Europa wobec obowiązkowych kasków rowerowych

Europa wobec obowiązkowych kasków rowerowych

Plush Helmets Jednym z najczęściej powielanych kłamstw o kaskach rowerowych jest twierdzenie, że w rowerowej Europie jeździ się w kaskach i te kaski cieszą się powszechną akceptacją ze strony rowerzystów. W praktyce jest dokładnie odwrotnie.

Jaki procent rowerzystów nosi kaski w „zroweryzowanych” krajach UE?
Badania Europejskiej Federacji Cyklistów wskazują, że niewielki:
– Holandia – 0,1 %
– Niemcy – 2 %
– Francja – 2,4 %
– Dania – 3 %

– Wielka Brytania – zaledwie 22%

Organizacje rowerowe są przeciwne obowiązkowym kaskom rowerowym.
Najsilniejszy głos sprzeciwu słychać ze strony ECF (European Cyclists’ Federation – Europejska Federacja Cyklistów). Organizacja ta zrzesza 60 europejskich organizacji rowerowych z 37 krajów. To największa i najbardziej znacząca organizacja rowerowa w Europie.
Z ich publikacji warto zapoznać się przede wszystkim z:
IMPROVING BICYCLE SAFETY without making helmet-use compulsory Official position of the European Cyclists’ Federation
Results of Helmet Laws & Shock-horror Promotions
Ask me why I cycle without a helmet
ECF Helmet group
BICYCLE HELMET RESEARCH FOUNDATION
Stanowisko ECF zamyka się tak naprawdę w słowach „ECF is not against helmets, but against mandatory helmet laws and shock-horror helmet promotions”, czyli ECF nie jest przeciwko kaskom, ale jest przeciwne prawu obowiązkowych kasków rowerowych, oraz opartych o strach szokującym kampaniom promocyjnym kasków.

Co w praktyce oznacza „shock-horror helmet promotions” ?
Przykład 1, przykład 2.
Podstawowym argumentem, który ma przekonać rowerzystę do jazdy w kasku, jest jego zastraszenie: głowę masz tylko jedną, wypadki się zdarzają, czaszka nie jest z tytanu. Niestety lobby kaskowe posuwa się tutaj za daleko i w zasadzie ordynarnie kłamie, bo wg badań rowerzysta jest statystycznie mniej narażony na urazy głowy niż pieszy, czy osoba korzystająca z samochodu osobowego. No ale czego się nie robi dla zysku ? Paradoksalnie takie reklamy powodują zagrożenie dla drogach, bo po prostu odstraszają potencjalnych rowerzystów przekazem „na rowerze jest bardzo niebezpiecznie”, a zmniejszając liczbę rowerzystów zwiększają liczbę wypadków z ich udziałem(za Rowerowe bezpieczeństwo, ECF Thomas Krag) !
Reklamy takie dają też użytkownikom kasków złudne poczucie bezpieczeństwa, co moim zdaniem powoduje że kaski mogą generować nieodpowiedzialne zachowania rowerzystów.
Reklamy oparte o strach i szok okłamują i zmniejszają bezpieczeństwo rowerzystów na drodze, powinny więc być zakazane.

Najbardziej wpływowy i trendotwórczy rowerzysta na świecie Mikael Colville-Andersen jest wielkim przeciwnikiem kasków. W swoim wystąpieniu ten „rowerowy papież” nazwał takie bezmyślne promowanie kasków rowerowych „kulturą strachu„.
Mikael Colville-Andersen stwierdził, że kask wiktymizuje rowerzystę. Postronnej osobie wydaje się, że jazda na rowerze jest niebezpieczna, co negatywnie wpływa na wybór roweru jako jego środka transportu.

Z ciekawych trendów można jeszcze wymienić anty-kaskowy kościół w Kanadzie, który założyli rowerzyści by móc jeździć bez kasku bez obawy o mandat. Jak wiadomo prawo gwarantuje wolność wyznania, więc nie można narzucić rowerzystom noszenia kasku, jeśli jego brak jest częścią ich religii :)
Kolejnym ciekawym przykładem oporu rowerzystów wobec obowiązku kaskowego są masowe przypadki specjalnego niedbałego ubierania kasków, jako wyraz sprzeciwu wobec polityki rządu. To takie australijskie odpowiedniki naszych solidarnościowych oporników.
Muszę przyznać się, że jeśli wprowadzono by obowiązek noszenia kasków rowerowych w Polsce to sam zacząłbym ubierać kask rowerowy w niedbały sposób, a Was moi czytelnicy instruowałbym jak to robić w jak najbardziej bezczelny sposób. Widok bezsilnego policjanta byłby bezcenny :)

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Pan Policjant stwierdziłby, że jedziesz zbyt daleko od krawężnika i dałby Ci mandat za „katastrofę w ruchu lądowym” :)

    • Adam Łaczek

      Ja nie byłbym dłużny i opisałbym takie szowinistyczne praktyki na ibikekrakow :)

  • jac

    Szczerze? Żyje bo mialem kask…
    Wpadłem w szynę tramwajową w zakręcie – tak, moja wina – sekunda nieuwagi.. Przy… tak że kask pękł po prostu na pół.. 2 stówy w plecy – cóż, żyje.
    A w kasku zaczałem jeżdzic głównie z uwagi na pot zalewający oczy przy długich trasach oraz (a może przede wszystkim) długie włosy włażące w oczy podczas każdego obrotu głowy na drodze żeby sprawdzić czy aby bezpiecznie mogę podjechać do którejś krawędzi pasa….

    Obowiązek = zło. Niemniej jak dla mnie plusy są nad minusami… w koncu żyje :P

    PS. Teraz jeżdze motocyklem… nie oszczędzałem na kasku, kupiłem jeden z najlepszych. Mam tylko nadzieje że jeśli będzie już tak ch… że kask wytrzyma ale reszta będzie warzywem to strzeli mi kark….

  • maja.bike07

    Nie wiem, skąd u wielu rowerzystów bierze się wstręt do jeżdżenia w kasku. Kask naprawdę ratuje życie i chroni przed kalectwem. Jeżdżę w kasku zawsze. Drugim z kolei, bo pierwszy rozbiłam w czasie wypadku. Głowa pozostała cała.

    Chciałabym wiedzieć, jak przeprowadzono badania nt. używania kasków w Europie. Patrząc na ulice niemieckich czy francuskich miast widać o wiele więcej ludzi w kaskach, niż wynikałoby z publikowanych przez Was danych.
    Najbardziej śmieszą mnie rodziny na rowerach – nieśmiertelni dorośli bez kasków i dzieci w kaskach…

  • @maja.bike07
    A propos „widać o wiele więcej ludzi w kaskach” – to prawda. Tam jest znacznie więcej rowerzystów, a więc więcej ludzi jeździ w kaskach, przy takim samym lub często mniejszym udziale procentowym amatorów kasków.

    Każdy jednak powinien decydować sam za siebie. A nie być przymuszanym przez prawo. Forowanie kasków przypomina polską praktykę naprawy dróg poprzez stawianie ograniczeń prędkości i znaków ostrzegawczych zamiast remontów. Czyli: Po co budować bezpieczne drogi rowerowe? Niech o n i jeżdżą wśród samochodów ale nakażmy w kaskach. To będzie i c h mniej.

    Najbardziej śmieszy mnie widok faceta w marynarce, eleganckich butach i w kasku rowerowym. Więc jak chce się pośmiać ubieram na chwilę kask i staję przed lustrem. Humor mi się poprawia, odkładam kask, wsiadam na rower i zwyczajnie jadę do pracy…

  • Pingback: Dlaczego zacząłem pisać o obowiązkowych kaskach rowerowych? | I bike Kraków :: Kraków, rower i ja()

  • lobbing pełną gębą, już lepiej jakby mówili, noście kaski bo ładnie się w nich wygląda :}

  • Pingback: „Helmet hair”, czyli dlaczego promowanie kasków zniechęca do jazdy na rowerze | I bike Kraków :: Kraków, rower i ja()

  • Pingback: Europosłanka PO Joanna Skrzydlewska chce obowiązkowych kasków dla rowerzystów | I bike Kraków()