Nowe „udogodnienia” dla rowerzystów na os. Oficerskim

Najwyższej klasy kontrapas w KrakowieNiedawno prezentowałem odmienioną ulicę Szlak jako przykład zmian w naszym najbliższym otoczeniu, które zapewniają komfort podróży i przestrzeń publiczną pieszym, rowerzystom i samochodom. Dzisiaj rano, narażając się na gniew mieszkańców i radnych (korzystając chyba jednak z moich podstawowych praw zagwarantowanych Konstytucją RP?!) postanowiłem przyjrzeć się bulwersującej zmianie organizacji ruchu na os. Oficerskim. Bałem się trochę, po przeczytaniu relacji z konsultacji społecznych, że zostanę odstrzelony, jakby mnie to niechybnie spotkało w Texasie w Jueseju więc na wszelki wypadek założyłem kamizelkę „PRESS”. Udało mi się wyjść z tej ryzykownej misji cało (ale nie próbujcie tego sami!). A oto, co sfotografowałem i zaobserwowałem.

Na początek mapka poglądowa

Pokaż Kontrapasy na Oficerskim na większej mapie

Legenda do mapy - zmiany na os. Oficerskim w Krakowie

Na Osiedlu Oficerskim MIESZKAŃCY nie mają gdzie parkować…
Sobota rano ul. Chłopickiego.


Ulica Chłopickiego, widok w drugą stronę – nowe oznakowanie.

Ulica Chłopickiego, widok w drugą stronę - nowe oznakowanie.


Tabliczka T-22 (nie dotyczy rowerów) informuje o kontrapasie (prawie) donikąd.

os. Oficerskie, Kraków. Tabliczka T-22 (nie dotyczy rowerów) informuje o kontrapasie (prawie) donikąd.


Kontrapas rowerowy od ul. Chłopickiego do ul. Brodowicza. Tylko po co? Skoro na Brodowicza nie ma DDR, a ten odcinek w żaden sposób nie pomoże osobom jadącym DO Ronda Mogilskiego od strony Nowej Huty. Każdy zaś, kto będzie chciał wyjechać na Brodowicza pojedzie z Ronda Mogilskiego prosto ul. Kielecką!

ontrapas rowerowy od ul. Chłopickiego do ul. Brodowicza. Tylko po co?


I widok z Chłopickiego w stronę ul. Kieleckiej. Kontrapasa brak. Rowerzyści wyrzuceni na ul. Mogilską lub zmuszani do jazdy niezgodnej z prawem – po chodniku. Tylko co to za jazda?!

widok z Chłopickiego w stronę ul. Kieleckiej. Kontrapasa brak.


Zoom na nowe znaki.

ul. Zaleskiego, os. Oficerskie, Kraków. Zmiana organizacji ruchu dyskryminująca rowerzystów. Brak kontrapasa. Zoom na nowe znaki.


Kontrapas wykonany z najwyższą starannością…

ul. Zaleskiego, os. Oficerskie, Kraków. Zmiana organizacji ruchu dyskryminująca rowerzystów. Kontrapas rowerowy w niewłaściwym miejscu.


Malowanie wykonane na kałużach na pewno długo się utrzyma.

ul. Zaleskiego, os. Oficerskie, Kraków. Zmiana organizacji ruchu dyskryminująca rowerzystów. Malowanie wykonane niechlujnie i niedbale; na wodzie.


Malowanie wykonane niechlujnie i niedbale; na wodzie.

ul. Zaleskiego, os. Oficerskie, Kraków. Zmiana organizacji ruchu dyskryminująca rowerzystów. Malowanie wykonane niechlujnie i niedbale; na wodzie.


Początek ul. Zaleskiego od ul. Brodowicza czyli koniec kontrapasa.

ul. Zaleskiego, os. Oficerskie, Kraków. Zmiana organizacji ruchu dyskryminująca rowerzystów. Początek ul. Zaleskiego od ul. Brodowicza czyli koniec kontrapasa.


 

Przynajmniej wysepka ładnie wygląda ;-)

Wyspa z pylonem. os. Oficerskie, Kraków. Zmiana organizacji ruchu dyskryminująca rowerzystów.


I jeszcze rzut okiem za siebie – nowy kontrapas.

Nowy, bezsensowny kontrapas na ul. Zaleskiego w Krakowie. Dziecko mądrości ZIKiT i Radnych Dzielnicy II

 


Koniec kontrapasa – włączenie do ruchu w ul. Brodowicza.

Koniec kontrapasa - włączenie do ruchu w ul. Brodowicza.

 


Widok w drugą stronę.

Koniec kontrapasa - włączenie do ruchu w ul. Brodowicza.

 


Nowe znaki na początku ul. Zaleskiego.

Nowe znaki na początku ul. Zaleskiego.

 


Widok na ul. Brodowicza.

Widok na ul. Brodowicza.

 


A to już ul. Zaleskiego. Widać jak bardzo krzywdziliśmy MIESZKAŃCÓW prosząc o wyznaczenie kontrapasa. Na zdjęciu samochód na samochodzie! Wygląda na to, że
Rada Dzielnicy II i ZIKiT zafundowali Park & Ride po krakowsku.
Gratuluję nowego parkingu na mapie miasta Krakowa.
Darmowy Parking Oficerski uznaję za otwarty!

Dzielnica na pewno na tym skorzysta i rozkwitnie! :o

ul. Zaleskiego, Kraków. Brak miejsc do parkowania to kultywowany MIT.

 


Brak miejsca do parkowania dla mieszkańców na os. Oficerskim to mit. ul. Zaleskiego – widok w stronę Ronda Mogilskiego. Skoro to nie mieszkańcy parkują w okolicy to zastanawiam się, czyich INTERESÓW bronią radni, a nawet Straż Miejska i dlaczego kosztem odbierania przestrzeni publicznej rowerzystom?

Brak miejsca do parkowania dla mieszkańców na os. Oficerskim to mit.

 


Widok na odcinek ul. Zaleskiego, na którym wyznaczenie kontrapasa pozytywnie zaopiniowała Rada Dzielnicy. Samochodów na potencjalnym kontrapasie (lewa strona na zdjęciu): ZERO. Zachodzi pytanie, czym kierował się ZIKiT nie uwzględniając stanowiska ANI RADNYCH ANI ROWERZYSTÓW na tym odcinku?
Dodam jednak, że ten odcinek nawet jakby powstał nie dawałby alternatywnej możliwości dojazdu rowerem aż do Ronda Mogilskiego, gdyż „koncepcja” radnych zakładała koniec kontrapasa na ul. Grunwaldzkiej. A dalej – rowerzysto – jedź do Brodowicza i zrób lewoskręt raz, a za kilometr drugi raz. Jak Cię nic nie potrąci, to jesteś 5 minut w plecy, wkurzyłeś kilkunastu kierowców „po co ten pedalarz się tu pcha, jak ma osiedlówki obok?!”. ALE Masz za darmo adrenalinkę i nie musisz pić porannej kawy. Podziękuj ZIKiT i Radzie Dzielnicy II. Ja już po stokroć dziękuję !

Zero samochodów parkujących na ul. Zaleskiego ale kontrapasa brak

 


Zoom na Zaleskiego. Parkowania po lewej i tak nie będzie (zakaz na zdjęciu powyżej) więc dlaczego nie ma kontrapasa?! Szerkość ulicy na to pozwala!

ul. Zaleskiego, Kraków. Przykład nieprawidłowej organizacji ruchu, dyskryminującej rowerzystów.


Ulica Rymarska. Porażający brak miejsca do parkowania dla mieszkańców.

Ulica Rymarska, Kraków. Skandaliczna zmiana organizacji ruchu z pominięciem potrzeb rowerzystów.

 


A to już ul. Kielecka. Gdyby parkowanie odbywało się po jednej stronie i skośnie miejsc parkingowych ubyłoby maksymalnie 20 (co stanowi ok 15%) . Czy 15% to „znaczne” uszczuplenie? Moim zdaniem nie. Nie dajmy sobie zatem wmówić, że zmiana taka jest sprzeczna z Uchwałą XIII/143/11 Rady Miasta Krakowa, tzw. „uchwałą kontrapasową”.
Odrobina dobrej woli Rady Dzielnicy i ZIKiT wystarczyłaby, by również ul. Kielecka była przyjazna rowerzystom!

ul. Kielecka, Kraków. Bez kontrapasa. 17 grudnia 2011 roku

 


Kielecka. Samochód na samochodzie… Liczne wjazdy na posesje dają do myślenia. Na terenie posesji są przecież na pewno również miejsca parkingowe. Czy radni i ZIKiT nie zechcieliby zagarnąć i tej przestrzeni pod parkingi? Czym ona się różni od przestrzeni publicznej? Dlaczego jeszcze na to nie wpadli :D ?!

ul. Kielecka, Kraków
 


A oto miejsce rowerzysty jadącego Kielecką do Ronda Mogilskiego. Chodnik. Bezpiecznie, europejsko. Trochę niewyraźny. Przeziębiony pewnie ;)

 


Kielecka i „brak miejsc dla mieszkańców”.

ul. Kielecka, Kraków. Miejsca parkingowe są wbrew mitowi powtarzanemu przez radnych dzielnicy


ul. Kielecka, Kraków.


ul. Kielecka, Kraków.

 


Koniec ul. Kieleckiej. Koniec ŻYCZENIOWEJ Strefy Tempo30. Życzeniowej, bo przy tej zmianie mającej na celu uspokojenie ruchu i poprawę bezpieczeństwa (nie smiać się!)… nie zastosowano ŻADNEGO NOWEGO elementu uspokojenia ruchu.

 


A na deser ul. Olszańska. Też jednokierunkowa a szeroka, że hoho. Na liście kontrapasów, o których wyznaczenie w listopadzie uprzejmie wnosiło Stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów ul. Olszańska ma wysoki priorytet 4. Razem z Kielecką tworzyłyby wspaniałą alternatywę dla ul. J. Brodowicza i Al. W. Beliny-Prażmowskiego.

ul. Olszańska, Kraków. Parametry pozwalają na wyznaczenie kontrapasa rowerowego.
 


ul. Olszańska, kawałek dalej – w stronę ul. Rakowickiej

ul. Olszańska, Kraków. Widok w stronę ul. Rakowickiej

Mam nadzieję, że udało mi się rozprawić z mitem, że Rada Dzielnicy II, ZIKiT, a w tym wypadku nawet Straż Miejska (sic!) „walczą”, jak lwy o utrzymanie status quo w kwestii parkowania W WYNIKU POTRZEB MIESZKAŃCÓW.

O co więc chodzi? Jaki wpływ na taką postawę ma fakt bliskiej obecności sądów, Urzędu Miasta Krakowa, a także liczne kancelarie prawnicze zlokalizowane w okolicy? Stawiam pytanie retoryczne. Wnioski zostawiam Państwu.

Do zobaczenia na Kieleckiej. Pod prąd! Legalnie!?

Krakus od urodzenia. Absolwent VIII LO i archeologii UJ, pracuje w jednym z międzynarodowych koncernów chemicznych. Z zamiłowania dziennikarz społeczny. Zamieszkiwał w Nowej Hucie, na Klinach, Prądniku Czerwonym, a obecnie na Górce Narodowej. To ostatnie spowodowało, że sprzedał samochód i kupił rower. Nadal nie może się nadziwić, jak inny jest Kraków z perspektywy dwóch kółek. W wolnych chwilach spotyka się z rowerową bracią, a co zasłyszy, opisuje.

  • Najlepsza ta mapka z dostępnym obecnie objazdem. Zwłaszcza dla kogoś jak ja, kto nie do końca zna ten teren. Teraz widzę o co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z os. Oficerskim.

  • J75

    Kuriozalny jest ten kontrapas donikąd. Jak ktoś ma z Chłopickiego jechać na północ np na Prądnik to jedzie dużo bezpieczniejszą Kielecką, a nie paskudną Brodowicza.
    Gratuluje zdjęć, widać jak bardzo kłamią radni, sam jako mieszkaniec tej okolicy wiedzę co dzień jak z mojego sąsiedztwa robi się parking dla wiejskich samochodów.

  • Uspokojenie ruchu przez zrobienie jednokierunkowej to głupota. Na Racławickiej auta jeżdżą szybciej, niż jeździły przed wprowadzeniem jednego kierunku. Jedyny cel tych zmian to zwiększenie liczby miejsc parkingowych.

  • Bartek

    Szacun za świetną fotorelację – kawał dobrej roboty!
    Jeszcze kilka lat i ulice jednokierunkowe będą zamieniać na zerokierunkowe i auta dżwigiem od góry parkować.
    Przecież każdemu urzędnikowi miejsce się należy!

  • wini

    Ale o co chodzi? Jest kontrapas? Jest! Można zameldować „sukces” i odtrąbić „ułatwienia dla rowerzystów”? Można! A że kontrapas znikąd do nikąd?To co, jeszcze by pedalarze i wstrętne „homo-eko-terrowerzyści” chcieli żeby infrastruktura rowerowa miała sens?! A takiego wała – niech sobie wsiądą w auto i stoją w korkach z innymi jak bóg przykazał!

    No ale w sumie plusy są dwa- raz że jest,a dwa że ładna wysepka ;)

  • Paweł

    „czyich INTERESÓW bronią radni, a nawet Straż Miejska i dlaczego kosztem odbierania przestrzeni publicznej rowerzystom?”

    Odpowiem Ci jako kierowca i rowerzysta: mieszkańcy nie mają gdzie parkować ponieważ gdybyś zrobił zdjęcia w tygodniu to Twoje wnioski straciłyby sens – wszystkie miejsca przedstawione w tym artykule byłyby zapchane do granic możliwości i z tej analizy wynikałoby tyle co z przekonywania, iż Karmelicka, Długa albo Aleje są puste (w sobotę rano). Tak więc parkowane na Oficerskim samochody sprawiają, że mieszkańcy nie mają gdzie zostawić swoich pojazdów. Nie wierzę, że na to nie wpadłeś.

    Walka o przestrzeń dla rowerów TAK ale racjonalna.

    • Jakub Stępak

      No przecież właśnie o to chodzi! To nie mieszkańcy nie mają się gdzie pomieścić, tylko są zastawiani przez przyjezdnych. Jeśli chce się z tym zrobić porządek to robi się strefę płatnego parkowania, a nie „uspokaja ruch”!

      Nie mówiąc o tym, że kontrapas na Zaleskiego nie wymaga likwidacji żadnego miejsca parkingowego, a na Kieleckiej jest to mała ilość.

    • Adam Łaczek

      Jeśli miejsc brakuje w tygodniu w godzinach pracy tzn. że nie brakuje ich mieszkańcom, a ludziom którzy tam pracują/ przyjechali do centrum i mają park&ride. W cywilizowanych krajach rozwiązuje się to poprzez strefe płatnego parkowania. A w ten sposób to mieszkańcy podkrakowskich wiosek, którzy żadnych podatków tu nie płacą są traktowani bardziej priorytetowo niż rowerzyści którzy podatku tu najczęściej płacą

    • Michał Młody

      Pawle, rozumiem rozgoryczenie, że ciężko dojechać do Mellow i odebrać zamówienie ale czy to oznacza, że należy skazywać na banicję rowerzystów? Samochody dewastują przestrzeń publiczną, organy powołane do pilnowania porządku udają, że problemu nie widzą, władze dzielnicy mydlą oczy, że MIESZKAŃCY nie mają gdzie parkować. No to pokazałem, że argument z MIESZKAŃCAMI to mit.

      A pozostałe aspekty sprawy pozostają oczywiście otwarte. Rozumiem, że klienci okolicznych firm i kancelarii, petenci urzędów i sądów chcą mieć możliwość dojechania samochodem i chociaż zatrzymania się na chwilę żeby załatwić, co potrzebują. Ok, nikt tego nie neguje. Natomiast dlaczego neguje się prawo rowerzystów do korzystania z przestrzeni publicznej w sposób bezpieczny i niedyskryminujący? Tego już nie wiem.

      Wiele wody upłynie zanim to się zmieni. Jednak pierwsze oznaki zmian na lepsze już są – weźmy niedawny przykład ul. Szlak i postawę radnych „jedynki”. Tam znalazło się miejsce dla wszystkich – nie tylko samochodów i całość naprawdę zachwyca; nie słyszałem też żeby ktoś narzekał.

  • Aldona Zachęta

    A ja patrzę na to miejsce:
    http://www.kmr.org.pl/images/oficerskie/po_zmianach_17_XII_2011/480px/SDC13259.JPG
    i widzę po lewej zakaz zatrzymywania się i postoju. DLACZEGO NA TYM ODCINKU od Chłopickiego do Kieleckiej NIE MA KONTRAPASA?
    Jeśli zostałby wyznaczony kontrapas między Rymarską a Grunwaldzką – jak zgodziła się łaskawie rada dzielnicy to pozostałby odcinek bez kontrapasa o długości 1/3 powyższych- między Kielecką, a Grunwaldzką.

    Naturalnym i oczywistym byłoby wtedy, że odcinki te należy połączyć, albo zostawić na tym odcinku Zaleskiego ruch dwukierunkowy dla wszystkich. No właśnie. WTEDY BYŁOBY TO ZBYT OCZYWISTE więc ktoś tu prowadzi z wami nieczystą grą kierując się złym interesem skłócenia ze sobą wszystkich zainteresowanych. Wiajcie w ZIKiT!

  • JarMark

    ZIKiT jest totalnie bezczelny :((
    Specjalnie zrobli kawałeczek kontrapasa na małym (i najmniej oczekiwanym przez rowerzystów) ulicy ZALESKIEGO.
    No, ale zawsze powiedzą np. ustami złotoustego-bezczelnego aroganckiego Bartlewicza, że „przecież wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom środowisk rowerowych i zrobiliśmy kontrapas”…
    Jest – no śliczxny, z pięknymi wysepkami. Taki prawie europejski A rowerowa chołota drze ryje :))!!!

    Tylko taki niewielki fragment kontrapasa nasuwa mi takie (absurdalne) porównanie: to tak, jakby w 10-cio piętrowym wieżowcu zbudowano windę z III do VII piętra.

    Wtedy na zarzuty przyszłych mieszkańców „przedstawiciel dewelopera ichniejszy Bartlewicz” odpowiedziałby swoim cyniczno-bezczelnym tonem: „przecież MACIE WINDĘ!!”. I dodał pod nosem cichutko, „o co im, k…a, chodzi??

    No właśnie – ZIKICie – dokąd zmierzasz ze swoimi absurdami? Dokąd trwać będzie zabawa w ciuciubabkę i kpina z rowerzystów???
    Owszem – może się komuś ten kontrapasik przyda.

    Tylko to jest zrobione tak, jakby

    • Jakub Stępak

      Bardzo dobre porównanie! Trzeba je będzie gdzieś niecnie wykorzystać :>

  • Pingback: O społeczeństwie obywatelskim w ujęciu rowerowym | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • Leesior

    Będzie lekki (ale tylko bardzo lekki) off-top.
    We wstępie nawiązano do ul.Szlak i sukcesu wynikającego z wyznaczenia kontrapasu. Zapewne sukces byłby pełniejszy, gdyby Straży Miejskiej chciało się usuwać (na koszt kierowców oczywiście) stojące na nim samochody. Co tamtędy jadę to po kilka w różnych miejscach stoi. Chyba zacznę robić zdjęcia i wysyłać naszym łaskawym Strażnikom.

    A co do meritum artykuł, to już kilka razy zachodziłem w głowę, czemu tak szeroka ulica jak Kielecka jest jednokierunkowa…

  • Drozda

    Najłatwiej się wypowiadać o miejscu w którym się nie mieszka. Ciekawe czemu zdjęcia zostały zrobione w sobotę lub niedzielę a, nie dla porównania w tygodniu , gdzie nie można igły włożyć w tych miejscach gdzie teraz państwo pokazujecie puste ulice. Artykuł nie pierwszy zresztą na temat os.oficerskiego strasznie tendencyjny. Tak ciężko zrozumieć , że radni dbają o swój teren , aby mieszkańcom żyło się wygodniej , a nikt mi nie powie że ścieżki rowerowe w tym rejonie nie uprzykrzą życia mieszkańcom . A teraz z przepychanek radnych i rowerzystów , ZiKiT zrobił największy bubel jaki kiedykolwiek widziałem , kilkadziesiąt metrów ścieżki rowerowej która prowadzi donikąd!!!Brawo!!!!

    • Jakub Stępak

      Szanowny Panie Radny Łukaszu!
      Ile razy trzeba to powtórzyć, żeby dotarło: mieszkańcy nie mają żadnego problemu z parkowaniem. To właśnie przyjeżdżający na osiedle zajmują im miejsce, a z tym się walczy wprowadzając strefę płatnego parkowania, a nie „uspokojony ruch”, którego się wcale nie uspokaja!
      I powiem panu: Nikomu z mieszkańców kontrapasy rowerowe w tym rejonie nie uprzykrzyły by życia.
      A ZIKiT zrobił kawałek, który i tak by musiał zrobić, bo jest w Studium. Uprzejmie proszę nie spychać głupoty własnej oraz kolegów i koleżanek z Rady Dzielnicy II na ZIKiT.

    • Leesior

      Mnie, na ten przykład, to samochody uprzykrzają życie.

    • Adam Łaczek

      Ja np byłem mieszkańcem os Oficerskiego :) Po drugie to jeśli w tygodniu brakuje miejsc do parkowania to dalej ich będzie brakowac póki nie będzie opłat za parkowanie – po prostu więcej osób zdecyduje się na auto (albo na swoiste Park&Ride na oficerskim) . To jest elementarz zarządzania transportem. Po trzecie strasznie tendencyjne jest zasłanianie własnej nieudolności i braku wiedzy miejscami parkingowymi bo co z miejscami parkingowymi miał sprzeciw Rady Dzielnicy wobec jakichkolwiek form uspokojenia ruchu?

      nikt mi nie powie że ścieżki rowerowe w tym rejonie nie uprzykrzą życia mieszkańcom

      Proszę o rozwinięcie tej myśli – niby jak ścieżki rowerowe uprzykrzają życie mieszkańcom? Rowery hałasują, smrodzą i zajmują miejsca parkingowe jak auta?

  • madziu

    I znów zapominacie, że Kraków nie jest własnością osób w nim zameldowanych. Ponieważ mamy równość wobec prawa, więc osoba zameldowana poza Krakowem ma prawo w nim parkować tak samo jak osoba w nim zameldowana. Tę równość gwarantuje tak często przytaczana przed niektórych konstytucja. Nie mamy prawa odmawiać innym dostępu do czegoś, co należy do wszystkich chyba, że ograniczymy do tego czegoś dostęp wszystkim.
    Co można zrobić: a) wprowadzić kolejną strefę płatnego parkowania dla wszystkich poza mieszkańcami okolic (wreszcie powoli strefa w Krakowie zaczyna zmierzać w tym kierunku, ale moim zdaniem nadal podstrefy są za duże) b) zmienić granice administracyjne Krakowa wcielając okoliczne wsie. Tak właśnie powstawały wielkie miasta/aglomeracje. Oczywiście mogę powtarzać o kolei aglomeracyjnej, parkingach P+R, przystacyjnych parkingach dla rowerów (jakoś to się też nazywa), porządnej, szybkiej KM w Krakowie itd. W Londynie na przykład we wszystkich dzielnicach w jakich byłem parkowanie było płatne (owszem nie zapuszczałem się na jakieś totalne za..pia). Nie widzę nic złego w ciągłym rozszerzaniu strefy płatnego parkowania w Krakowie na kolejne dzielnice.

    To, że ludzie wyprowadzają się na wieś rozumiem w 100%. Miasto to beton, hałas, zagęszczenie ludzi, ciasnota mieszkań, tempo itd. Nie są to dla człowieka naturalne warunki i ludzie stąd uciekają. Powinno się natomiast zrobić coś, żeby (jak to ktoś ładnie określił) suburbiacja nie wyrzynała finansowo miast z powodu odpływu podatku PIT (swoją drogą ciekawe, jaki procent wpływów Kraków ma z PITu i na ile jest to rzeczywisty problem). Teoretycznie najprościej byłoby powiększyć granice administracyjne Krakowa o sąsiadujące wsie. Ten proces trwa, ale jest zbyt powolny. Oczywiście można też zmienić prawo, aby „rejonizacja” wpływów z podatków nie była aż tak rozdrobniona. Zresztą chyba jest to uregulowane w ustawie aglomeracyjnej (czy ona w końcu weszła w życie?), która jednak z nieznanych mi powodów nie uznała Krakowa za aglomerację.

    Nie próbuję twierdzić, że zmiany na oficerskim są ok, ale argumenty poprzez dzielenie ludzi na „MY” i „ONI” (jak rozumiem fajni ludzie z miasta vs. wsioki) nie jest właściwą drogą.

    • Jakub Stępak

      Ale nie chodzi nawet o podział mieszkańcy Krakowa vs okolic, tylko mieszkańcy Oficerskiego vs reszta świata.
      Natomiast z całym akapitem o tym, że należy poszerzać SPP, budować P&R i B&R oraz kolej aglomeracyjną wszyscy się zgadzamy.

    • Adam Łaczek

      1 zapominasz że miasto już prowadzi podział na my i oni – spróbuj posłac dziecko do żłobka/przedszkola samorządowego w Krakowie jeśli mieszkasz pod Krakowem. Nie widzę w tym nic złego – pierwszeństwo ma ten co płaci. I o pierwszeństwo mi chodzi a nie o wyłączność.
      2 Co do P&R, SKA, stref płatnego parkowania etc to się oczywiście zgadzam.
      3. Nie jest rozwiązaniem rozszerzanie miasta o kolejne wsie. Tak naprawdę taka zabudowa nie jest w interesie miasta bo jest droga (drogie utrzymanie transportu, doprowadzenie mediów). Policz sobie ile kosztuje doprowadzenie kanalizacji do bloku gdzieś w centrum a ile do domku gdzieś w polu (przelicz to na 1 człowieka)
      4. Nieprzyjaznośc miast nie jest oczywista. Miasto trzeba tak organizować żeby było w pierwszej kolejności przyjazne dla mieszkańców, a teraz organizuje się je tak by było przyjazne dla przyjezdnych

  • Grzegorz Finowski

    Krok po kroku, a będzie jak ma być !!! Zresztą mówiłem to podczas spotkania z Panem Krzysztofem, Jarkiem i ZIKiT. To co się stało jest katastrofalnym błędem braku chęci współpracy wszystkich stron uczestniczących w dialogu. Jako Rada byliśmy zapraszani dopiero na kolejne spotkania odbywające się na Centralnej 53 pomiędzy ZIKiT a KMR !!!!!! Ad vocem… Dlaczego nikt nie przyszedł ze strony KMR na spotkanie dotyczące koncepcji Beliny-Prażmowskiego ?!!!!!! A zapraszałem !!!!! Prawda niestety boli !!! Dopiero teraz jak ZIKiT przy współpracy Z KMR zrobił bubel wszyscy wyżywacie się na Radzie Dzielnicy. Wypraszamy sobie. ZIKiT doskonale wiedział, że wyznaczyliśmy konsultacje do końca sierpnia a p. Bartlewicz bezczelnie w DP mówił, że RDz jest winna bo późno wydaliała opinię nt. koncepcji. Koncepcja trafiła do nas po 20 czerwca. Przypomnę, że okres ten rozpoczyna sezon ogórkowy. Opinię wydaliśmy 16.09 a ZIKiT drogą urzędową otrzymał ją dopiero 4 października, czyli po 18 dniach. Podsumowując:

    – środowisko KMR mogło nas poinformować od 20.06 do 16.09 o tym o co walczą.
    – ZIKiT mógł nas poinformować o wszystkich przesłankach jakie mogą się pojawić.
    – owszem sami mogliśmy się za to wszystko zabrać, i zabraliśmy się jak padły względem nas zarzuty. Bo i czemu mieliśmy się ustosunkowywać do kontrapasów jak w koncepcji nie było o niej mowy. Czy to nasza wina ? To ZIKiT zlecał jej opracowanie. Tak nawiasem, jeżeli inwestor w bloku zaplanowałby dobudować szyb windowy to mieszkańcy na pewno wszystkich grup zostaliby w odpowiedni sposób poinformowani oraz doinformowani. Bo to oni tworzą tą wspólnotę w tym bloku tak jak my tworzymy wspólnotę Dzielnicy Grzegórzki. A my w ogóle nie mieliśmy żadnej informacji, poza koncepcją w której nie było ani jednego słowa nt. kontrapasów !!!!! Nawet tego ze studium !!!!! Myślę, że lepszym porównaniem byłoby: gdyby ktoś wydał Ci źle resztę to kto miałby się za tobą wstawiać, rzecznik konsumenta ?

    Panowie Krzysiu i Jarku proszę się przyznać, że jako pierwszy proponowałem rozwiązanie kontrapasu od Supniewskiego do Grunwaldzkiej bo nie ma tam aut, a nawet do Kieleckiej. Co z tego by wyszło ? Zapewne to samo co teraz, czyli wielki szum wokół odcinka, który jest „donikąd”.

    Mam nadzieję, że nikt tego nie zbanuje.

    To fakt, najpierw powinno wprowadzić się Strefę Płatnego Parkowania !!!!!!

    • rbk

      Panie Grzegorzu,

      napisałem w relacji z posiedzenia Rady Dzielnicy, że jest Pan jednym z nielicznych Radnych dwójki, którzy rozumieją ideę ZT i był Pan ‚za’ kontrapasem na Zaleskiego. Niestety został Pan przegłosowany.

      Kontrapas od Rymarskiej do Kieleckiej – bez kawałka do Chłopickiego nic by nie dał (tak jak proponowany przez Państwa Radnych w uchwale odcinek do Grunwaldzkiej), bo nie byłoby nadal legalnej możliwości dojazdu do R. Mogilskiego od strony Huty, równolegle do Mogilskiej. Układ ulic jednokierunkowych ‚wyrzuca’ teraz cały ruch na Mogilską lub Beliny-Prażmowskiego.

      Jeśli chodzi o wnioski dot. kontrapasów to proszę odszukać w korespondencji sekretariatu Rady Dzielnicy II maila z dnia 08/08/2011 zatytułowanego „wniosek dot. zmiany organizacji ruchu drogowego na Osiedlu Oficerskim”.

      wniosek

      dot. uwzględnienie kontrapasa dla rowerów przy zmianie organizacji ruchu na ulicy Zaleskiego

      Szanowni Państwo,

      W związku z planowaną zmianą organizacji ruchu na ul. Zaleskiego polegającą na wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego, mając na uwadze UCHWAŁĘ NR XIII/143/11 RADY MIASTA KRAKOWA z dnia 27 kwietnia 2011 r. w sprawie ustalenia kierunków działania dla Prezydenta Miasta Krakowa dotyczących usprawnienia i promocji ruchu rowerowego na terenie miasta Krakowa, których zasadniczym celem jest dopuszczenie ruchu rowerowego w obu kierunkach na drogach jednokierunkowych zwracam się z niniejszym wnioskiem o uwzględnienie w projekcie organizacji ruchu na w/w
      ulicy dwukierunkowego ruchu rowerowego. (…)

      Ten sam wniosek został wtedy skierowany e-PUAPem do ZIKiT i zgodnie z informacją zwrotną został przekazany do Rady Dzielnicy.

      Pozdrowienia.

    • Małgorzata Krakowian

      Panie Grzegorzu,

      Jak tylko pojawila sie informacja o planowanych zmianach, (http://www.dzielnica2.krakow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=269:uwaga-zmiana-organizacji-ruchu-drogowego-na-osiedlu-oficerskim&catid=1:pierwsza-sekcja), wyslalam do rady dzielnicy maila informujac jak wazne jest osiedle Oficerskie dla rowerzystow jadacych z i do Nowej Huty. Moze nie jako KMR, ale jako mieszkaniec miasta Krakowa, zglosilam Panstwu ta sprawe. Czy moglabym sie dowiedziec co sie stalo z moim mailem? Czy ktokolwiek sie z nim zapoznal, czy tez zostal zignorowany?

      pozdrawiam serdecznie

  • Wielce Szanowny Autorze,

    Już kolejny raz czytam na ibikiekrakow, że brak miejsc do parkowanie na os. Oficerskiem to mit. itp. Wydawać by się mogło, że aby formułować tak kategoryczne stwierdzenia, należałoby odwiedzić os. Oficerskie w dzień roboczy pomiędzy 8 a 16 i sprawdzić stan faktyczny.

    Myślę, że takie oświadczenia najbardziej denerwują nierowerową część użytkowników ulic. A na dodatek niepotrzebnie antagonizują kierowców, pieszych. i rowerzystów.

    Miejsc parkingowych przez „nową organizację” nie przybędzie (ok. 15 zabrał kontrpas od Chłopickiego do Brodowicza) a kolejnym utrudnieniem i uszczupleniem miejsca do parkowania są dziesiątki nowych słupków ze znakami drogowymi.

    Wynajmuję pracownię na Zaleskiego na odcinku z kontrpasem i nie mam problemów z parkowaniem tylko dlatego, że swój środek lokomocji zapinam łańcuchem do trzepaka na podwórku. Moja „nierowerowa” wspólniczka zaczęła dojeżdżać tramwajem, bo najbliższe biura miejsce na auto było często albo na końcu Kieleckiej, albo na Eisenberga.

    W mojej opinii problem z nową „pseudoregulacją” ruchu na os. Oficerskim tkwi gdzie indziej. Zrobiono to zupełnie niepotrzebnie.
    Nic specjalnego się tu nie działo, więc i uspokajać nie było czego.

    • Michał Młody

      Już kolejny raz czytam na ibikiekrakow, że brak miejsc do parkowanie na os. Oficerskiem to mit. itp. W

      Manipulacja albo niedopatrzenie. Artykuł miał obalić mit, że to MIESZKAŃCOM brakuje miejsc postojowych. Co się dzieje w okolicy w tygodniu w godzinach pracy urzędów, sądów, firm doskonale wiem. Jednak to nie MIESZKAŃCY generują problem. Co widać codziennie w godzinach wieczornych czy w weekendy.

      W mojej opinii problem z nową „pseudoregulacją” ruchu na os. Oficerskim tkwi gdzie indziej. Zrobiono to zupełnie niepotrzebnie.
      Nic specjalnego się tu nie działo, więc i uspokajać nie było czego.

      No to jest nas dwóch.

      • I tak, i nie. Nie można zakładać, że mieszka się tylko w święta, wieczory i w nocy. I to, że nie mieszkańcy problem generują nie zmienia faktu, że problem mają.

      • Adam Łaczek

        No ale jeśli miejsc brakowałoby w weekend to jest znak że brakuje ich dla mieszkańców i strefa płatnego parkowania raczej nie pomoże, a że w weekend miejsc jest pod dostatkiem to znak że problem jest w tym że kupa ludzi parkuje tam gdy jedzie do pracy i trzeba to ukrócić strefą płatnego parkowania tak by były wolne miejsca dla klientów kancelarii/ drukarni etc, ale nie dla ludzi którzy jeżdżą do pracy.

    • Adam Łaczek

      Tyle że w dzień roboczy to problemem nie są mieszkańcy, a Ci co tam pracują i mit że miejsc parkingowych brakuje dla mieszkańców został obalony. Nikt nie twierdzi, że jest ok w godzinach od 8-16 w dzień roboczy, ale problem w tych godzinach może poprawic tylko strefa płatnego parkowania.

      Miejsc parkingowych przez nową organizację ruchu przybędzie bo zalegalizowano częśc nielegalnych miejsc.

      Nic specjalnego się tu nie działo, więc i uspokajać nie było czego.

      Tu się zgadzamy: dawniej było spokojnie, bo samochody jeździły wolno bo co chwila trzeba było się wymijac, a teraz można pruc bo nic z przeciwka nie nadjedzie i mamy pierwszeństwo :( Czyli jest gorzej niż było …

      • Swój komentarz napisałem bo kilka znajomych osób mnie już „napadło”, że to przez rowerzystów brakuje miejsc do parkowania itp. itd.

        A z Waszych artykułów, zaznaczam – czytanych pobieżnie bije teza, że miejsc parkingowych na os. Oficerskim nie brakuje. I w całym zamieszaniu rowerzyści stają się dla mieszkańców „uprzykrzeni” i będą obwiniani o całe zło tego świata.

      • Adam Łaczek

        Miejsc parkingowych nie brakuje – dla mieszkańców. Brakuje ich w tygodniu,ale nie przez mieszkańców. Rozwiązanie w postaci tego co zaproponowała RD2 to jak popuszczanie pasa przy chorobliwej otyłości – zaraz ten zapas i tak zostanie zgubiony.

      • Jakub Stępak

        Jak się czyta pobieżnie i nie rozumie o co chodzi, to o czym my tu rozmawiamy?

  • Pingback: [Os. Oficerskie] List otwarty dr Tadeusza Kopty do Dyrektor ZIKiT | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • mieszkaniec

    Mieszkam tu od małego, od zawsze poruszałem się po osiedlu na rowerze, i od zawsze wybierałem chodniki. Powodem tego wyboru nie był brak ścieżek rowerowych a czysta wygoda. parę lat temu wyremontowali chodniki na praktycznie większości ulic (przynajmniej tych ważnych) i teraz jeździ się po nich jak po stole (czego nie można powiedzieć o ulicach) jako że człowiek się starzeje posiadam też samochód. więc stoję po obu stronach barykady równocześnie (jak kolwiek by to nie brzmiało).

    po tym wstępie przejdę do sedna.

    z ruchem jednokierunkowym na Zaleskiego jak i reszcie osiedla zgadzam się absolutnie gdyż często nie było jak się wyminąć, sam często musiałem stać dobre 5 minut (zegarowych) aż łaskawie będę mógł wjechać na osiedle, a co dopiero dotrzeć do domu)

    za strefą płatnego parkowania sam mógł bym się podpisać, gdyby ktokolwiek mnie spytał o zdanie.

    ścieżka rowerowa na Mogilskiej jest od ronda do Kieleckiej a potem od wiaduktu kolejowego moim zdaniem powinno się pomyśleć nad połączeniem odcinka Kielecka wiadukt na Mogilskiej, a nie tworzyć fikcyjny pas na Zaleskiego i to od Chłopickiego do Brodowicza.

    co do obustronnego ruchu rowerowego na drogach jednokierunkowych to czy naprawdę musi być kontrapas? nie wystarczył by znak „nie dotyczy rowerów” ? a jeśli robić ścieżki rowerowe to nie prościej było by je wyciąć z dość szerokiego (Zaleskiego, Kielecka) chodnika zamiast zabierać część jezdni? była by i porządna ścieżka rowerowa i miejsca do parkowania. a tak nie ma ani gdzie postawić auta, ani jak przejechać.

    odcinek Zaleskiego od Grunwaldzkiej do Supniewskiego wcale nie uważam za tak szeroki by pomieścić tam jeszcze ścieżkę rowerową ale mogę się mylić. Pamiętajcie jednak, że nie każdy jeździ małym Hatchback’iem

    Jak chodzi o kwestie miejsc do parkowania to znaczną część zabierały i zabierają firmy założone w kamienicach a nie ludzie pragnący dotrzeć do centrum miasta. Poza tym wiele mieszkań jest wynajmowanych i strefa płatnego parkowania odetnie wielu ludzi od możliwości parkowania pod domem, gdyż fakt wynajmowania mieszkania w strefie (przynajmniej jeszcze jakiś czas temu) nie dawał prawa do abonamentu postojowego na poziomie dostosowanym do zarobków.

    Musicie pamiętać że praktycznie wszystkie ulice na tym osiedlu dotychczas były obstawiane przez samochody po obu stronach, a tworzenie ścieżek rowerowych przy ich krawędziach i jazda po nich to trochę jak jazda po ulicy składającej się tylko i wyłącznie z progów zwalniających (które swoją drogą tylko utrudniają moim zdaniem życie i wcale nie zwiększają bezpieczeństwa)

    ja pozostanę przy dalszym wykorzystywaniu chodników do jazdy rowerem, mieszkańcy nigdy się nie skarżą ani nie wyganiają na ulice, kierowcy nie maja się o co denerwować i bluzgać a i bezpieczeństwo jest moim zdaniem większe. Zaś kontrapas… niech leży odłogiem. bo na tym odcinku nie najzwyczajniej w świecie potrzebny. przynajmniej na razie.

    • Jakub Stępak

      Mieszkam tu od małego, od zawsze poruszałem się po osiedlu na rowerze, i od zawsze wybierałem chodniki.

      Nie oczekuj od nas, że będziemy wspierali łamanie prawa. Zwłaszcza na ulicach z Tempo30.

      ścieżka rowerowa na Mogilskiej jest od ronda do Kieleckiej a potem od wiaduktu kolejowego moim zdaniem powinno się pomyśleć nad połączeniem odcinka Kielecka wiadukt na Mogilskiej, a nie tworzyć fikcyjny pas na Zaleskiego i to od Chłopickiego do Brodowicza.

      To spytaj się ZIKiTu kiedy to zrobią. Przebudowa Mogilskiej jest już planowana od dawna, ale w 2012 na pewno nie będzie już na to pieniędzy.

      co do obustronnego ruchu rowerowego na drogach jednokierunkowych to czy naprawdę musi być kontrapas? nie wystarczył by znak „nie dotyczy rowerów” ?

      Nie musi i będziemy prawdopodobnie o to walczyć w tym miejscu. Niemniej ZIKiT upiera się, że malować kontrapasy trzeba, choć jest to twierdzenie błędne (patrz inne polskie miasta).

      a jeśli robić ścieżki rowerowe to nie prościej było by je wyciąć z dość szerokiego (Zaleskiego, Kielecka) chodnika zamiast zabierać część jezdni?

      Bo na ulicach z prędkością do 50 km/h zasadą jest prowadzenie ruchu rowerowego w jezdni.

      fakt wynajmowania mieszkania w strefie (przynajmniej jeszcze jakiś czas temu) nie dawał prawa do abonamentu postojowego

      Zdaje się, że to się zameldowaniem rozstrzyga, więc nie widzę większego problemu.

      Musicie pamiętać że praktycznie wszystkie ulice na tym osiedlu dotychczas były obstawiane przez samochody po obu stronach, a tworzenie ścieżek rowerowych przy ich krawędziach i jazda po nich to trochę jak jazda po ulicy składającej się tylko i wyłącznie z progów zwalniających (które swoją drogą tylko utrudniają moim zdaniem życie i wcale nie zwiększają bezpieczeństwa)

      Bzdura. Jeździłem nie raz Zaleskiego od Kieleckiej to Plivy i tam było (i jest) parkowanie po jednej stronie.

      ja pozostanę przy dalszym wykorzystywaniu chodników do jazdy rowerem, mieszkańcy nigdy się nie skarżą ani nie wyganiają na ulice, kierowcy nie maja się o co denerwować i bluzgać a i bezpieczeństwo jest moim zdaniem większe. Zaś kontrapas… niech leży odłogiem. bo na tym odcinku nie najzwyczajniej w świecie potrzebny. przynajmniej na razie.

      Jazda chodnikiem jest niebezpieczna – zarówno dla pieszych, jak i dla rowerzystów na skrzyżowaniach. Mam nadzieję, że nie jeden mandat za to zapłacisz. A kontrapasy na Kieleckiej i Zaleskiego są potrzebne i to natychmiast.

    • Adam Łaczek

      Nam by wystarczyło samo T-22 „nie dotyczy rowerów”, ale to ZIKiT się upiera.

  • Pingback: Rekordowa Grudniowa Masa Krytyczna | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • Dale

    Ten kontrapas nie jest tak do konca do nikąd. Jak będę jechał w stronę Czerwonego prądnika wyjeżdżając drogą rowerową spod Mogilskiego to wjadę w ulicę Chłopickiego i dalej mogę kontrapasem dojechać do Brodowicza, więc jakiś sens tego rozwiązania jest. Chociaż i tak zawsze jeżdżę jednokierunkową Kielecką, jest po prostu szybciej.

    • Jakub Stępak

      Ten kikut kontrapasa jest w Studium, więc de facto powstać musiał ;)

  • Pingback: Czy król jest nagi? | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • Pingback: [Os. Oficerskie] List otwarty dr Tadeusza Kopty do Dyrektor ZIKiT | I bike Kraków()