Uwaga kierujący! Rząd wprowadza nowy znak?

Po wypowiedziach pana Marka Dworaka, który jako pierwszy na nowo zinterpretował kwestię pierwszeństwa na polskich ulicach, władze postanowiły raz na zawsze rozwiązać ten problem. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się nasi reporterzy, ministerstwo rozważa wprowadzenie nowego typu znaku nakazu.

Zdaniem pana Marka Dworaka rowerzysta jadący drogą z pierwszeństwem jest zobowiązany zatrzymać się przed skrzyżowaniem z drogą podporządkowaną. Obowiązujące do tej pory przepisy Rozporządzenia nie uwzględniały takiej konieczności. Znak D-1 „Droga z pierwszeństwem” nie nakazuje bowiem zatrzymania się przed skrzyżowaniem, z kolei znak B-20 „Stop” stawiać można wyłącznie na drogach podporządkowanych.

Pan Marek Dworak, uznany autorytet w dziedzinie bezpieczeństwa zwrócił uwagę na poważny problem, jaki powoduje konieczność ustąpienia pierwszeństwa na drodze. Ekspert najwyraźniej sugeruje, by wszystkie pojazdy przed każdym skrzyżowaniem po prostu się zatrzymywały, a następnie ruszały ponownie. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby zatrzymywały się tylko pojazdy z pierwszeństwem, a te podporządkowane jechały pierwsze.

Nasz pragnący pozostać anonimowym informator przekazał także projekt graficzny nowego znaku. Jego zdaniem miałby on być umieszczany także na przejazdach, gdzie rower pierwszeństwa nie ma, ale zdaniem pana Marka Dworaka powinien je wymuszać. Dotyczy to np. przejazdu Focha/Kasztelańska.

A co Ty sądzisz o nowym znaku?

  • Tomecek

    Co za cyrk się zrobił :(

    • Cóż, nie ma co się oglądać na urzędników, musimy sami prowadzić edukację z zakresu PoRD. Są chętni na nakręcenie krótkiego filmiku?

      • rbk

        Jam jest chętny :)

  • kubaaa

    Napiszcie, że to żart bo jeszcze ktoś to łyknie… i będzie potem rozpowiadał takie bzdury jak przytaczana na liście MK rowerzystka, która to niby ma od miesiąca możliwość poruszania się NA WSZYSTKICH drogach jednokierunkowych w obu kierunkach (bez względu na znaki) ;)

  • Biko

    To nie jest już nawet głupota, pomroczność jasna, czy inne podobne stany „nieważkości” jak u co najmniej kilku/nastu naszych wspaniałych posłów.
    To jest moim zdaniem objaw wysoce zaawansowanej choroby psychicznej.
    Proponuję dla równowagi wprowadzić kolejny kolor na sygnalizatorach świetlnych – fioletowy oznaczający np. możesz jechać, ale na własną odpowiedzialność.

    • Małgorzata Krakowian

      jest juz migajace pomaranczowe ;)

    • Małgorzata Krakowian

      schowaj to bo jeszcze ktos to wykorzysta ;)

      • Coś Ty, to działa też na samochody, więc „na to zgody nigdy nie będzie” :)

  • Torpedo Piasty Przedniej

    Tu się nie ma co śmiać, przepisy są kompletnie nie spójne a ich interpretacja niejednoznaczna. Przykład – włączający się do ruchu:
    a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów;
    Kto to wymyślił? Rowerzysta na drodze dla rowerów nie jest w ruchu, na jezdnię się włącza, a na przejazd nie. Dodatkowo jeśli na jezdnię się włącza, to droga dla rowerów n ie może mieć jezdni, bo by się stale włączał, więc pośrednio droga dla rowerów nie towrzy z niczym skrzyżowania! Tak że ten Twój znak jest całkiem w porządku i nie odbiega od standardu.

    • Jak dla mnie to jest oczywiste i nie widzę tu żadnej niespójności:

      – jeśli DDR kończy się wlotem w ulicę, to rowerzysta włącza się do ruchu (tak jak np. na Kapelance koło banku – do tej pory rower znajdował się w próżni prawnej)

      – jeśli DDR przecina jezdnię (czyli następuje „przejazd dla rowerów”), to o włączaniu nie ma mowy, bo obowiązują przepisy dotyczące skrzyżowań (art. 25)

      To wszystko było już omawiane na IBike przez Marcina Hyłę oraz inne osoby i naprawdę nie widzę powodu do wprowadzania chaosu wśród rowerzystów, wystarczy że robi to pan Dworak. Przepisy są jak najbardziej spójne, bo wzorowane na obowiązujących od lat na zachodzie.

      • Torpedo Piasty Przedniej

        No to krótko: droga dla rowerów ma jezdnię czy n ie?

        Na marginesie rozumiem, że Pan Hyła jest wyrocznią w sprawie przepisów. A tu na wszystkich forach dotyczących ruchu nieświadomi ciągle dyskutują, w tym o rowerach. Zabawne!

      • Ma. Jezdnia jest to część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów, a rower jest pojazdem. Jezdni nie ma taka droga, co się składa tylko z chodnika… :-)

      • gniewko_syn_ryba

        ” 8) pobocze – część drogi przyległą do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub NIEKTÓRYCH POJAZDÓW, postoju pojazdów, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;”

        Z połączenia twojego twierdzenia z tą definicją z PORD wynikałoby, że pobocze jest jezdnią… ?

      • Nie no, pobocze nie jest jezdnią, bo jest przyległe do jezdni ;-)
        Chyba że chcesz twierdzić, że DDR składa się tylko z pobocza – no, w przypadku wyjątkowo wąskich DDR coś jest na rzeczy…

    • Adam Łaczek

      Żeby rowerzysta się włączał do ruchu musi byc znak C-13a. Inaczej można to traktować jako przecięcie z drogą wewnętrzną gdzie rowerzysta ma pierwszeństwo.

  • Torpedo Piasty Przedniej

    Art. 17.3 a: (Włączanie się do ruchu przy wjeżdżaniu) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów; Jeśli droga dla rowerów ma jezdnię to, rowerzysta nieustannie włącza się do ruchu. Ja wiem, wy chcielibyście żeby były różne jezdnie… Proponuję jednak najpierw przeczytać przepisy ze zrozumieniem, i to wszystkie, a potem wnioskować.

    • Jak już się tak czepiamy, to nie włącza się do ruchu, bo trzeba „wjechać” na jezdnię, a rower już po niej „jedzie” ;-) A właśnie, czy pas ruchu dla pojazdów powolnych posiada jezdnię? No chyba nie, bo by się ciągle włączał do ruchu taki pojazd…

      Może by tak pokusić się o wydanie tej naszej dyskusji drukiem? Sprzedawałaby się jak ciepłe bułeczki, tyle w niej zwrotów akcji…

  • Jakub Stępak

    Panowie chyba nie zauważyli, że obecny kodeks miał ponad SIEDEMDZIESIĄT noweli i czas najwyższy go przepisać na nowo. To że jest dziurawy jak druszlak każdy wie i nie trzeba się o to kłócić. Trzeba trochę zdrowego rozsądku mieć.
    Pan Dworak ciągle mówi żeby nie wjeżdżać pod nadjeżdżający pojazd. Myśli chyba że wszyscy rowerzyści to samobójcy. Przecież nikt się na pewny dzwon nie będzie ładował. Ale tak czy siak samochód ma ustąpić pierwszeństwa. Natomiast gdzieniegdzie trzeba pierwszeństwo rowerzystom odebrać, czego o dziwo Dworak nie chce robić…

  • ^^ – ładnie napisane.

    Aż się boję, że wprowadzę niepotrzebny chaos, ale znalazłem też to:

    http://www.gazeta.policja.pl/wai/997/

    klikamy w Udogodnienia dla rowerzystów, i na dole strony jest o przejazdach…

    • tramwajem

      „Nie ma czegoś takiego jak bezwzględne pierwszeństwo” :)

    • Adam Łaczek

      Akurat jest to napisane wzorowo.

  • Torpedo Piasty Przedniej

    Właśnie o to chodzi, że pierwszeństwa nie ustepuje się tak czy siak. Tylko albo się ustępuje, albo nie. I niestety Pan Dworak się myli, a strona cyklistów nie jest wcale lepsza. Jest zamieszanie w przepisach, i to jest główny problem. Ale poza zamieszaniem wiele osób wprowadza kompletny zamęt, tak jak „eksperci” na tym forum.

    • Jakub Stępak

      Rower ma pierwszeństwo na przejeździe czy też wjeżdżając na owy. W kilku sytuacjach trzeba te pierwszeństwo odebrać.
      Rozdziel sytuacje w których droga rowerowa tworzy skrzyżowanie z drogą ogólnodostępną od przejazdu dla rowerów. Wtedy obowiązuję wszystkie przepisy dot. skrzyżowań jak prawa ręka chociażby.

    • Adam Łaczek

      Nie ma żadnego zamieszania w przepisach. Przepisy są teraz identyczne jak w całej Europie. Cała Europa ma zamieszanie w przepisach? Nie dezinformuj!

  • Niektórzy twierdzą, że jest zamieszanie w przepisach, dla mnie są one jasne, chyba pozostaniemy przy swoich zdaniach. To, co poniżej pisałem już wcześniej, ale chyba warto powtórzyć:

    Proponuję zupełnie inne podejście, które stosuję od wielu lat z powodzeniem jeżdżąc samochodem i rowerem: jadąc autem zwalniam i przepuszczam pieszych i rowerzystów, nie dlatego, że być może byłbym uznany za winnego, ale dlatego, że w ten sposób na pewno nie zrobię nikomu krzywdy (nawet jak trafię na wariata). Jadąc rowerem patrzę, czy kierowca mnie widzi i zwalnia, wtedy wjeżdżam i dziękuję, jeśli według mnie nie miałem pierwszeństwa.

  • Leesior

    Kurcze… Sorry, ale już się pogubiłem.

    Weźcie mi proszę w jednym zdaniu (góra dwóch :) ) wytłumaczcie. Dojeżdżam do tego słynnego przejazdu dla rowerów na Focha (wylot ul.Kasztelańskiej), niech będzie, że od strony Błoń i co ? Mam się zatrzymać, czy nie ? Mam komuś ustąpić pierwszeństwa, czy nie ?

    Z góry dzięki.

    PS. Przy okazji tu:
    http://www.bip.krakow.pl/zalaczniki/dokumenty/n/65427/0/karta
    …jest oficjalna (jak mniemam) mapa ścieżek rowerowych. Jadąc od Salwatora w stronę Cichego Kącika, można rzekomo pojechać jakąś ścieżką wzdłuż Rudawy i przejechać przez ul.Focha rzekomym przejazdem w okolicach mostku na Rudawie.
    Jeżdżę tamtędy często i jakoś ani tej ścieżki wzdłuż Rudawy *jest tylko do ul.Kasztelańskiej), ani przejazdu w okolicach mostku nie zauważyłem. Pewno dlatego, że ich po prostu nie ma :).
    Trzeba więc jechać od Salwatora fragmentem ścieżki, później ul.Kasztelańską i dojeżdżamy do wspomnianego słynnego przejazdu.

    • Drogi Leesior, Focha jest drogą z pierwszeństwem i masz obowiązek ustąpić. Wprawdzie wskutek zaniedbania Zikitu nie masz tam stosownego znaku, ale my jak najbardziej zalecamy ustąpienie.

      • Torpedo Piasty Przedniej

        Ruch drogowy opierał się dawniej nie na zaleceniach, a na przepisach. Widocznie coś się zmieniło. Tylko, ze Pan Hyła zalecał regułę prawej ręki. Nie wiem ile jest przejazdów rowerowych w Polsce, ale proponuję stworzenie tabeli zaleceń.

      • Tak, zmieniło się, bo dawniej obowiązkiem zarządcy drogi było jej znakowanie. Obecnie Zikit od owego obowiązku się uchyla i kierujący muszą sobie radzić sami.

    • Adam Łaczek

      Tam będzie A-7 – na mój wniosek i już będziesz wiedział jak się zachowac :)

  • Torpedo Piasty Przedniej

    No właśnie nie wiadomo. Niezależnie czy dojeżdżasz rowerem, czy samochodem. Na pewno ustępujesz rowerowi jeśli jest już na przejeździe, a nie ma inaczej stanowiących znaków. Zbliżający się rower ustępuje samochodowi z prawej na pewno. Reszta warunkowo, zależnie czy uznamy, że to skrzyżowanie/ przecięcie kierunków ruchu, czy nie. Bo w zasadzie w świetle przepisów rower na drodze dla rowerów nie jest „włączony do ruchu”. Poprawka cyklistów znacznie skomplikowała i tak niełatwe zagadnienia.

    • Adam Łaczek

      Nic nie skomplikowała – tak jest wszędzie gdzie obowiązuje Konwencja Wiedeńska. Nie dezinformuj. Czy Holendrzy albo Duńczycy też mają problemy z interpretacją identycznych przepisów ?

      • Torpedo Piasty Przedniej

        Opowiadasz farmazony. Nie potrafisz interpretować przepisów, bo zapewne ich nie znasz. Stosujesz wytrychy KW, EZ, etc. W Holandii mamy eutanazję – tylko co z tego wynika.

      • Adam Łaczek

        Eutanazja nie jest częścią KW! Czytałeś opublikowaną w Dz.U. KW? Tam to jest dużo prościej napisane – skręcasz autem to ustępujesz pierwszeństwa – bezwzględnie. A skoro tak, to Art 33.4 był nielegalny (polecam analizę BAS – wklejałem ją wielokrotnie)
        Poprzednie przepisy były niezgodne z aktem międzynarodowym (patrz BAS) więc i tak trzeba było je zmienic, a skoro tak to nie wracaj nostalgicznie do starych przepisów bo nie ma szans na ich powrót. Skoro uważasz obecne przepisy za skomplikowane to spróbuj je uprościc i zaproponuj coś prostszego i lepszego

  • Przejeżdżając Focha ustąp. Zatrzymaj się, jeśli trzeba. Samochody jadą po głównej drodze prosto, mają wcześniej znak, że są na drodze z pierwszeństwem – uszanujmy to. Jeśli kierowca Cię wpuści, to ok.

  • Torpedo Piasty Przedniej

    „tatun pisze:
    1 lipca 2011 o 7:40 am
    Jeśli chodzi o reguły na przejeździe, cytuję wypowiedź Pana Hyły: „przejazd dla rowerów to jest rodzaj skrzyżowania i tam obowiązuje zasada albo prawej ręki, albo znaki i sygnały drogowe”. I tyle. Jak ktoś zna PoRD, to więcej nie trzeba.”
    Zmiana zdania w ciądu 3 dni? Aż się boję co będzie dalej…

    • Nie. Znajdź mój poprzedni post, w którym piszę, że tam powinien być znak A7 dla rowerzysty. Samochody mają D1.

      Poza tym nie ma obowiązku wykorzystania pierwszeństwa ;-) – wpuszczenie kogoś, kto jest na podporządkowanej jest dozwolone, świadczy o kulturze i o tym, że jadąc nie myślimy tylko o sobie.

      Powtórzę: samochody mają D1. Uszanujmy to.

      • Torpedo Piasty Przedniej

        Nie negują Twoich dobrych intencji i kultury. Neguję jedynie jasność przepisów i ich interpretacji np. przez Pana Hyłę. D-1 nie jest dobrym argumentem, bo w tym konkretnym przypadku zapewne wiesz, że jest, ale w innych? Postulujesz sprawdzanie oznakowania jezdni?

      • Postuluję postawienie tam A7 albo STOP. Przepisy się zmieniły i powinny się pojawić znaki w niektórych miejscach.

  • Dale

    Oj Panie Dworak, aleś sobie Pan narobił siary w ostatnim „Krakowie bez Ogródek”, aż mi Pana szkoda trochę. Do puki wypowiadał sie Pan tylko w Jedź Bezpiecznie było dobrze, ale w nowym programie gdzie nie był już Pan „panem i władcą”, tylko dyskutantem takim samym jak Pan Hyła – dał Pan ciała po całej linii. A to niestety może być delikatny początek Pana końca, Panie Dworak :)

  • Pingback: Art. 3 PoRD zreinterpretowany! czyli o granicach absurdu … | I bike Kraków :: Kraków, rower i ja()