatnich 2 miesięcy widziałem chyba z 3-4 ). Powód prosty- jak ktoś przejedzie tam ciemną nocą bez oświetlenia(albo z kiepskim…) to następnym razem już coś sobie kupi :D a raczej jeżdżą te same osoby. Choć irytuje mnie liczba okamizelkowanych(mistrzostwo świata- kamizelka+plecak na n iej ;)) i okaskowanych no ale ich wybór.

      • Hubert

        Myślę, że wiele zależy od miejsca i pory. Najwięcej „ciemniaków” zdarza się oczywiście między 16 a 17. Nie zaskakuję mnie więc obliczenia madziu, ale nie sądzę, żeby było to reprezentotywne badanie. W każdym razie moje wrażenia są zupełnie inne.

  • barklu

    „Nie będzie można jeździć BEZ oświetlenia – ono będzie mogło zdemontowane. To oznacza, że będzie je musiał posiadać – na przykład w plecaku.”

    Albo w domu – wystarczy że mocowania będą.

  • madziu

    Nie byłbym tego taki pewien. Myśle, że będzie to kolejny superprecyzyjny przepis, którego wykonanie będzie zależeć od widzimisię lokalnego naczelnika drogówki i komendanta SM. Na moją logikę jednak, gdyby nie trzeba było mieć świateł przy sobie, to przepis mówiłby, że rower nie musi być wyposażony w światła jesli porusza się od świtu do zmierzchu a nie, że może mieć zdemontowane oświetlenie. Moim zdaniem po prostu ktoś chce ułatwić rowerzystom życie, żeby z obawy przed kradzieżą nie musieli w kółko zdejmować i zakładać lampek zostawiając rowery na mieście.

  • madziu

    @ Hubert
    Ja się zacząłem zastanawiać, czy po prostu nie zwracam bardziej uwagi na nieoświetlonych a tak naprawdę nie jest tak źle i dlatego przeprowadziłem ten test. A co do największej ilości nieoświetlonych między 16 a 17 to z jednej strony jakoś tam to rozumiem, bo wydaje się, że przecież w miarę dobrze jeszcze widać, a z drugiej to jest pora o jakiej wzrok ludzki najbardziej zawodzi. No i zza szyby samochodu o tej porze bardzo słabo widać nieoświetlone obiekty, a to ma niebagatelne, jeśli nie pierwszorzędne znaczenie.

    • rbk

      Jak jest „szarówka”, czy zaczyna zmierzchać to zawsze włączam oświetlenie. Rano również, gdy niby jest jasno i wiem, że prawdopodobnie nic nie daje na 90% długości trasy. Ale są miejsca, gdzie wyjeżdżam np z ciemniejszego parku, czy jadę przez tunel na końcu Racławickiej i wtedy mam pewność, że jestem widoczny.

      Co do odpowiedzi policji, to smutne, że taka odpowiedź została udzielona. Zastanawiam się na ile byłaby inna, gdyby z inicjatywą wyszło stowarzyszenie. Na pewno wrócimy do tej kwestii i akcji „doświetlania” rowerzystów :)

  • STA-TY-STY-KA!

    To jedyna rzecz, która interesuje Policję, a nie żadne bezpieczeństwo obywateli.

  • pg