Obowiązek kasków rowerowych, a bezobsługowe wypożyczalnie rowerów miejskich

Obowiązek kasków rowerowych, a bezobsługowe wypożyczalnie rowerów miejskich

krakow: bikeone Systemów bezobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich jest coraz więcej w Polsce. Taki system ma już Kraków (BikeOne), Wrocław, Rzeszów, wkrótce Gdańsk i może Warszawa.
Czy da się pogodzić obowiązek używania kasków przez rowerzystów z takim systemem ? Wydaje się to być niemożliwe, a taki obowiązek zrujnuje takie wypożyczalnie.
Użytkownik systemu musiałby z góry wiedzieć, że będzie korzystał w roweru wychodząc z domu, ale czy tak jest zawsze? Przecież z takich systemów możemy korzystać często bez uprzedniego planowania, np. kiedy akurat komunikacja miejska, którą się poruszamy stanie w korku z powodu awarii, lub gdy wypadnie nam coś niespodziewanego w okolicy w których taki system sprawdza się najlepiej. Branie kasku na każdą okazję to raczej mało realny wariant. Co jeśli jesteśmy w innym mieście przejazdem? Jak ruszać się wszędzie z kaskiem ? Jak nosić taki kask idąc pieszo ? Na głowie? Absurd. Do plecaka kask się nie zmieści, lub zmieści się zajmując cały plecak,a z pewnością nie zmieści się do kobiecej torebki.
Operator systemu wypożyczalni nie jest w stanie zapewnić odpowiednich kasków dla swoich użytkowników. Z powodu zagrożeń wszawicą i innymi chorobami dermatologicznymi jakiekolwiek wypożyczanie kasku nie wchodzi w rachubę. Jeśli wypożyczalnia nie może wypożyczać to co może zrobić ? Sprzedawać kaski jednorazówki ?

Jak sobie z tym (nie)poradzono w Australii.
W Melbourne sprzedają kiepskie kaski za 5$ w wybranych lokalizacjach. Niestety nie mam złudzeń, że taki model coś rozwiązuje, gdyż obowiązuje limit 2 kasków na klienta. Więc jak za 3 razem będziemy chcieli skorzystać z systemu musimy sobie sobie kask po prostu przynieść, lub kupić w sklepie jakiś inny kask.
Z rozwiązania Australijskiego bije też pewna kaskowa dulszczyzna, 5 dolarów australijskich to przy dzisiejszym kursie ok 15 zł. Sami sobie odpowiedzmy jakiego rodzaju szmelc stanowi tamtejszy kask skoro sprzedają go za równowartość naszych 15 zł, już nawet w naszych dyskontach nie uświadczysz tak tanich kasków. Czy coś co jest tak tanie może być bezpieczne ? Zwracam też uwagę, że nasz segment kasków z niskiej półki cenowej cechuje się wyjątkowo kiepskim bezpieczeństwem: najczęściej tasiemki do mocowania kasku do głowy przymocowane są do korpusu kasku … rzepami. Doprawdy skuteczne zabezpieczenie przy jakimkolwiek wypadku. Nie inaczej jest też zapewne w tym chińskim australijskim pseudokasku. Zdjęcia kasków ze strony operatora rowerów świadczą też, że w ich kasku nie uświadczysz nie tylko bezpieczeństwa, ale też wygody, z powodu prawie zerowej ilości otworów wentylacyjnych (typowe w takich tanich kaskach). W Melbourne najwyraźniej nikt o bezpieczeństwie nie myśli, liczy się tylko fetysz kasku. Czy Australijczycy nie zbliżyli się tym samym cywilizacyjnie do ludów afrykańskich, gdzie też obowiązują różnego rodzaju amulety chroniące przed kulami z karabinów lub złym duchem?
Druga wypożyczalnia w Brisbane w ogóle nie przewiduje pomocy przy dystrybucji kasków. Po prostu odsyła do sklepów rowerowych, co z pewnością wpływa na popularność systemu.

(Nie)popularność systemów w Australii
Za wikipedią (moje tłumaczenie):
„Melbourne Bike Share bazował na systemie Montreal’s BIXI i początkowo wystartował z 10 stacjami bazowymi, a w lipcu 2010 osiągnął liczbę 50 stacji bazowych. Suma kosztów zamknęła się w 5 milionach dolarów australijskich. Podczas pierwszego tygodnia działania systemu został on użyty tylko 253 razy. Do 11.11.2010, Melbourne Bike Share został użyty do 20,700 podróży, przez 650 klientów. Część analityków spekuluje, że obowiązek noszenia kasków rowerowych wpłynął na niezadowalający(kiepski) początek systemu z Melbourne. Kontrastuje z tym system z Dublin z 450 dostępnymi rowerami wypożyczonymi ponad 1 milion razy w czasie krótszym niż rok.” System z Melbourne ma 600 rowerów, więc jest podobnej skali jak ten z Dublina, a jednak jego popularność jest 50 krotnie mniejsza .
Melbourne wygląda mizernie zwłaszcza jeśli zestawimy ten system z naszym krakowskim BikeOne. Kilkakrotnie mniejszy system w Krakowie ma 66 000 wypożyczeń w ciągu roku, czyli ponad 3 razy więcej, pomimo że Kraków ma 3 razy mniej stacji bazowych (16 do 50 w Melbourne), oraz 5 razy mniej rowerów (120 przy 600 w Melbourne).
„Pozytywny” efekt obowiązkowych kasków rowerowych ?

Nie ulega więc wątpliwości, że obowiązek noszenia kasków rowerowych uderza w prorowerowe polityki transportowe miast takich jak Kraków, czy Gdańsk. Zamiast ułatwień dla takich pozytywnych systemów taki obowiązek spiętrzyłby im trudności.
Obowiązkowe kaski rowerowe uderzają bezpośrednio w mobilność osób objętych obowiązkiem.
Zaletą systemów bezobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich jest to że użytkownik nie musi kupować, ani posiadać roweru – tutaj ustawodawca zniszczyłby tą zaletę takich systemów zmuszając jego klientów do kupowania i noszenia kasków w trakcie nierowerowej drogi do samej stacji dokującej.
Uważam też, że jeśli obowiązek noszenia kasków rowerowych zostałby wprowadzony to Ministerstwo Infrastruktury (lub też MSWiA) powinno zapłacić kilku , a nawet kilkudziesięciu milionowe (system w Warszawie (faza I) ma kosztować 17-20 mln zł) odszkodowania miastom posiadającym systemy bezobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich, za straty powstałe w wyniku nowego prawa.
Przed sądem bardzo łatwo będzie dowieść, że straty samorządów wynikną z „kaskowego prawa”.
Pytanie też jak miejska część społeczeństwa zareaguje jeśli dowie się, że porażka systemu bezobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich to wynik przepisów przygotowanych przez te Ministerstwa?

Klęskę polityki obowiązkowych kasków rowerowych pokazuje zwłaszcza ta mapa ukazująca rozwój bezobsługowych sieci wypożyczalni rowerów na całym świecie. Kilkakrotnie bogatszy od Polski kraj: Australia ma mniej wypożyczalni rowerów miejskich niż Polska. Czy chcemy tego samego ?

Nieletni
Czy obowiązek noszenia kasków dla nieletnich też uderza w wypożyczalnie rowerów miejskich? TAK,bo:
– obecnie nieletni mogą bez przeszkód korzystać z takich wypożyczalni, po wprowadzeniu „kaskowego obowiązku” byliby w zasadzie odcięci od tej możliwości,
– wykluczenie nieletnich z grona klientów wypożyczalni odbije się na zmniejszeniu popularności systemów wypożyczali i ich kondycji finansowej,
– zniechęcona do rowerów młodzież zapewne w licznej części nie skorzysta z wypożyczalni także po ukończeniu wieku uprawniającego do jazdy bez kasku. Odbije się to na długoletnich wynikach finansowych wypożyczalni. Można tu mówić o utraconej korzyści i żądać odszkodowań.
Nie ulega też wątpliwości, że wykluczenie nieletnich z możliwości skorzystania z tego rodzaju transportu jest praktyką dyskryminacyjną i jest też być może niekonstytucyjne.

EDIT: Okazuje się że w Polsce też dostępne są pseudokaski nie zapewniające minimum bezpieczeństwa. Ile warty jest kask za 4 zł z Allegro ?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • Że też nikt nie usiłuje nakazać używania kasków rolkarzom i łyżwiarzom… A może praktyką zaczerpniętą z ustawy antynikotynowej nakazać producentom umieszczanie białych, zakrywających pól roweru nalepek z napisami w rodzaju „Jazda bez kasku może być przyczyną wielu grożnych urazów”. Wstęp dziecka na plac zabaw też powinien być uzależniony od posiadania kasku… i piaskownica, bo można nieżle wiaderkiem oberwać od towarzysza zabaw.

  • Pingback: Dlaczego zacząłem pisać o obowiązkowych o obowiązkowych kaskach rowerowych? | I bike Kraków :: Kraków, rower i ja()

  • Cysiu

    Kask do kobiecej torebki sie zmieści, one są bardzo pojemne

    • Adam Łaczek

      To pokaż mi kobiety noszące kask w torebce