Co dalej z jazdą pod prąd?

W piątek 30 lipca odbyło się spotkanie z wiceprezydentem Starowiczem w sprawie ulic, na których ma być dopuszczona jazda pod prąd. Sporządzoną przez Marcina Hyłę notatkę z wynikami tego spotkania możesz przeczytać tutaj.

Niestety, nie możemy jeszcze na 100% powiedzieć, że sprawa jest załatwiona, gdyż część urzędników ZIKiT-u robi, co może, aby storpedować naszą akcję… :( Tak więc ostateczna lista ulic, na których będzie dopuszczony ruch rowerowy pod prąd, może jeszcze ulec zmianie… Bądźmy jednak dobrej myśli.

W tym samym dniu odbyła się też lipcowa masa – mimo wakacji i nie najlepszej pogody przybyło na nią aż 92 osoby! Tym razem pojechaliśmy na Ruczaj, gdzie istnieje poważny problem z ogłoszonym niedawno przez miasto niedawno przetargiem na budowę linii tramwajowej na to osiedle. W projekcie (tutaj sam projekt drogowy wyłuskany z przeszło 1,3-gigabajtowego ZIP-a udostępnionego na stronie ZIKiT-u) skrzyżowanie Kapelanka – Brożka – Grota-Roweckiego pozbawione jest całkowicie dróg rowerowych! Stoi to w sprzeczności ze studium tras rowerowych Krakowa, zgodnie z którym przez to skrzyżowanie mają biec aż dwie główne trasy rowerowe, i z ustaleniami, które zapadły podczas audytu rowerowego tej inwestycji, gdzie wyraźnie określono, że drogi rowerowe na tym skrzyżowaniu mają być zaprojektowane. Kto odpowiada za zgłoszenie do przetargu projektu wykonanego wbrew tym ustaleniom?

Kawiarniano – naukowe dyskusje

„Zjawisko” – bo tak chyba można je określić Krakowskiej Masy Krytycznej stało się przedmiotem zainteresowania organizatorów panelu dyskusyjnego  jaki odbędzie się jutro (wtorek, 20.07) w Kawiarni Naukowej. Czym właściwie jest, skąd się wzięła i jaką rolę spełnia w życiu miasta nasza masa? N0 i jak to jest z jej legalnością? O masie i o podobnych przykładach społecznych oddolnych inicjatyw porozmawiamy jutro od 19.

zapowiedź organizatorów:

Zapraszamy na panel dyskusyjny na temat pozaprawnych metod odzyskiwania przestrzeni publicznej.

Mowa będzie o ideach i działaniach, których celem jest „odzyskiwanie”, utraconych na rzecz władzy i biznesu, „terenów miejskich”; przywracanie prawdziwego znaczenia i pierwotnej funkcji… pojęciu „przestrzeń publiczna”. O akcjach przynoszących korzyści społeczności lokalnej, których statut prawny jest niejasny albo wręcz jawnie sprzeczny z obowiązującymi przepisami.

Aktywność podejmowana bez zgody urzędników oraz inicjatywy i protesty działające według zasad obywatelskiego nieposłuszeństwa, takie jak Masa Krytyczna, Jedzenie Zamiast Bomb czy Ogrodnicza Partyzantka są obecne w Polsce już od wielu lat. Chcemy porozmawiać o sensie, skuteczności, jak również potencjalnych zagrożeniach stosowania pozaprawnych metod odzyskiwania przestrzeni publicznej.

Spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek (20 lipca) o godz. 19:00 w Kawiarni Naukowej przy ul. Jakuba 29/31.

Prosimy o niepalenie tytoniu podczas spotkania.

Głos w sprawie Kazimierza

Oto list jaki otrzymaliśmy od Janusza Makucha – dyrektora krakowskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej.

1. Jeżdżenie pod prąd, akceptowane w wielu krajach świata,
świadectwo wzajemnego poszanowania różnic między rowerzystami i zmotoryzowanymi,
jest o niebo bezpieczniejszą formą poruszania się rowerzysty po drodze,
aniżeli jazda zgodnie z wyznaczonym kierunkiem.
Nie twierdzę, że zawsze i wszędzie, ale prawie zawsze i prawie wszędzie.
Łatwiej i szybciej reaguje się, gdy się widzi, niż gdy się nie widzi.
Uniknąć strzału w plecy.
Przede wszystkim obaj, i kierujący autem i jadący rowerem mają ze sobą kontakt wzrokowy.
Śledząc swoje poczynania automatycznie zachowują wiekszą ostrożność.
Tylko ktoś, kto nigdy nie jechał pod prąd nie rozumie, o czym mówię.
A swoja drogą…, przepraszam, czy jest ktos taki, kto NIE jechał pod prąd…?
Ryzyko najechania na rowerzystę jest o wiele mniejsze, niż w przypadku wyprzedzania go.
Panowie, przecież wszyscy wiemy, że podstawowy problem, z którym wielu zmotoryowanych
nie umie sobie poradzić, to problem mentalny, wyrażający się pogańską niechęcią do rowerzystów. Continue reading

Rowerem pod prąd!

Akcja Rowerem pod prąd! odniosła sukces!

Oto co pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza:

Od września krakowscy rowerzyści będą mogli jeździć pod prąd po Śródmieściu i Kazimierzu. We współpracy z drogowcami ustalą, na których ulicach takie rozwiązanie można bezpiecznie wprowadzić.
O walce rowerzystów o pozwolenie na jazdę pod prąd ulicami jednokierunkowymi piszemy od kilku miesięcy. Do niedawna krakowscy urzędnicy i drogowcy utrzymywali, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, bo jest niebezpieczne i niezgodne z przepisami uchwalanymi przez Ministerstwo Infrastruktury. Tymczasem w oparciu o te same przepisy 1 lipca takie ułatwienia dla rowerzystów wprowadzono w centrum Gdańska.

Na piątkowym spotkaniu z rowerzystami zastępca prezydenta ds. infrastruktury Wiesław Starowicz zapewnił, że również Kraków jest otwarty na zmiany.
Continue reading

W oparach absurdu, czyli urzędnicy o jeździe rowerem pod prąd

Czytając wypowiedzi niektórych urzędników, można się złapać za głowę. Do napisania tego tekstu skłoniły mnie słowa Marka Dworaka, dyrektora MORD.

go bike! To m.in. Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, dzwonił kilka tygodni temu do gdańskich urzędników oraz drogówki, namawiając do wstrzymania prorowerowych działań. Cytat za Gazetą Wyborczą:

Na ulicach nie może zapanować anarchia, a tak by się stało, gdyby rowerzyści jeździli pod prąd wszędzie i bez odpowiednich oznaczeń.

Pan Dworak nie zauważa, że postulujemy, by na rowerach dało się jeździć pod prąd tylko tam, gdzie zostało to odpowiednio oznaczone. Anarchii nie postulował nikt. I jeszcze odniesienie do hasła „wszędzie”: nie oznacza to oczywiście wprowadzania bezmyślnego zezwolenia na każdej ulicy jednokierunkowej, ale potrzebę przeanalizowania pod kątem umożliwienia jazdy pod prąd całego miasta. „Wszędzie” oznacza, że prędzej czy później pod prąd pojedziemy nie tylko w ścisłym centrum czy na Kazimierzu, ale też w Borku Fałęckim, Nowej Hucie lub Krowodrzy.
Continue reading

Środowisko akademickie popiera jazdę rowerem pod prąd

Akcję „Rowerem legalnie pod prąd” poparli naukowcy z Politechniki Krakowskiej, zawodowo zajmujący się transportem w mieście oraz jakością przestrzeni publicznej.

Swoje poparcie dla idei dopuszczenia ruchu rowerów pod prąd wyraził dr inż. arch. Wojciech Wicher, adiunkt w Instytucie Projektowania Urbanistycznego Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej. Dr Wicher prowadzi wykłady oraz ćwiczenia z zakresu komunikacji miejskiej i projektowania urbanistyczno-architektonicznego.
Continue reading

Petycją pod prąd, czyli co działo się na Święcie Cyklicznym

Święto Cykliczne, Kraków 13.06.2010 141 osób podpisało pisma ws. dopuszczenia ruchu rowerowego „pod prąd” na kolejnych ulicach jednokierunkowych w Krakowie. Udało się tego dokonać podczas Święta Cyklicznego – społecznej inicjatywie, której głównym celem jest promocja roweru jako najlepszego środka transportu w Krakowie.

W tym roku impreza odbyła się 13 czerwca 2010 w klubie Fabryka na Zabłociu, a poprzedził ją wielki przejazd rowerowy z Rynku Głównego na Zabłocie. Rowerzyści wnioskowali o dopuszczenie ruchu rowerowego „pod prąd” na następujących ulicach:
- wszystkie ulice wewnątrz pierwszej obwodnicy (wewnątrz Plant), między innymi na ulicach Św. Anny, Brackiej, Mikołajskiej, Szpitalnej i Wiślnej,
- ulice na Kazimierzu, między innymi: Św. Wawrzyńca, Meiselsa, Józefa, Jakuba, Gazowa, Bocheńska,
- ul. Łobzowska, ul. Senatorska, al. Dygasińskiego, ul. Pomorska, ul. Lea, ul. Barska, Madalińskiego i Szwedzka.

Continue reading