Rowerzysto, jedź poprawnie pod prąd!

go bike! Stan wiedzy krakowskich rowerzystów o jeździe pod prąd jest zatrważająco niski. Czas to zmienić.

Jedźmy bezpiecznie i po europejsku – kontrapas to nie dwukierunkowa droga rowerowa

Wystarczy wyjechać rowerem na dowolną ulicę jednokierunkową z kontrapasem, by zobaczyć, że wiedza rowerzystów o tym jak poruszać się na takich ulicach jest naprawdę niska. Znajdziemy tam sporo osób, które jeżdżą kontrapasem pod prąd , traktując go jako dwukierunkową drogę dla rowerów. Jest to szalenie niebezpieczne, bowiem kontrapas ma jedynie 1,5 metra szerokości, a to za mało by mogło się bezpiecznie wyminąć dwoje rowerzystów.

Policzmy: dwóch rowerzystów wjeżdżających na siebie z prędkością 20 km/h to zderzenie czołowe przy prędkości względnej 40 km/h – nic dobrego z tego nie wyniknie.

Jak więc jeździć?

1. Kontrapas jest jednokierunkowy – jedziemy nim tylko w przypadku gdy jedziemy ulicą jednokierunkową „pod prąd” głównego kierunku ruchu, a więc wjeżdżając od strony zakazu wjazdu z tabliczką T-22 „nie dotyczy rowerów”. Dla przykładu kontrapasem jedziemy gdy na ul. Kopernika wjeżdżamy od strony Ronda Mogilskiego, na Grodzką wjeżdżamy od strony Wawelu, a na Starowiślną od strony ul. Józefa Dietla.
2. W drugą stronę poruszamy się razem z samochodami, zgodnie z głównym kierunkiem drogi jednokierunkowej. Nie mamy się czego obawiać, na wszystkich ulicach, gdzie istnieją kontrapasy zastosowano ograniczenie prędkości do 30 km/h – a więc wszystkie te ulice są w strefie tzw. „uspokojonego ruchu”. Nigdzie w Europie nie buduje się przy takich ograniczeniach prędkości ścieżek rowerowych, co więcej to właśnie uspokojenie ruchu to najpopularniejszy sposób aktywizowania dróg na potrzeby rowerzystów, np. w Berlinie takich dróg jest aż 3700 km i stanowią większość siatki drogowej.
3. W żadnym wypadku nie poruszamy się po chodnikach, bo jazda po chodniku w sytuacji gdy bezpiecznie i szybko można jechać „uspokojoną” jezdnią to wstyd dla rowerzysty. Zwłaszcza, że na takiej ul. Starowiślnej czy Kopernika, aż roi się od pieszych, a po ulicy samochody nie jeżdżą zbyt szybko. Szanujmy słabszych, a po chodnikach jedźmy tam, gdzie sytuacja tego od nas naprawdę wymaga (np. na al. Pokoju, czy Opolskiej, Nowohuckiej).

Kierowcy

Niestety problemem są też kierowcy, którzy np. na ul. Kopernika wymuszają pierwszeństwo na rowerzystach, gdy przyblokowani przez źle parkujący samochód muszą przejechać po kontrapasie. Powinni przecież poczekać (zatrzymać się/zwolnić), aż przejedzie rowerzysta i dopiero wtedy ominąć źle zaparkowany samochód wjeżdżając na kontrapas. Inni często nie wiedzą, że rowerzysta jadący zgodnie z kierunkiem drogi jednokierunkowej nie może jechać po kontrapasie, stąd rodzi to stale antagonizmy w stylu „wybudowali mu ścieżkę, a on dalej jeździ po mojej drodze!” Ile to ja razy słyszałem „co mi Pan będzie z jakiś kontrapasem wyjeżdżał, jak przecież widzę, że tam jest ścieżka rowerowa”.

Bez kontrapasa

A jak jechać, gdy brak kontrapasa? W Polsce obowiązuje ruch prawostronny, więc za każdym razem jedziemy z prawej strony drogi – dokładnie tak samo jak na drodze dwukierunkowej bez oznakowania poziomego. Jest to zdecydowanie najprostsze rozwiązanie. Warto jednak uczulić tutaj kierowców na kilka niuansów: droga jednokierunkowa z jakimkolwiek znakiem „nie dotyczy …” tak naprawdę przestaje być drogą jednokierunkową. Jest dwukierunkową, z tym, że w jednym z kierunków mogą się poruszać tylko wybrane typy pojazdów i nie ważne, czy będą to pojazdy budowy, pojazdy komunikacji miejskiej, policja, rowery czy pogotowie. Co z tego wynika? To, że kierowca poruszający się zgodnie z głównym kierunkiem drogi nie może beztrosko jeździć po całej szerokości jezdni tylko musi uwzględnić w ruchu szerokości pojazdów, które mogą pojechać z naprzeciwka. Podobną odległość trzeba zachować wyjeżdżając na skrzyżowaniu z takiej ulicy.

Analogiczne postępujemy na ulicy dwukierunkowej bez oznakowania poziomego, tutaj także nie wiemy gdzie dokładnie się ustawić i musimy to jakoś oszacować. Ile miejsca trzeba zostawić rowerzyście? Niewiele, jakieś 1,5 metra, choć w praktyce rowerzysta zajmuje tylko jakieś 0,5 metra szerokości jezdni. Jeśli ktoś uważa, że piszę herezje to zapraszam takiego kierowcę na czołowe zderzenie z wywrotką na „jednokierunkowej” Łobzowskiej, lub z autobusem MPK na „jednokierunkowej” ul. Bartla na Klinach.

Wielu kierowców jeździ na pamięć, więc może nie zauważyć dodatkowej tabliczki z napisem „nie dotyczy rowerów”. Nie zwalnia ich to jednak z odpowiedzialności i nie powinno blokować zmian w mieście, potrzeba jednak akcji informacyjnej przy każdej takiej zmianie oznakowania. Uważam, że generalnie miasto powinno wziąć większą odpowiedzialność za zdrowie i życie rowerzystów i akcja informacyjna o prawidłowych zachowaniach na ulicach jednokierunkowych z dopuszczonym ruchem rowerowym pod prąd jest niezaprzeczalnie potrzebna. Z pewnością z chęcią włączą się w to również lokalne media. Niestety jak na razie jedyną osobą, która zajęła się tematyką jazdy rowerem po kontrapasie jest pan Marek Dworak z Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w swoim popularnym programie „Jedź bezpiecznie”.

Interweniować powinna także policja. Upomnienie rowerzysty jadącego pod prąd kontapasa, czy rowerzysty „śmigającego” po chodniku na Starowiślnej z pewnością nikomu ujmy nie przyniesie, a zwiększy bezpieczeństwo na naszych drogach. Z drugiej strony policjanci powinni też zainteresować się kierowcami parkującymi na kontrapasie, czy też takimi, którzy wymuszają pierwszeństwo przejazdu, wjeżdżając na kontrapas tuż przed nadjeżdżającym rowerzystą. Jak możemy oczekiwać europejskich standardów w zachowaniu na drogach, jeśli sami nie będziemy prowadzić akcji promujących odpowiedzialną i poprawną jazdę?

Od urodzenia w Krakowie. Absolwent Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej Politechniki Krakowskiej. Związany ze Stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów, oraz Stowarzyszeniem Przestrzeń-Ludzie-Miasto. Pierwsza publikacja na ibikekrakow: 17 marca 2010. Zainteresowania: - rowerowe BRD (edukacja, walka z mitami, SEWiK), - ruch pod prąd (animator akcji "Rowerem legalnie pod prąd"), - przewóz dzieci, - edukacja ws zanieczyszczeń, - promocja: Kraków na skróty, Rower mój środek transportu, - przyczepki, rowery cargo, rowerem na zakupy, rower i handel, - rowery w liczbach, statystyki, - zrównoważony transport (budżet), - sprzeciw wobec promowania i obligatoryjności kasków, - zmiana przepisów dla nietrzeźwych rowerzystów, - polityka parkingowa (w tym płatne parkowanie, parkowanie i handel), - transport zbiorowy,

  • KrzysztofKROB71

    Cześć. Mam prośbę do rowerzystów jadących od ulicy Kopernika /Lubicz zjeżdżających pod rondo Mogilskie w stronę N.Huty o zmniejszenie prędkości przy zjezdzie, ponieważ zaraz na dole jest zakręt i z naprzeciwka jadą inni rowerzyści!! Są tam często wypadki ale ostatnio 16 lipca doszło do bardzo groznego zdarzenia, młoda kobieta jadąca z dzieckiem została potrącona przez innego szybko jadącego rowerzystę (rowerzystka doznała złamania nogi i p miednicy a dziecko obu nóg). Taka sugestia że powinno się oznakować ten zjazd i zakręt znakami ostrzegawczymi (poziomymi, pionowimi lub wypukłe lustro) ponieważ jak widać tam często nie każdy „rowerzysta” ma wyobraźnię, umie myśleć, ma sprawne hamulce itd.
    _____ A co do kontrpasa na ul. Kopernika to wymaga o naprawę kawałek asfaltu na wysokości ul.Radziwiłłowskiej pod wiaduktem kolejowym przed przejściem dla pieszych / tak od trzech lat jest tam długa i szeroka szczelina w asfalcie i dochodzi tam do małych wypadków (wywrotki, pogięte rawki itp)_____ A rowerzyści jadący od strony plant ul Kopernika wybieraja kontrpas dlatego że ulica po ich prawej stronie jest tak zdeformowana że aż niebezpieczna_____ z poważaniem nie niedzielny ale stały rowerzysta KrzysztofKROB71 K*O*Z*A*

  • Gosia

    Sprawa umieszczenia lustra na przejeździe pod Rondem Mogilskim (na wysokości al. Powstania Warszawskiego od strony ul. Kopernika) została ustalona rok temu! na wizji lokalnej z pracownikami krakowskiego ZIKiTu.

    Między innymi na początku czerwaca i lipca br. przypominaliśmy (członkowie Zespołu Zadaniowego ds. ścieżek rowerowych) w ZIKiT o tym, że łuk przejazdu jest niebezpieczny. Być może teraz po wypadku, o jakim piszesz (szczerze współczuję poszkodowanym), ZIKiT zdecyduje się zadziałać skutecznie.

    Niestety, często póki nie dojdzie do nieszczęścia nasze prośby i sugestie puszczane są mimo uszu.

  • Gosia

    A póki ZIKiT nic nie zrobi, sugeruję innym, sama też stosuje, każdorazowo kiedy przejeżdżam w miejscu gdzie mam poczucie, że nie widzę zza zakrętu i wiem, że i mnie nie widać – ostrzeganie dzwonkiem, że nadjeżdżam.

    Do tego jednak trzeba mieć dzownek – co niestety nie jest osprzętem każdego krakowskiego roweru – a szkoda, bo przydaje się naprawdę często ratując przed kolizjami i wypadkami.

    Podobnie warto robić użytek z dzwonka przy przejeździe w dawnym tunelu towarowym pod Dworcem Kolejowym, między Pawią a Stwosza. Tak też nie ma luster i łatwo sie zderzyć z nadjeżdżającym z naprzeciwka rowerem.

  • raj

    Ja tam preferuję – zamiast dzwonienia – w obydwu opisanych miejscach (czyli na Rondzie Mogilskim i w tunelu po dworcem) – zwolnienie do takiej prędkości, żebym mógł się w każdej chwili zatrzymać gdyby ktoś niespodziewanie pojawił mi się na drodze, zgodnie z zasadą że prędkość należy dostosowywać do warunków jazdy…
    To samo robię zresztą w jeszcze jednym identycznie niebezpiecznym miejscu – przejeździe drogą rowerową pod Mostem Grunwaldzkim, gdzie też nie widać podczas zjeżdżania, czy naprzeciwko zza załomu nagle nie wyjedzie drugi rowerzysta…

  • @raj

    ja i Gosia oprócz sygnalu dzwiekowego, dostosowujemy rowniez predkosc, bo nawet jesli ja jade powoli i jestem w stanie zatrzymac sie niemal natychmiast, to nie oznacza, ze ktos jadacy z naprzeciwka zachowuje te sama ostroznosc.

    dzwonkiem daje mu zrozumienia, ze nie jest sam na drodze. w ten sposob uniknalem zderzenia w tunelu kilka dni temu. chlopak jechal rozpedzony z gory od strony Wita Stwosza, a ja juz po strefie dla pieszych powoli zabieralem sie za spinanie pod gore. gdybym nie zadzownil wjechalby we mnie, bo ledwo zdarzyl wymanewrowac by sie ze mna wyminac na gazete.

  • marcinvola

    UWAGA!!! propozycja dla przyczyczepki ,Mogę załatwić ten wózek za jakieś 240 zł i posłuży nam jako rama do sprzętu grającego na Masę , kumpela to sprzedaje. Wózek miała do wożenia dziecka http://aukcje.nasza-klasa.pl/item1159966750.html

  • marcinvola

    200zł jest to warte

  • Mateusz

    dzisiaj (?) pojawiło się lustro przy ścieżce prowadzącej w stronę NH z ul. Kopernika/Lubicz, na tym niebezpiecznym zjeździe o którym wspominał ‚KrzysztofKROB71’

  • marcinvola

    Masowicze przyczepka nam się rozlatuje!!!! Ślepi jesteście czy nie chcecie widzieć problemu? Proponuje abyśmy zebrali jakiś kapitał na nową przyczepkę symboliczne 10 zł :)

  • Michał

    Widzę. Rozmawialiśmy o tym na masie [jeżdże na żółtym bmx-e]. 10 zł jak najbardziej, nie jest to wielki problem, generalnie jednak poczekałbym na informacje o funduszach ze święta i wtedy miejmy nadzieje pójdzie z kopyta. Jeśli proponujesz zbiórkę to w jaki sposób miałaby ona przebiegać? :/

  • marcinvola

    @Michał wiem kim jesteś :) Dzięki że na skrzyżowaniach mi pomagasz i doceniam kolesia w dredach który nam pomagał ,szacun . Co do przyczepki super że się zainteresowałeś może coś wypali z tego?

  • marcinvola

    @Raj dzięki za rozmowę po ostatniej KMK :)