Krakowskie liczniki rowerzystów

bike counter by the cityhall

Może już czas zacząć zliczać krakowskich rowerzystów?

Wszyscy chyba znamy liczniki rowerzystów z Kopenhagi, poniekąd stały się one symbolem tego miasta, a ich zdjęcia popularyzują stolicę Danii na całym świecie. Kopenhaskie liczniki wskazują sumaryczną dzienną, oraz roczną ilość rowerzystów, która przejechała przez bramkę licznika. Okazuje się, że takie liczniki montowane są również w innych miastach w Europie, np. w Budapeszcie. Mało tego także na rynku polskim działają firmy, które chcą sprzedawać takie rozwiązania polskim miastom i miasteczkom. Pomyślałem: czemu nie w Krakowie? Niestety nie wiem jak kształtują się ceny takich liczników, może ktoś z Was wie?

Co dadzą nam liczniki?

  • promocje dla miasta, byliśmy pierwszym miastem z wypożyczalnią rowerów, możemy być pierwszym miastem z licznikami. Zdjęcia z krakowskimi licznikami obiegną całą Polskę, a może i cały świat
  • realną informację ilu rowerzystów naprawdę jeździ rowerami, będzie to karta przetargowa do dalszych działań na rzecz rowerzystów w Krakowie,
  • mierzalną bazę do oceniania postępów transportu rowerowego w Krakowie, na tle kilku lat będziemy posiadać dane jak duży jest wzrost ruchu rowerowego i jak na jego rozwój wpłynęły poszczególne inwestycje.


Lokalizacja
Na początek wystarczyłoby kilka lokalizacji.
Sam myślę o następujących:
– DDR między Rondem Mogilskim, a ul Kopernika – kumulująca ruch z Nowej Huty i Alei Powstania Warszawskiego w stronę centrum,
– bulwary Wisły naprzeciwko Galerii Kazimierz – cała Wiślana Trasa Rowerowa jest bardzo popularna, jednak licznik powinien znajdować się na terenie, którego nie zaleje przy najbliższym wylewie Wisły,
– DDR przy Monte Cassino – kumuluje ruch z Dębnik, Osiedla Podwawelskiego, Cegielnianego i Ruczaju
– DDR na Moście Kotlarskim – tamtędy prowadzi ciąg rowerowy wyprowadzający ruch na Zabłocie i Płaszów
– rowerowa część Kładki Bernatki – połączenie Podgórza i Kazimierza,
– trasa po wale Wisły w stronę Tyńca – najpopularniejsza rekreacyjna trasa w Krakowie, pytanie w którym miejscu zamontowalibyśmy licznik, bo trasa jest bardzo długa?
– DDR przy Błoniach,

Czekam też na Wasze propozycje. Gdzie wg Was powinny stanąć takie liczniki?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • liczniki jak najbardozej sa w Krakowie potrzebne, bo nikt od dluzszego czasu nie zrobil zadnych badan ruchu rowerowego. nie jestem jednak przekonany co do slusznosci stawiania licznikow przy typowo rekreacyjnej trasie, czyli do Tynca. to moglby byc stral w stope. bo mogloby sie okazac, a urzednikow utwierdzic w przekonaniu, ze rower w KRK to tylko rekreacja.

    na poczatek ustawienie 3 licznikow byloby i tak sporym sukcesem, a wymienione przez Ciebie Adamie lokalizacje: Kopernika, Monte Cassino oraz bulwary przy GK, sa dobre.

    warto by chyba rowniez przemyslec ustawienie licznikow na drogach gdzie rowerzysta nie ma DDR, ale porusza sie w torowisku: Dluga, Karmelicka, poczatek Lubicz.

    MW

  • Generalnie chyba większość urzędników widzi rower jako środek do rekreacji, a nie jako środek transportu do pracy czy do szkoły (dla mnie przykładem tego jest kładka nad Wisłą). Dziennie jak jadę na uczelnię rowerem pokonuje w jedną stronę około 11 km. Z tego dystansu ścieżki rowerowe to może 1 km, reszta to jazda ulicą lub chodnikiem z dopuszczonym ruchem rowerowym. Jeżeli stawiać liczniki to w sensownych miejscach, popieram.

  • Ulica Grodzka?
    A może pierścień na głównych wlotach do śródmieścia – Smoleńsk, Krupnicza, Warszawska, Kopernika, Starowiślna i Bernardyńska?

  • Tato

    Moim zdaniem bardzo sensowna jest koncepcja „pierścienia na głównych wlotach”- byłoby to sensowne źródło informacji nt. roweru jako alternatywnego środka komunikacji; a to chyba głównie leży nam na sercu.

    Z kolei liczniki nad Wisłą, czy przy drodze do Tyńca mogłyby mieć charakter ogólnie-promujący rowerowanie: niezależnie od jego rekreacyjnego, czy użytkowego charakteru; to jednak nie do końca nasza działka, prawda?