Jak konsultowano projekt zmian na os. Oficerskim

Zakaz wjazdu + tabliczka Dotyczy zwłaszcza rowerówAby sprawiedliwości stało się zadość na wstępie podkreślam, że pierwotny projekt uspokojenia ruchu na osiedlu Oficerskim, przygotowany przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu członkowie Inicjatywy KMR ocenili bardzo dobrze – z jednym, poważnym, zastrzeżeniem – zapomniano o rowerzystach i pominięto fakt, że ul. Zaleskiego jest alternatywą dla ulicy Mogilskiej. Szczegóły projektu opisał Adam Łaczek w artykule Pozorne zmiany na os. Oficerskim – będzie niebezpiecznie!.

Konsultacje społeczne dot. zmian w organizacji ruchu na os. Oficerskim miały miejsce w wakacje. Złożone zostały do Rady Dzielnicy II, jak i ZIKiT co najmniej dwa wnioski (o tylu wiem), w których zwracano uwagę, by ruch zwłaszcza na ul. Zaleskiego był utrzymany dla rowerzystów w dwóch kierunkach. Wnioski te zostały przez RD II pominięte lub odrzucone. Z tego powodu zaproszony zostałem wraz z Jarosławem Prasołem (Stowarzyszenie Federacja Zielonych – Grupa Krakowska) dnia 8 XI br przez ZIKiT, jako przedstawiciele „środowiska rowerowego” na robocze spotkanie dot. planowanych zmian, w których uczestniczyli także Radny Dzielnicy II Grzegorz Finowski i Radny Maciej Hankus. Panowie byli bardzo dobrze przygotowani merytorycznie, widać, że rozumieją zasadę zrównoważonego rozwoju i byli „za” równorzędnymi skrzyżowaniami, jak również przychylni koncepcji wyznaczenia kontrapasa na ul. Zaleskiego. Radny Hankus dopuszczał również możliwość wyznaczenia kontrapasa na ul. Kieleckiej – pod warunkiem, że zmieniony zostanie sposób parkowania na: tylko po jednej stronie, ale ukośne – co sumarycznie da zbliżoną liczbę miejsc postojowych, co przy aktualnej organizacji. We własnym zakresie wykonał on także pomiary i liczenie pojazdów w zaproponowanym przez nas wariancie z ukośnym parkowaniem na ulicy Kieleckiej. Tym samym wykazał dużo dobrej woli w próbie znalezienia najlepszego rozwiązania.

14 listopada br z ramienia Inicjatywy Kraków Miastem Rowerów, wraz z Jarosławem Prasołem (FZ-GK), miałem przyjemność uczestniczyć  w obradach Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Rady Dzielnicy II. Spotkanie odbyło się w ramach akcji – to znamienne – „Bezpieczny Kraków”. Na spotkaniu apelowaliśmy do radnych, by przemyśleli raz jeszcze wcześniej wydaną negatywną opinię elementów projektu, które faktycznie zwiększyłyby bezpieczeństwo i uwagę kierujących, a nie pozostawały w sferze życzeniowej. Zalety skrzyżowań równorzędnych prezentował też przedstawiciel ZIKiT.

Prosiliśmy także, by RD wyraziła pozytywną opinię na temat wyznaczenia kontrapasów na Zaleskiego i Kieleckiej. Prośby poparte były przykładami miejsc z Krakowa, w których kontrapas funkcjonuje i jest przykładem organizacji ruchu, która uwzględnia potrzeby nie tylko mieszkańców bezpośredniej okolicy. Wyraziliśmy także przekonanie, że nie stałoby się nic złego, gdyby dopuszczono ruch rowerowy pod prąd bez oznakowania poziomego. Przedstawiciel ZIKiT stał jednak na stanowisku, że brak oznakowania poziomego nie jest zgodny z prawem więc ten postulat upadł.

Jarosław Prasoł wyraźnie podkreślił, że ewentualne wprowadzenie zmian w organizacji ruchu z uwzględnieniem opinii RD II będzie zaprzeczeniem idei uspokojenia ruchu i sytuacja po zmianie nie tylko nie poprawi się, ale może się okazać, że np. na wiosnę 2012 roku Rada Dzielnicy znajdzie się znów w punkcie wyjścia; będzie jeszcze większy ruch [samochodowy] w rejonie os. Oficerskiego, a tym samym problemy z parkowaniem nasilą się.

W odniesieniu do „DEFICYTU” miejsc postojowych przedstawiciel FZ-GK dodał, że na dzień dzisiejszy jedynym i  skutecznym rozwiązaniem problemu nadmiernej liczby samochodów wjeżdżających i chcących zaparkować w tym obszarze,  jest dążenie przez Radę Dzielnicy do POSZERZENIA obszaru płatnego parkowania.
Po wprowadzeniu płatnego postoju może się okazać, że nie ma żadnych problemów ze znalezieniem wolnego miejsca, w tym również na ulicy Kieleckiej i Zaleskiego. Może się okazać, że nie byłoby w ogóle problemu z wyznaczeniem kontrapasów.

Po tej części wypowiedziała się jedna z Pań Radnych, która podziękowała za przedstawione informacje i stanowiska i dodała, że – zwłaszcza w kontekście skrzyżowań równorzędnych – bardzo cenne uwagi padły, które mogą wpłynąć na ponowną opinię dotyczącą tego elementu nowej organizacji ruchu.

Głos w dyskusji zabrał Radny Mieczysław Czytajło, który przystąpił do prezentowania swojego punktu widzenia na tę sprawę. Pytał – kto to jest to środowisko rowerowe i dlaczego trzy osoby uzurpują sobie prawo do reprezentowania rowerzystów? Przyznał, że sam jeździ na rowerze dlatego głos zabiera i z naszymi postulatami się nie może zgodzić. Na osiedlu Oficerskim są bowiem szerokie chodniki i jak świat światem zawsze po nich jeździli rowerzyści, niech więc jeżdżą dalej, a ulice zostają w spokoju dla samochodów.
Pytał retorycznie – czy zdajemy sobie sprawę ile kosztuje czynsz w tej okolicy?

Skoro ludzie wynajmują za takie horrendalne pieniądze lokale, to mają prawo przed nimi zaparkować swoje samochody.

Oznajmił, że rowerzyści chcą praw nadzwyczajnych, chcą być ponad prawem – można rowerem przecież jeździć, jak reszta użytkowników dróg, a pseudo badania, jakie rowerzyści przeprowadzili kilka nocy z rzędu, niczego nie udowadniają ([w nocy zapełnienie miejsc postojowych w okolicy wynosi około 40%]). Chodzenie w nocy po nie swoim osiedlu i liczenie samochodów oraz szerokości jezdni, to w opinii Radnego Czytajło zachowanie patologiczne:

Państwu to bym radził spać w nocy zamiast jak złodzieje kręcić się przy samochodach.

Na koniec dodał, że nie pozwoli, by z ul. Zaleskiego robiono zaplecze ulicy Mogilskiej i nie życzy sobie, by rowerzyści – typki w słuchawkach – robili bałagan w jego dzielnicy.

W sukurs Radnemu Czytajło przyszedł Radny Łukasz Derdziński (przewodniczący Komisji Sportu, jak dodał), który zapytał, z której dzielnicy jestem. -Z czwartej, odpowiedziałem.

Co się pan wypowiada, jak tu nie mieszka? Macie ścieżki w czwórce? Nie? To niech się pan zajmie uzdrawianiem swojej dzielnicy.

Sytuację usiłowali ratować wspomniani już Radni Grzegorz Finowski i Maciej Hankus – zapewnili, że przemyślą sprawę kontrapasa na ul. Zaleskiego i, że będą starać się znaleźć jakieś rozwiązanie.
Wypowiedziała się też Pani Radna (nie przedstawiła się), która z życzliwością i zrozumieniem mówiła o postulatach, jakie przedstawiliśmy. Jednak z rozmów z sąsiadami wie, że ich oczekiwania są sprzeczne z naszymi, a radnym dzielnicy bliższe jednak muszą być potrzeby mieszkańców.

Na koniec głos zabrał kierownik II Referatu Rejonowego Oddziału Śródmieście Straży Miejskiej – pan Mariusz Janas, który ze zrozumieniem odniósł się do oburzenia niektórych z radnych na myśl o kontrapasie uszczuplającym prawdopodobnie liczbę miejsc parkingowych. Jak dodał – sam jeździ samochodem za dziesięć tysięcy złotych i jak gdzieś jedzie to oczekuje, że będzie mógł zaparkować blisko budynku. Radził – skoro sytuacja rowerzystów jest tak zła, sprzedać rower i kupić samochód.

Sytuacja na os. Oficerskim z parkowaniem jest na tyle skomplikowana – kontynuował, że nie należy nic zmieniać, a na stały deficyt miejsc postojowych wskazuje, jak entuzjastycznie  mieszkańcy przyjmują fakt, gdy Straż Miejska usuwa jakiś wrak z okolicy.
Padła także sugestia, że fakt, iż w okolicy parkuje dużo samochodów z rejestracjami innymi niż KR nie musi od razu świadczyć, że to nie są samochody mieszkańców. Praktyka bowiem pokazuje, że to są samochody mieszkańców, tylko zarejestrowane w gminach podkrakowskich z uwagi na niższe stawki ubezpieczenia OC.

Na tym część posiedzenia z udziałem strony społecznej się zakończyła.

4 dni później – 18 listopada – Rada Dzielnicy II podjęła uchwałę, w której ponownie negatywnie zaopiniowała najtańszy i najskuteczniejszy sposób uspokojenia ruchu czyli wprowadzenie na całym obszarze oprócz strefy Tempo30 także skrzyżowań równorzędnych. Negatywnie zaopiniowano również montaż progów zwalniających na ul. Grunwaldzkiej.

 


Komentarz

Byłem zadziwiony i zszokowany – dosłownie – po spotkaniu w Radzie Dzielnicy II, że w ramach „Bezpiecznego Krakowa” jest zgoda na napastliwe wystąpienia przeciwko działaczom społecznym, którzy  – podkreślam – z własnej woli, w swoim wolnym czasie, z dobrymi intencjami i dla dobra niechronionych uczestników ruchu prezentują ideę zrównoważonego transportu i proszą o to, by o nich nie zapominać.

To nie były żądania ani stawianie się ponad prawem, jak grzmiał Radny Mieczysław Czytajło. Nie chciałbym, aby robić z Radnego Czytajło wroga numer jeden rowerzystów. W kuluarach okazało się, że dialog był możliwy. Co z tego? Skoro w czasie obrad Komisji tego dialogu zabrakło. Był monolog i demonstracja siły, a szkoda, bo te wygłaszane, przykre, w moim odczuciu, opinie wpłynęły na ostateczny wynik głosowania.

Przyznać muszę, mimo iż nie zgadzam się z większością wypowiedzi radnego Czytajło, że przynajmniej miał odwagę powiedzieć to, co jak widać – myśli większość. Na ok. 15 osób biorących udział w spotkaniu, choćby jedno zdanie wypowiedziało 5 radnych i strażnik miejski. Pozostali zbyli temat milczeniem.

Cieszy (choć to taka radość przez łzy), że uchwała o takim kształcie zmian w organizacji ruchu nie przeszła jednomyślnie. Są osoby, także w Radzie Dzielnicy II, którym idea zrównoważonego rozwoju miasta i zrównoważonego transportu jest bliska. Niestety te osoby są w mniejszości. Nie odniesiono się także do pomysłu wprowadzenia strefy płatnego parkowania, a ostatnie doniesienia prasowe pokazują, że nie spotkał się on również ze zrozumieniem Radnych „dwójki”.

Z goryczą natomiast przyjmuję ostateczny kształt rozwiązań przyjętych do wdrożenia przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu – kawałek kontrapasa – nawet, jeśli zgodny ze Studium Podstawowych Tras Rowerowych Miasta Krakowa [4,5MB], nie realizuje w żadnym razie idei, która przyświecala wnioskowi KMR i FZ-GK. Rowerzyści jadący z Nowej Huty do Ronda Mogilskiego zmuszeni teraz będą do jazdy ul. Mogilską. Miejmy nadzieję, że kierowcy wykażą się zrozumieniem dla nowej sytuacji i dla około 100 rowerzystów na godzinę więcej na tym odcinku ul. Mogilskiej. A osiedle Oficerskie w końcu przestanie być tylko zapleczem i rozkwitnie.

  • Strasznie to smutne…

    • Adam Łaczek

      Mnie to przeraża jak bardzo Polska jest zacofana :(

  • PawelS

    Przedstawiciel ZIKiT stał jednak na stanowisku, że brak oznakowania poziomego nie jest zgodny z prawem więc ten postulat upadł. – może należy się zapytać ZIKiT o podstawę prawną do takiego twierdzenia. Ulica z kontrapasem to taki szczególny rodzaj ulicy w której obowiązuje ruch jednokierunkowy dla aut a dwukierunkowy dla rowerów. Jest dużo dróg z dozwolonym ruchem dwukierunkowym bez specjalnego oznakowania oddzielającego pasy ruchu.

    A radni w dzielnicy 2 są rzeczywiście betonowi… Przydałoby się tam trochę świeżego powietrza.

  • magbod

    Mysle, ze niezlym argumentem przeciwko ‚inteligentnym’ radnym i przedstawicielowi Strazy Miejskiej byloby postawienie na godzine czlowieka z aparatem fotograficznym w dwóch miejscach na ul. Mogilskiej (przy skrzyzowaniu z ul. Kielceka oraz z ul. Grunwaldzka) i udokumentowanie jak rozwerzysci jezdza. A JEZDZA PO CHODNIKU W OBU KIERUNKACH RUCHU, BEZKARNIE ŁAMIAC PRZEPISY.
    I przyznac trzeba, ze ani Policja, ani SM nie robia z tym nic. Do tego stopnia, ze patrol policji lapiacy kierowcow przekraczajacych dozwolone 50 km/h nie ‚widzial’ zadnych rowerzystow lamiacych w tym miejscu przepisy, jezdzac po chodniku. I byli mocno zdziwieni, gdy zadalam im pytanie dlaczego tego nie robia.
    Dziwne, ze zaden z polemizujacych czy milczacych radnych oraz przedstawiciel RM nie wpadl na pomysl, ze usuniecie rowerzystow z Mogilskiej podniesie komfort jazdy wszystkim kierowcom, w tym im samym na poczatek.
    A Panu Radnemu, ktory zaleca jazde po chodnikach, radze doglebne zapoznanie sie z Kodeksem Drogowym aby nie opowidal bredni. Jednoczesnie zycze aby musial sie przeciskac miedzy zaparkowanymi na chodniku samochodami, rownoczesnie unikajac jadacych, zgodnie z Jego zaleceniami, po tymze chodniku (mniej niz 1,5 m dla pieszego) rowerzystów. Znajac mentalnosc tego typu ludzi, krzyku byloby co nie miara!
    Wniosek, do momentu, gdy sie na tym odcinku ul. Mogilskiej nie wydarzy smiertelny wypadek z udzialem rowerzysty, nie zmieni sie nic.

  • shp

    poziom mentalnego zacofania ludzi typu radny Czytajło jest zatrważający.. na kolejne tego typu spotkanie prosze isc po ich mysli i zaproponować:
    -parkowanie samochodow na chodnikach co najmniej w trzech rzędach + parkowanie na jezdni
    -wprowadzenie zakazu ruchu rowerów

    Rozwalaja mnie kompletnie teksty, ze ktos sobie kupił szrota za 9000zł, ktoś płaci wielkie stawki za mieszkanie, więc ma prawo do zajmowania swoim samochodem każdego kawałka przestrzeni publicznej.. Zapytać radnego i strażnika, czy samochody trzymają już pod swoim łóżkiem, czy jeszcze pod drzwiami…

    Takim ludziom życzy się benzyny w cenie 20zł/litr. (choć dotknie to zapewne wszystkich).. Bo najwyraźniej inne argumenty do nich nie trafiają..

  • Moja koleżanka parkuje samochód w tej okolicy i dalej dojeżdża tramwajem do centrum, cieszy ją niezmiernie że będzie więcej miejsca do parkowania, oczywiście nie jest mieszkańcem tej dzielnicy. Na naszych oczach powstaje „system Park and Ride” po krakowsku.

  • gosc

    Moi znajomi prawnicy juz zacieraja rece :P
    Nawet klientom sie tam poleca zostawic samochod.

  • Paool

    horror o.O

  • klemens

    Krzysztofie,

    Dzięki za sprawozdanie. Będę wiedział czyje „zasługi” propagować wśród znajomych z tej dzielnicy. Mam nadzieje, że Ci panowie przejdą w przyszłej kadencji na emeryturę oddając swe miejsce młodszym i bardziej rozumnym.

  • Pingback: Nowe „udogodnienia” dla rowerzystów na os. Oficerskim | I bike Kraków :: nowa kultura mobilności()

  • smutne, że osoby które chcą decydować o kształcie miasta nie wiedzą co to jest zrównoważony transport…