MBA: Wysoka cena darmowego parkowania w mieście [video]

Dziś jest podwójna okazja by powrócić do amerykańskiego serialu edukacyjnego na temat kształtowania zachowań komunikacyjnych, czyli Moving Beyond the Automobile. Po pierwsze, dziś po długich latach oczekiwań i próśb zaczyna obowiązywać nowa, poszerzona o Kazimierz i kilka ulic na wschód od Dworca Głównego, strefa C – płatnego parkowania. Po drugie, dziś gościmy w Polsce m.in. prezydenta USA, kraju który reformuje swoje podejście do transportu i parkowania w miastach. Oto przykład miasta partnerskiego Krakowa – San Francisco, gdzie odpowiednik ZIKiT-u – SFMTA uruchomił właśnie innowacyjny system kontroli miejsc parkingowych i dynamicznego ustalania ich ceny – SFpark.

Twierdzę, iż przy odrobinie wysiłku ze strony urzędników ZIKiT-u i prawdopodobnie niewiele większych nakładach finansowych, nowe obszary strefy C mogłyby zostać wyposażone w taki system.

Jedno jest pewne, Kraków się dziś wzbogacił, bo przestał w kolejnej części miasta pokrywać wysokie koszty darmowego parkowania na ulicy, a w zasadzie na chodniku. Tylko czy 3 zł. za godzinę to dobra stawka? Donald Shoup, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego, autor podlinkowanego dokumentu, odpowiada następująco:

właściwa cena za parkowanie to najniższa opłata jaką można pobrać, gwarantująca jednocześnie dostępność jednego lub dwu miejsc parkingowych na każdej ulicy w strefie płatnego parkowania.

Jak myślisz, ile to w Krakowie może być złotych?

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • rbk

    Mysle, ze Krakowie byłoby to około 7-9 zł. Dychę za godzinę, jak się ma coś pilnego to każdy wysupła ale i tak się zastanowi, czy wybrać samochód czy zbiorkom. Na kilka godzin jakby chciał zaparkować to już na pewno nie opłacałoby się pchać samochodem w strefę. A tak za kilkanaście złotych można stać cały dzień.

    • ja tez uwazam, ze cena okolo 7 pln/h by sie sprawdzila i przy dobrej egzekucji sm i policji problem z parkowaniem zawlaszczajacym przestrzen przybralby lagodniejsza forme.

  • @ Agata,
    Powtarzam, jak się jeździ po chodnikach i przejściach to się dostaje mandat.
    Brawo dla policji :)

  • Mati

    @smif jak masz do przejechania 10 km przez miasto i 20 przejść dla pieszych to życzę Ci szerokiej drogi (przy okazji pragnę Cię poinformować że nie wszystkie ścieżki rowerowe kończą się przejazdem dla rowerów). A panom policjantom proponował bym patrolowanie miasta na rowerze, może chociaż ich kierowcy by szanowali.

    • Zeb

      Pokaż mi tą trasę 10km z przejściami dla pieszych. Miejsce roweru jest na drodze, DDR, CPR, a nie na chodniku.
      Codziennie pokonuję 10km w jedną stronę i przejeżdżam po 1 (słownie jednym) przejściu dla pieszych.