Gdy ktoś krzyczy na Ciebie z samochodu…

Gdy ktoś krzyczy na Ciebie z samochodu…

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • qki

    Uwazam ze „Zanuć piosenkę..” jest nieludzkie ;)

  • rbk

    Fakt, że „lubiłem” sobie podyskutować z kierowcami jak ktoś miał jakieś uwagi do mnie-rowerzysty. Jak to rano się zdarzało, to nie musiałem już potem pić kawy ;) A dzisiaj – postępując zgodnie z zaleceniami z piktogramów – przeprowadzając rower przez przejście na Al. 29-list x Opolska pokazałem jednemu panu, który stanął swym BMW centralnie na przejściu i gadał przez komórkę czekając na zielone, gest „zadzwoń do mnie”. Wyraźnie zgubił wątek :D Cudowne wrażenie z głupiej miny jaką zrobił!
    Przetestuję też klaskanie.

    Myślę o wożeniu przy sobie organek jak włóczykij i zagraniu czegoś frustratom krzyczącym z blaszaków ;-)))

    • :)
      Mnie ostatnio jakiś dostawczak minął o ~20 cm. Dogoniłem, podjeżdżam do szyby i pytam tak:
      – Czy pan dzisiaj poluje na rowerzystów?

      Facet otworzył usta, ale z braku słów zamknął. Mina bezcenna.

  • gniewko_syn_ryba

    A co mam zrobić rowerzyście, który dzwoni na mnie… na chodniku ?…

    • Adam Łaczek

      To samo :)