ROWERZYSTA… czyli obywatel drugiej kategorii (według ZIKIT – oficjalnie!)

„Działania podejmowane w kwestii zmiany organizacji ruchu na ul. Racławickiej są zgodne z potrzebami obywateli miasta Krakowa”.

Zapewne większość z Was pamięta nie tak dawną sprawę zmiany organizacji ruchu na ulicy Racławickiej. Z racji problemów z przejazdem z powodu parkujących samochodów zmieniła się ona z dwukierunkowej w jedno. Tradycyjnie zapomniano przy tym o potrzebach rowerzystów, choć częścią tej ulicy biegnie jedna z głównych, opisanych w Studium, mocno uczęszczanych tras rowerowych w naszym mieście. Z dnia na dzień osoby podróżujące tą trasą straciły możliwość przejazdu w jednym z kierunków…

Część osób zareagowała, Rada Dzielnicy 5 biła się w pierś, iż nie chciała, aby tak wyszło, nawet uchwaliła zgodnie z obietnicą stosowną uchwałę wnioskująca o wprowadzenie na przedmiotowej ulicy kontrapasu (za co serdecznie w imieniu swoim i innych osób dziękuję!).

W osłupienie wprawiła mnie za to odpowiedź ZIKITu na całą tą kwestię. Otóż w oficjalnym piśmie, przesłanym zresztą prawie trzy tygodnie po terminie, na prośbę o odpowiedź dlaczego Zarząd podczas opracowywania zmian organizacji ruchu nie wziął pod uwagę kwestii poruszania się tą trasą znacznej ilości rowerzystów, otrzymałem odpowiedź, iż uwaga…

„Działania podejmowane w kwestii zmiany organizacji ruchu na ul. Racławickiej są zgodne z potrzebami obywateli miasta Krakowa”.

Nic dodać, nic ująć. Skoro zdaniem ZIKIT rowerzysta to nie obywatel tego miasta, to czemu Szanowni Państwo oczekujemy, iż ta miejska instytucja będzie traktować nas poważnie?

Na objawy schizofrenii zakrawa natomiast kolejny ciekawy aspekt zawarty w przesłanej odpowiedzi. Jak już wspomniałem wcześniej, dnia 7 lipca 2011 roku Rada Dzielnicy podjęła uchwałę w sprawie wyznaczenia na całym jednokierunkowym odcinku ulicy Racławickiej kontrapasa dla rowerów. Jak nietrudno się domyślić uchwała ta została przesłana również do Zarządu . Dziwi więc fakt, iż 22 lipca 2011 roku, dwa tygodnie po podjęciu tej uchwały ZIKIT zamierza… UWAGA… wystąpić z pismem do Rady Dzielnicy dotyczącym „zajęcia stanowiska w kwestii możliwości wyznaczenia kontrapasu dla rowerów na ulicy Racławickiej”. Stanowisko to zostało zapisane 7 lipca, uchwalone i przesłane do Zarządu. Czego więc ZIKIT oczekuje więcej?

Jedno jest pewne, przy sposobie działania tej jednostki, podejściu i zapale pracujących tam osób, a także ogromie dobrej woli w stosunku do osób poruszających się po naszym mieście inaczej niż własnym samochodem, na kontrapas na Racławickiej poczekamy zapewne rok, dwa, czy trzy lata, jeśli się go w ogóle doczekamy. Skoro Zarząd  od dłuższego czasu przerasta przykładowo oznaczenie istniejącej już od lat DDR wzdłuż Andersa, to co dopiero powiedzieć o wyznaczeniu nowego kontrapasu, gdzie ulicę trzeba pomierzyć, napisać jakieś pisma (a wcześniej ich nie zgubić!), połapać się w tym, co kto chce, a czego nie, a na dodatek (o zgrozo!) wziąć pod uwagę więcej argumentów niż tylko te wymyślone przez siebie…

A w ogóle to pasuje być obywatelem tego miasta, żeby się czegokolwiek od Zarządu domagać. Nie jeżdżąc własnym autem i nie zapychając nim na co dzień centrum, się nim najwyraźniej zdaniem ZIKIT nie jest…

Rowerzysto pamiętaj! Zdaniem ZIKIT wcale obywatelem miasta Krakowa nie jesteś!

  • rbk

    To się po prostu w głowie nie mieści. Złote usta rzeczników ZIKiT (tych dwóch nowych, nie JB) zapewniających, że kochają rowerzystów krakowskich w zderzeniu z betonem w środku tej instytucji daje właśnie odpowiedzi tego typu.

  • maciek

    Ale tego nie pisał rzecznik, tylko pracownik merytoryczny, najprawdopodobniej odpowiedzialny za te zmiany:/

    A rzecznicy.. oni tylko są rzecznikami i akurat ich bym się nie czepiał :)

    • rbk

      Właśnie o to mi chodziło, że w ustach rzeczników wszystko się da i będzie ok, a potem beton pisze takie coś, a przełożony betonu przyklaskuje, podpisuje się i wysyła do mieszkańca :/

      • Adam Łaczek

        Teraz przez E-PUAP widac kto podpisal (elektronicznie) odpowiedz. Pytanie czy jest to autor pisma czy osoba odpowiedzialna za wysłanie ?

      • Vrz

        Sprawdziłem – to osoba odpowiedzialna za wysyłanie.

  • Otrzymałem podobną odpowiedź, ale jeszcze z informacją, że trasa zapisana w Studium jest trasą projektowaną i wykonanie tego odcinka związane jest z koniecznością przebudowy ul. Racławickiej. Po kiego grzyba…

    Swoją drogą rozpędzili się z tą jednokierunkowością. Na „dolnym” odcinku rzeczywiście było wąsko i chodniki „zaparkowane” do granic możliwości, raz się wózkiem nie mogłem przecisnąć, ale na górze (od Mazowieckiej) jest szeroko. Jest tam też wielu naturalnych sprzymierzeńców w ewentualnym przywróceniu ruchu w oba kierunki do Młynówki: klienci sklepów na Mazowieckiej (i tak wjeżdżają pod prąd), mieszkańcy bloków z parkingiem (wjeżdżają pod prąd około 30 metrów), osoby parkujące na boisku pod akademikami (jadą pod prąd i 50 m za Młynówką skręcają w lewo). Jak zauważyłem, na Racławickiej powstaje nieformalny ruch pod prąd – jak na innych ulicach kierowcy chętnie pouczają i blokują takiego „podprądowca”, to na Racławickiej (blisko Mazowieckiej) ustępują.