Przed rozpoczęciem przejazdu nowymi kontrapasami w Dzień Bez Samochodu prezydent Starowicz otrzymał w prezencie od aktywistów rowerowych kubeł białej farby. Symbolizowała ona problemy ZIKiT-u z dbaniem o prawidłowe oznaczenie poziome w ciągu tras rowerowych. ‘Podarek’ od razu trafił do dyrektora Olewicza, co idealnie obrazuje wzajemne zrzucanie na siebie odpowiedzialności za stan infrastruktury rowerowej w Krakowie – miasto twierdzi, że to działka ZIKiT-u, a z kolei ZIKiT tłumaczy swoją nieudolność brakiem finansowania z urzędu miasta.
Zwróciliśmy uwagę na brak reakcji na prośby o wymalowanie przejazdu dla rowerów przy MCK-u i przy skrzyżowaniu Młynki Królewskiej z Piatowską. Zapytaliśmy dlaczego dopuszczanie ruchu rowerowego pod prąd w Krakowie jest przeprowadzane w tak wolnym tempie, a ulice otwarte ‘pod prąd’ nie tworzą spójnych ciągów. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że powinniśmy przekonywać nie urząd miasta, ale mieszkańców i kierowców, którzy nie chcą tracić miejsc parkingowych, które w niektórych miejscach powinny zniknąć, by ulica miała przepisowe 3.5 metra szerokości i z policją, która często nie zgadza się na ruch rowerów ‘pod prąd’. Podobną odpowiedź otrzymaliśmy na pytanie dlaczego wbrew wcześniejszym informacjom na krakowskich skrzyżowaniach stojaki rowerowe pojawiły nie w jezdni, ale na chodniku. Miały one uniemożliwić kierowcom parkowanie, a już wielokrotnie zdarzało się, że samochód znalazł się w takim miejscu skutecznie blokując tak widoczność na przecięciu dróg jak same stojaki…
Czekamy na odważniejsze decyzje magistratu, który jako jedyny definiuje priorytety w organizowaniu systemu transportowego w mieście. Czy kilka miejsc parkingowych jest ważniejsze od wygody nawet kilkuset rowerzystów, którzy korzystaliby z kontrapasów, jeśli tworzyłyby spójną sieć?


Ciekawe, że policja ma w tym mieście możliwość decydowania gdzie mogą powstać kontrapasy.
Nie tylko policja ale też i Rad Dzielnic, które przecież są „tylko” organami pomocniczymi. Jak decyzja RD jest po myśli ZIKiT (niedasie) to jest brana pod uwagę, jak nie po myśli to zlewana z góry na dół :/
Policja ZTCP opiniuje każdą zmianę organizacji ruchu.
PR do tego stopnia wypracowany, że dyr. Olewicz bierze puchę farby bez mrugnięcia okiem.
Może się doczekamy nowych kontrapasów na 22 września 2012…
Tak oglądam ten filmik i przyszło mi do głowy, że warto zapisać gdzieś:
„Będziemy malować.” –dyr. Olewicz
Potem jeszcze było „kontrapas na Racławickiej zostanie otwarty w październiku”. :)
Potem usłyszeliśmy „kontrapas na Racławickiej będzie otwarty w październiku” niestety prezydent Starowicz od razu dodał ” na odcinku od ul. Mazowieckiej do Parku Młynówka Królewska”.
Opiniuje, a nie decyduje. A w tekście pojawia się informacja, że miasto nie wyznacza kontrapasu, bo nie zgadza się na to policja.
@KL To jest jeden z argumentów ZIKiT-u, chodziło o kontrapas na Łobzowskiej. I tak to całe tłumaczenie sprowadza się do ‘nie da się’.
Ja musialbym wykupić cały zapas farby z hurtowni. W mieście nie ma jeszcze takiej tradycji. Jest iskierka nadzieji grupa radnych dostrzegła problem rowerzystów, może burmistrz popaczy łaskawym okiem na nasze środowisko. ;)
Pingback: Rowerzyści zadawali niewygodne pytania urzędnikom? | I bike Kraków :: Kraków, rower i ja