[Os. Oficerskie] List otwarty dr Tadeusza Kopty do Dyrektor ZIKiT

Publikujemy list otwarty doktora Tadeusza Kopty skierowany do pani Joanny Niedziałkowskiej – Dyrektor ZIKiTu, w sprawie wprowadzonej niedawno organizacji ruchu na osiedlu Oficerskim.

Kraków 20.12.2011 r.

Dr inż. Tadeusz Kopta*
Rzeczoznawca Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji
w specjalności: Układy komunikacyjne – trasy i węzły drogowe

Pani Joanna Niedziałkowska
Dyrektor ZIKIT

Szanowna Pani Dyrektor!

Z niepokojem obserwuję ostatnie poczynania ZIKIT w zakresie utrudniania poruszania się rowerem po Krakowie. Milczałem, gdy Państwo oddawaliście węzeł Ofiar Katynia z podstawowymi błędami dotyczącymi infrastruktury rowerowej. Milczałem gdy wprowadziliście na ul.Racławickiej ruch jednokierunkowy zapominając, że to jest poważne utrudnienie dla ruchu rowerowego.

Nie mogę jednak milczeć, gdy w dużej części śródmiejskiego Krakowa jakim jest Os.Oficerskie wprowadzacie Państwo jednokierunkową organizację ruchu kierując się wyłącznie chęcią zapewnienia większej ilości miejsc parkingowych dla samochodów. I to nie dla samochodów mieszkańców osiedla jak to niektórzy twierdzą lecz samochodów przyjezdnych z innych części Krakowa i spoza Krakowa. Zapominacie Państwo, że na obszarze tym zgodnie z obowiązującą polityką m.Krakowa (także europejską i państwa) należy ruch samochodowy ograniczać a nie wspierać przez większą ilość miejsc parkingowych. Równocześnie polityka ta wymaga promowania wszelkimi możliwymi środkami ruchu rowerowego. Tymczasem Wy Państwo dzięki organizacji ruchu zastosowanej 17 grudnia doprowadziliście do uniemożliwienia sprawnego przejazdu rowerem przez Os. Oficerskie.
Jako specjalista między innymi inżynierii ruchu domagam się:

  • organizowania ruchu zgodnie z obowiązującymi w Krakowie dokumentami polityki transportowej
  • projektowania infrastruktury rowerowej zgodnie z Najlepszą Praktyką
  • nie zasłaniania się absurdalnymi przepisami lecz organizowania ruchu zgodnie z Najlepszą Wiedzą
  • bycia w ofensywie działań pozytywnych a nie defensywnych
  • słuchania ekspertów i użytkowników rowerów
  • gdy nie ma rozwiązań zgodnych z przepisami stosowania rozwiązań pilotażowych na które przepisy zezwalają.

A to oznacza, że należy wszystkie ulice jednokierunkowe w obrębie Os. Oficerskiego czym prędzej udostępnić dwukierunkowo rowerzystom. I proszę nie tłumaczyć się: zbyt małymi szerokościami przekrojów ulic, brakiem przepisów, zagrożeniem BRD bo wszystkie te argumenty znane mi są od lat. A ja czerpię wiedzę od tych, którzy od dawna stosują dwukierunkowy ruch rowerowy w takich samych warunkach jak w Krakowie i twierdzą, że takie rozwiązania są najbezpieczniejsze. To są: Austriacy Belgowie, Duńczycy, Francuzi, Niemcy ale także Polacy w Gdańsku. Jeśli potrzeba mogę zaofiarować swoją osobę do pomocy aby poprawnie rozwiązać problem rowerzystów tak ostanio zaniedbany na Os.Oficerskim i ul. Racławickiej.

 

*dr Tadeusz Kopta – wybitny krakowski specjalista w sprawach inżynierii ruchu. Autor podręczników: „Rower w ruchu drogowym” Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa, 1984 oraz „Transport rowerowy” Śląski Związek Gmin i Powiatów, Katowice 2000 oraz wielu studiów z zakresu sieci drogowych i rowerowych.

Krakus i nowohucianin od urodzenia. Student Akademii Górniczo-Hutniczej, absolwent V Liceum Ogólnokształcącego. W 2008 roku podczas trzydniowych odwiedzin w Warszawie po raz pierwszy uczestniczył w Masie Krytycznej (akurat powstańczej). Po powrocie do Krakowa odnalazł krakowską masę i na trwale wkręcił się w działania Krakowskiej Masy Krytycznej i Inicjatywy Kraków Miastem Rowerów. Obecny przy tworzeniu Stowarzyszenia KMR od początku zajmując się wszystkim, co pisane, lądując w końcu na stanowisku sekretarza zarządu.

  • dodatkowy argument: osiedle oficerskie od paru miesięcy jest siedzibą bike polo w Krakowie! [boisko w basenie na Eisenberga] :)

  • Mieszkaniec OO

    Nie jestem zapalonym rowerzystą i przeważnie korzystam z komunikacji zbiorowej. Mimo wszystko bardzo mnie cieszy, iż rowery stają się coraz popularniejszym środkiem transportu w naszym mieście. Dobrze się dzieje, że coraz więcej osób przekonuje się do niego oraz wykazuje zrozumienie dla rowerzystów. Niestety zmiany wprowadzone na Osiedlu Oficerskim z całą pewnością nie przyczyniają się do promowania rowerowej mody. Aktualnie na ulicy Zaleskiego panują raczej poglądy nienawistne, nawet wśród osób, które do tej pory były w stosunku do rowerów oraz rowerzystów neutralne bądź przychylne. Artykuły tego typu z całą pewnością, gdy docierają do mieszkańców Zaleskiego, wyzwalają kolejne negatywne emocje.

    wprowadzacie Państwo jednokierunkową organizację ruchu kierując się wyłącznie chęcią zapewnienia większej ilości miejsc parkingowych dla samochodów

    Proponuję Panu odwiedzić ulicę Zaleskiego i powiedzieć to jej mieszkańcom. Wytłumaczyć im, że kontrapas został wprowadzony w celu zapewnienia większej ilości miejsc parkingowych. Powiedzieć im, iż zakaz w dalszej części Zaleskiego, gdzie nie ma kontrapasa, został również wprowadzony w celu zapewnienia większej ilości miejsc parkingowych. Dodać również na koniec, iż na wiosnę cała Zaleskiego będzie miała kontrpas (doszły mnie słuchy, że tak ma być, chociaż nie wiem ile w tym prawdy), dzięki czemu zyskamy kolejne miejsca… na których nie można zaparkować.
    Jeszcze raz powtórzę, że jestem ogromnym zwolennikiem tego, aby w mieście ludzie poruszali się na rowerach. Niestety nie można przedkładać tego ponad wszystko. Sam nie posiadam samochodu i głownie używam komunikacji zbiorowej. Mimo wszystko ludzie z mojego otoczenia (mieszkańcy ulicy Zaleskiego) wygłaszają w tej chwili pod adresem rowerzystów straszne słowa i jakbym się nie starał, nawet nie wypada mi powiedzieć nic na ich obronę, co zazwyczaj starałem się robić w takich sytuacjach. Gratuluję promocji rowerowego stylu życia. Niech ludzie nie lubią rowerzystów jeszcze bardziej :/

    • Jakub Stępak

      Ponownie: Jeśli mieszkańcy chcą mieć miejsce do parkowania, które jak widać na zdjęciach z poprzedniego artykułu mają – niech walczą o Strefę Płatnego Parkowania i mogą mieć pewność, że ich wesprzemy. Natomiast jeżeli nadal chcecie robić za darmowy parking dla wszystkich, to nie obwiniajcie przynajmniej o to rowerzystów.

    • Darek

      Z całym szacunkiem, uważam, że jest to rozumowanie bałamutne. Wprowadzania i popierania właściwych rozwiązań nie można blokować tym, że pewna grupa ludzi znienawidzi inną, która z nich korzysta. Można było nie wprowadzać zakazu palenia w kawiarniach, bo palący znienawidzą niepalących; nakazu sprzątania po psie, bo właściciele psów będą dyskryminować tych, co psów nie mają i sprzątać nie muszą; wreszcie należałoby usunąć chodniki, bo uczestnicy ruchu obarczeni zakazami wjazdu czy parkowania w danym miejscu znienawidzą pieszych i spacery.

      Co więcej, złe rozwiązanie (utrudnienia ruchu rowerów, za to więcej miejsc parkingowych), które ewentualnie na chwilę stłumi złość kierowców, i tak będzie musiało zostać pewnego dnia dopasowane do ogólnej polityki transportowej miasta. Po co tracić koszta na przebudowę prowizorki, skoro lepiej zrobić raz a dobrze i nowocześnie? W pełni popieram w tym względzie list dr. Kopty.

      Właściciele samochodów powinni raczej lobbować za lepszymi rozwiązaniami dla nich, ale nie kosztem unowocześniania ruchu; z drugiej strony, cóż, miasto to miejsce wspólne. Trzeba także czasem ponosić koszta współistnienia obok siebie. Niech kierowcy zmieniają styl życia. Car sharing, komunikacja publiczna i właśnie rower będą dobrą odpowiedzią na smog i otyłość. Niech korzystają z kontrpasów, zamiast na nie narzekać. Kawał Skandynawii tak robi.

    • paw

      Jeśli mieszkańcy fundują darmowy parking całemu zmotoryzowanemu Krakowowi to proszę się nie dziwić, że brakuje miejsc parkingowych. Jeśli mieszkańcy sądzą, że zwiększenie ilości samochodów na ulicach ich osiedla spowoduje poprawę jakości życia, bezpieczeństwa i warunki do zrównoważonego rozwoju to gratuluję wiedzy i umiejętności przewidywania. Cóż, niektórym nie przeszkadza, że zamiast spacerować po swoim mieście, w rzeczywistości przemykają jak szczury pomiędzy karoseriami „najświętszych” samochodów. Wszystkiego najlepszego dla mieszkańców tej (jeszcze) pięknej dzielnicy.

    • No świetnie, jak zwykle wszystkiemu złemu winni są rowerzyści. Mieszkańcy będą przekonani że brak poprawy w parkowaniu to wina jednego zakazu zatrzymywania się. Jak powstanie tam jeszcze kontrapas to już mamy pozamiatane, pewnie będą nas z niego odstrzeliwać. ZIKiT i Rada Dzielnicy pięknie robi nas w trąbę (zresztą sami też robimy sobie zły „pijar”.

    • Bartosz

      Czyli rowerzyści mogą uszczknąć coś ze wspólnego tortu dopiero gdy kierowcy wszystko zjedzą.

    • Adam Łaczek

      Tzn co? Mamy przygryźć wargi i wpadać pod samochody na Mogilskiej żeby nas mieszkańcy lubili?

  • jakub bartlomiejski

    Prawidlowe rozwiazania komunikacyjne często są przeciwne do intuicji. Dlatego wiekszośc ludzi ich nie rozumie i swój interes widzi właśnie w rozwiązaniach złych. Przykładem jest oczywiście myslenie typu: problem – „trudno zaparkować”, rozwiązanie – zwiekszyć ilość miejsc parkingowych.

    Ważne, abyśmy pamietali o tej specyfice ludzkiego umysłu, i przyjąli ją jako taki sam element łamiglówki transportowej jak prawa i paradoksy, o których często na forach piszemy.

    Jakiś powazny błąd zostal popelniony w komunikacji z mieszkańcami. Mozliwe, że cała rozmowa zaczęła sie od zlej strony i teraz mamy impas.

    Powinniśmy najpierw mówić o:
    1. potrzebie czystszego powietrza
    2. potrzebie bezpiecznych chodników bez samochodów i pedzących rowerzystów

    Pierwsze zwrociloby uwagę na konieczność ograniczenia ruchu samochodowego, najlepiej tylko do samochodów mieszkańcow, a drugi punkt spowodowalby chęć skanalizowania ruchu rowerowego na ulicach i lepszego wyznaczenia miejsc parkingowych.

    Najpierw należało wykreować potrzebę! … czyli chęć aby bylo mniej samochodów i rowerzyści na drodze, a nie na chodniku.

    Niestety, „mądry Polak po szkodzie”… sam dopiero teraz na to wpadlem, ale niech te przemyslenia będą sugestią na przyszłość.

    „chcesz mieć infrastrukturę rowerową? – walcz o chodniki bez rowerów!”

    pozdrawiam

    • Jakub Stępak

      Do tego bym dodał to, że trzeba tłumaczyć mieszkańcom, że to nie oni nie mają miejsc parkingowych, tylko zabierają je przyjezdni. Wtedy jest szansa na tworzenie SPP czy nawet jakiejś formy Strefy B.

    • rbk

      Prawidlowe rozwiazania komunikacyjne często są przeciwne do intuicji.

      Otóż to. Trzeba również czasem popatrzeć w wymiarze międzydzielnicowym i z perspektywy miasta. Oprzeć się ‚intuicji’ i zrobić to, co przyniesie długoterminowo lepszy efekt. Trzeba też czasem podjąć decyzję, która krótkoterminowo może się wydawać kontrowersyjna, by za rok cieszyć się z profitów.
      Przykład do obejrzenia i zadumania się chwilę w ten świąteczny czas :)
      http://www.youtube.com/watch?v=39KhJgcZFgU

  • Mimbla

    Moim zdaniem pretensje do mieszkańców o ich reakcje na fundowane im – bez ich wiedzy i z zaskoczenia rozwiązania mijają się z celem. Niestety nikt z Was nie pofatygował się aby zorganizować wspólną debatę z mieszkańcami, radnymi i ZIKIT. Myślę, że wspólna rozmowa spowodowałaby osiągnięcie zadowalającego wszystkie strony consensusu. Myślę również, że mieszkańcy osiedla chętnie porozmawiają pod warunkiem, że nie będą stawiani pod ścianą i „brani z zaskoczenia” oraz interesy ich i Wasze będą stawiane na równi…

    Przy okazji będąc pieszym uczestnikiem ruchu serdecznie proszę o nie „koszenie” zakrętów ścieżek rowerowych pod Rondem Mogilskim. Proszę także o nie skracanie drogi ze ścieżki na ścieżkę prując po chodniku między przechodniami. Zwolnijcie gdy dojeżdżacie do newralgicznych miejsc, w których Wasze drogi krzyżują się z drogami przechodniów jak również od czasu do czasu zatrzymajcie się i przepuśćcie przechodnia na drugą stronę ścieżki, szczególnie gdy na ścieżce rowerowej obmalowane są pasy… Z góry dziękuję.

    • Jakub Stępak

      Niestety nikt z Was nie pofatygował się aby zorganizować wspólną debatę z mieszkańcami, radnymi i ZIKIT

      No proszę Cię… Przeczytaj sobie artykuł-sprawozdanie ze spotkania z radnymi dzielnicowymi…

    • „nikt z Was nie pofatygował się” – przepraszam bardzo, ja się fatyguję codziennie płacąc podatki w Krakowie, z tych podatków opłacam urzędasów i to oni, nie ja, powinni się „fatygować” i organizować konsultacje społeczne, odpowiednio je nagłaśniając. Jeżeli mieszkańcy mają wszystko załatwiać, to zlikwidujmy wszystkie urzędy, wtedy na pewno będzie wszytkim o wiele łatwiej. Rowerzyści są jedną z najaktywniejszych społecznie grup w Polsce, oskarżanie ich o brak aktywności trąci sucharem.

    • @Mimbla

      jak napisalo kilka osob mnie poprzedzajacych. akurat w przypadku Oficerskiego strona społeczna – rowerzyści, zadali sobie trud i spotkali sie z przedstawicielami mieszkancow rzeczonego osiedla, czyli z rada dzielnicy. ta niestety z malymi wyjatkami okazala sie byc bardzo twardoglowa.

      poprzednia organizacja ruchu na osiedlu byla znacznie korzystniejsza z punktu widzenia uspokojenia ruchu, bo dwukierunkowy ruch na waskich ulicach wymuszal wolna i ostrozna jazde. w tamtej organizacji potrzebny byl jedynie kontrapas w Kieleckiej. teraz potrzebny jest takze na Zalewskiego.

      i pisze to jako mieszkaniec dzielnicy II, choc nie oficerskiego, ale jego sasiad.

  • Witam,
    Czy nikogo z dyskutantów nie zastanawia wysokość parkingowego abonamentu miesięcznego dla mieszkańców w miejscu zameldowania? Dla przypomnienia to 10zł za pierwszy samochód i 250 za drugi. Koszt jest stały od 2003 roku mimo znacznego przyrostu liczby rejestrowanych pojazdów. Dla porównania bilet miesięczny na wszystkie linie MPK kosztuje prawie 10x tyle, co podstawowy abonament dla kierowców. Troszcząc się o realizację założeń zrównoważonego transportu gmina powinna inaczej go promować, czyż nie?

    Oto stosowna uchwała:
    http://www.bip.krakow.pl/_inc/rada/uchwaly/show_pdf.php?id=17657

    • Hubert

      Pełna zgoda. To utwierdza niestety wiele osób w przekonaniu, że parkowanie na ulicy pod domem jest ich świętym i nieomal niezbywalnym prawem. Jak ktoś chce parkować – proszę bardzo w swoim ogródku.
      Ja swój pojazd (rower) parkuję u siebie (w mieszkaniu). Może miasto powinno mi płacić za to, że nie zajmuję miejsca na ulicy?

      • Mieszkaniec OO

        @Hubert
        Nie wiedziałem, że parkowanie roweru poza swoją posesją (mieszkaniem) jest zakazane :P

        Jak ktoś chce parkować – proszę bardzo w swoim ogródku.

        Na tej samej zasadzie ja mogę powiedzieć:
        Jeśli ktoś chce jeździć na rowerze – proszę bardzo w swoim ogródku, a nie ulicą na cudzym osiedlu. Niech sobie nawet w ogródku kontrapas wybuduje :P

        Nie mam nic przeciwko rowerzystom, ale do jasnej … nauczmy się wszyscy szacunku do siebie nawzajem. Niestety większość z nas podchodzi do sprawy na zasadzie: „Jestem pępkiem świata i niech inni się do mnie dostosują”. Żyjemy w tym świecie wspólnie i musimy się nim dzielić. Oczywiście tyczy się to nie tylko rowerzystów, ale również pieszych i kierowców.

        Zacznijmy się w końcu wzajemnie szanować. Niech pieszy nie włazi na drogę rowerową. Niech samochód wyprzedza rowerzystę z zachowaniem odpowiedniego odstępu, a jak nie może, to niech się za nim cierpliwie wlecze. Niech rowerzyści nie ścinają zakrętów pod Rondem Mogilskim i zwalniają na zjazdach pod to rondo.

        Na Zaleskiego jest na tyle duży trawnik oraz szeroki chodnik, że spokojnie można wytyczyć tam drogę rowerową nie zabierając jezdni. Wystarczy zabrać około 50cm trawnika, a brakującą resztę dorzucić z szerokiego chodnika. Miejsca starczy dla parkujących, pieszych oraz rowerzystów. Ekolodzy mogą być jedynie trochę rozczarowani, że ktoś chce zabrać 50 cm trawnika, ale może nam to wybaczą ;) Niestety takie rozwiązanie to większe koszty :( więc pewnie nikt się na to nie zgodzi.

      • Jakub Stępak

        Ale bezmózgie gadanie.
        Po pierwsze: jak Adam już powiedział: porównywanie pasa ruchu do miejsca parkingowego nijak się nie ma do siebie.

        I jakie cholera zabieranie trawnika?! PO CO?! Czy uważasz że tutaj się nie zmieści kontrapas?!

        I nie jest prawdą, że samochody mamy traktować na równi. W Centrum samochodów być nie powinno, poza wyjątkami. Dziękuje, dobranoc.

      • Adam Łaczek

        Nietrudno się domyślic że z pasa ruchu skorzysta kilkakrotnie więcej osób niż z 1 miejsca parkingowego zajętego przez 8 godzin przez okolicznego pracownika … Stąd porównywanie kontrapasa do miejsca parkingowego jest nie na miejscu.
        Co do budowy DDR:
        – nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że zgodnie z prawem DDR nie może miec mniej niż 2,5 metra więc raczej można ją wybudowac kosztem zabrania nie części a całego chodnika.
        – budowa DDR na ulicy takiej jak Zaleskiego jest niezgodna z jakimikolwiek dobrymi praktykami BRD i projektowania infrastruktury rowerowej. Pogorszy się w ten sposób bezpieczeństwo i zwiększy liczba punktów kolizji. Jako laik pewnie nie znasz takich rzeczy, ale zaufaj tym którzy siedzą w tym trochę dłużej. Nigdzie na świecie na takiej Zaleskiego nie zbudowano by DDR

  • madziu

    Jakub, prosze nie wchodz w retoryke znanego tu wszystkim pana H. Merytoryczna rozmowa bez „epitetow” wnosi wiecej i nie wprowadza agresji. Zastanow sie, dlaczego magistrat rozwiazal rowerowy zespol zadaniowy. Moze z niektorymi jego czlonkami po prostu nie dalo sie normalnie rozmawiac?

    • Adam Łaczek

      A może to z z ludźmi ze strony miasta nie dało się normalnie rozmawiac? Np pewna Pani z ZIKiT twierdziła że krawężniki na przejazdach są ok, a jak jej zacytowano odpowiedni przepis to twierdziła że ten krawężnik nie jest częścią DDR więc jego ten przepis nie dotyczy :)

  • madziu

    Wina nigdy nie leży po jednej stronie :), ale po prostu jestem z takiej „szkoły”, że nie lubię prania się po pyskach w tego typu dyskusjach. Uważam to za niepotrzebne i nic nie wnoszące. Aha – nie jestem zwolennikiem świty Sprawdzonego Prezydenta :) ani do niej nie należę.

    • Jakub Stępak

      Też nie jestem zwolennikiem pyskówek, ale czasem już szlag trafia ;)

  • madziu

    Swoją drogą co do krawężników to mam wrażenie, że projektanci/wykonawcy infrastruktury zakładają, że rowerzyści poruszają się na rowerach górskich a to tak, jakby zakładać, że wszyscy kierowcy jeżdżą wyprawowymi patrolami :). Ja po mieście jeżdżę na mieszczuchu i większość krawężników, nawet zeszlifowanych, daje mi się we znaki (zdarzają się jednak porządnie zeszlifowane). Stromizna niektórych podjazdów też nie zachwyca (są na to jakieś normy?). Na razie jestem przed czterdziestką i radzę sobie dobrze, ale co ma powiedzieć osoba 15-20 lat ode mnie starsza?

    • Jakub Stępak

      Krawężniki to zmora, a na przewyższenia też są normy i powinno być co jakiś czas wypłaszczenie. Trzeba by standardy przejrzeć.

    • Adam Łaczek

      Jest odpowiednie Rozporządzenie – dopuszcza uskoki max 1 cm

    • pg

      Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. z dnia 14 maja 1999 r.)
      Rozdział 9 Paragraf 48 pkt 1

      Z pamięci to recytuję

  • Pingback: [Os Oficerskie] ZIKiT odpowiada na list otwarty dr Kopty | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • Pingback: [Os Oficerskie] dr Kopta odpowiada ZIKiT ws ruchu pod prąd | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • Pingback: ZIKiT do dr Kopty o dwukierunkowym ruchu rowerów na drogach jednokierunkowych | I bike Kraków()