MBA: Likwidacja estakad i usuwanie autostrad z miasta [video]

W Krakowie na szczęście estakady nie powstają w centrum, ale patrząc na doświadczenia chociażby amerykańskie, szczerze wątpie, czy w ogóle tego rodzaju „udogodnienia” w mieście powinny być budowane. Tę samą wątpliwość mam odnośnie dwujezdniowych ulic, na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h i które spokojnie można nazwać miejskimi autostradami. Te niestety coraz dotkliwiej przecinają tkankę miejską Krakowa i jak można łatwo zauważyć, bardzo kiepsko radzą sobie z ruchem samochodowym w godzinach szczytu.

Nie mogę się więc doczekać czasu, kiedy w Krakowie zamiast wzbudzać ruch, będzie się go skutecznie ograniczać likwidując estakady i zamieniając autostrady w przyjazne dla ludzi, a nie dla samochodów, ulice tętniące życiem. Patrzcie i uczcie się, jak się to robi w Stanach Zjednoczonych. Zapraszam na kolejny odcinek edukacyjnej serii Moving Beyond the Automobile.

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Małgorzata Krakowian

    Straszne jest to, ze ludzie nie potafia sie uczyc na bledach innych. To ze wystartowalismy z opoznieniem przez komunizm nie potrafimy obrocic w pozytyw patrzac na kraje bardziej rozwiniete i nie popelniac ich bledow, ktore kiedys popelnily i teraz probuja ratowac to co jeszcze doszczetnie nie zniszczono. My jeszcze wszystkiego nie zniszczylismy, ale chyba bardzo bardzo tego chcemy. Zamiast przescignac rozwiniete kraje madra polityka bazujaca na doswiadczeniach innych, miasta w Polsce brna w to samo g* ;) sad

  • Torpedo Piasty Przedniej

    Święte słowa! Popieram! Mam nawet wizję rozwiązania problemu:
    1. Zbudujmy w Krakowie metro, tak ze trzy linie na początek.
    2. Zróbmy kilka obwodnic, aby wyrzucić ruch tranzytowy z centrum.
    3. Zbudujmy dobre szkoły, przedszkola, uczelnie, szpitale, muzea i wszystko inne w sąsiedztwie osiedli, żeby było blisko i wygodnie.
    4. Do szeroko pojętego centrum wpuszczajmy tylko zdrowych, młodych i radosnych na rowerach, hulajnogach i rolkach. Likwidujmy estakady i autostrady! Kraków będzie piękny i przyjazny!

    • rbk

      Do punktu 3 się zgadzałem. Przy 4 zrozumiałem, że jeździsz na strusiu.

    • Bartek

      Jak nie będzie się ładować kasy w arterie, estakady (stadiony) to starczy na dobrą urbanistykę, komunikację zbiorową, rowerowa i dokończenie dwóch obwodnic itp. Metro to sobie z sufitu wziąłeś.

    • gniewko_syn_ryba

      Ad.4 – zapomniałeś o likwidacji chodników, coby jacyś piesi nie palętali się „szybkim i wściekłym” cyklistom pod kołami…

  • Małgorzata Krakowian

    z punktem 4 chyba sie rozpedziles ;)

  • rbk

    Hameryka zmądrzała chociaż to wszystko, co opisano w programie to raczej eksperyment i likwidacja estakad, czy śródmiejskich autostrad stanowi tysięczną część promila takich rozwiązań, które mają się dobrze.

    Ale pocieszające, że w Krakowie jeszcze takich nie mamy i mam nadzieję, że wbrew intencjom torpedo piasty bocznej, nigdy nie będziemy mieli :)

    • A ciąg PW – Lubomirskiego – Stwosza?

  • Pingback: MBA: Uspokajanie ruchu | I bike Kraków()