Przy projektach dofinansowanych z funduszy UE zasadą jest to, że projekty rozwiązań wspartych dofinansowaniem są nietykalne przez 5 lat od zakończenia inwestycji. W razie jakichkolwiek zmian UE grozi odebraniem kwoty dofinansowania. W przypadku budowy linii tramwajowej na Płaszów wraz z estakadą w ciągu ulic Nowohuckiej i Powstania Wielkopolskiego dokonano rzeczy niebywałej: wybudowano coś całkowicie niezgodnego z istniejącym projektem. Gdzie nadzór inwestorski? Czy ktoś to odebrał?
Problem dotyczy drogi dla rowerów wzdłuż ul. Powstańców Wielkopolskich po północnej stronie ulicy w okolicach stacji STATOIL. W projekcie jest droga dla rowerów i przejazd dla rowerów, a w rzeczywistości istnieje wąski ciąg pieszo-rowerowy i brak jest przejazdu dla rowerów. Na zdjęciu miejsce gdzie wg projektu powinien istnieć przejazd, a go nie ma.
Dodatkowo niezgodnie z przepisami zamontowano latarnię w skrajni drogi rowerowej, co również nie powinno przejść odbiorów.

Ten olbrzymi rozjazd między projektem, a rzeczywistością jest podstawą nawet do odebrania miastu dofinansowania przyznanego przez Unię Europejską. Za zerowy nadzór inwestorki ktoś mógłby wystawić miastu wielomilionowy rachunek. Szczęśliwie nad sytuacją czuwa Inicjatywa Kraków Miastem Rowerów, która zgłosiła już problem do ZIKiT. Liczymy, że ZIKiT zmusi wykonawcę do wykonania zgodnej z projektem poprawki i groźba odebrania dotacji ominie Kraków.
foto: Rafał Terkalski i ZIKiT


wątpliwej jakości jest całość tej drogi rowerowej, szczególnie dalej za pętlą tramwajową wzdłuż Christo Botewa. „podwójne” wjazdy z przejazdu na jezdni (niby ścięte, ale wjeżdza się prawie jak na ostry krawężnik x2), przedziwnie działające światła, nawierzchnia momentami wręcz karbowana… nie mówiąc już o parkujących na ddr kierowcach w okolicach placu Rybitwy i niezbyt chyba przemyślanego zjazdu na Półłanki :/
niby lepsza taka, niż żadna (dawniej nie wypuściłbym się tu rowerem) ale… :(
Adam, tam tych latarni jest więcej. Ta pierwsza się najbardziej rzuca w oczy, ale dalej są kolejne co najmniej trzy, również zamontowane na DDR… :-)
A cała inwestycja to nie tylko to miejsce, ale również szereg innych niezgodnych z prawem rzeczy, które przeszły odbiory:
- nierówna nawierzchnia DDR w niektórych miejscach
- niezgodne z prawem krawężniki na przejazdach (było to zgłaszane przed odbiorami!)
- niezgodne z prawem uskoki w poprzek przejazdów spowodowane takim, a nie innym projektem odwodnienia (również zgłaszane przed odbiorami!)
- kolejne słupy na środku DDR w pobliżu S7
Dodatkowo są jeszcze słupy na DDR gdzieś pomiędzy pętlą tramwajową, a skrzyżowaniem z Rybitwy (analogicznie jak tutaj te dalsze, przy czym tam być może dałoby się to oznaczyć z zachowaniem 1,5m szerokości DDR).
Oraz bardzo możliwe, że również niezgodnie z projektem wykonano część skrzyżowania Lipska – Saska….
Do tego dochodzi zerowa widoczność w kilku miejscach, m. in. przy estakadzie i skrzyż z Gromadzką.
I przyciski dla rowerzystów! Wiedziałem, że o czymś wcześniej zapomniałem;p
Już 2001 :p
Pingback: Czy Kraków stać na więcej, niż tylko Tydzień Mobilności? | I bike Kraków :: Kraków, rower i ja