MBA: Car Sharing – mniej samochodów, więcej pasażerów [video]

Dzielenie się samochodem, napełnianie samochodu, zabieranie pasażerów, wspólne przejazdy i wreszcie miejskie wypożyczalnie aut. To wszystko to różne nazwy bardziej efektywnego sposobu użycia samochodu, o którym traktuje trzeci odcinek amerykańskiej serii Moving Beyond the Automobile. Wiem, że temat ten nie jest nic a nic rowerowy, ale mniej samochodów na ulicach oznacza większe bezpieczeństwo poruszania się na jednośladzie. Poza tym, wszelkie działania na rzecz wyzwolenia z nałogu posiadania i używania prywatnego samochodu potrzebują nagłośnienia, tym bardziej, że są skuteczne.

Jak podaje Zipcar, dostawca usługi polegającej na rezerwacji samochodów dla zarejestrowanych członków, którzy płacą za wypożyczanie auta za godziny lub za dzień, ​​zapisani do usługi kierowcy, o 10-15% więcej chodzą lub jeżdżą na rowerze niż przed dołączeniem do usługi. Oszczędzają również ok. 600 dolarów miesiecznie wybierając usługę typu Zipcar, zamiast posiadania własnego samochodu.

Myślisz, że taka usługa cieszyłaby się powodzeniem wśród krakowskich kierowców?

Absolwent animacji kultury UJ. Po lekturze m.in. Cyfrowego życia Nicholasa Negroponte jego credo to - wierzę w bloga, co zaowocowało nagrodą Bloger Roku 2006 za prowadzenie krakoff.info. Poza aktywnością internetową ceni również dobrą kuchnię wegetariańską i zrównoważoną, czyli zieloną architekturę. Uwielbia miasto, ale chciałby je zamienić w ogród pełen zieleni, w którym najwygodniej i najszybciej przemieszczać się można rowerem. Od sierpnia 2013 roku pełni funkcję tzw. oficera rowerowego w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

  • Uwazam, ze usluga cieszylaby sie wzieciem. Poki co, pozostaja taksowki, z ktorych w duzej mierze korzystaja wlasnie ci, ktorzy nie maja samochodu, albo z rozsadku z niego akurat nie chca korzystac.
    Dla mnie posiadacz samochodu nie rowna sie wcale osoba bogata. Samochody maja Ci, co mieszkaja z dala od centrow miast (centrow, do ktorych jest blisko np. na rowerze lub tramwajem), albo osoby, ktore swoja kariere tak poporowadzili, ze nie ma bata aby inaczej niz samochodem, codziennie dobili pod drzwi kochanego zakladu pracy – samemu prowadzac – bo przeciez szoferow u nas nie uswiadczysz. Gdzie to bogactwo?
    A swoja droga, bogaci sa ci, ktorzy oszczedzaja, a nie ci co wydaja.

    Jesli, do wlascicieli samochodow podejdziemy, jak do _bogaczy_, to oznaczaloby, ze dajmy za przyklad Caracas, w ktorym codziennie po ulicach miasta porusza sie ok. 2 mln. pojazdow, jest co najmniej tylu bogatych ludzi. To ciekawe, bo kto w takim razie mieszka w barrios… bo napewno nie klasa srednia :)

  • Niedługo będzie to we Wrocławiu. http://www.GoGet.pl