Drodzy Masowicze,
w maju minęło pięć lat, od kiedy masa krytyczna jeździ po Krakowie. W ostatnich latach z przejazdu na przejazd jest nas coraz więcej, i to, że masa tak pięknie rozwija się pod względem frekwencji, niewątpliwie cieszy.
Równocześnie jednak smuci co innego – otóż bardzo spadło Wasze zaangażowanie w tę akcję. Stało się tak, że kilka osób, które regularnie pojawiały się na masach, wymyślały trasy i prowadziły przejazdy, zaczęliście uważać za kogoś w rodzaju „organizatorów” masy, i obarczyliście te osoby odpowiedzialnością za to, aby przejazd był udany i ciekawy, odsuwając tę odpowiedzialność od siebie.
To do nas kierowaliście uwagi czy pytania dotyczące spraw, które się wam na masie nie podobały (począwszy od kiepsko wybranej trasy po kwestie zachowania niektórych uczestników masy, celowo blokujących ruch samochodów), oczekując, że coś z tym zrobimy (a w jaki sposób mielibyśmy to zrobić?) Większości z Was natomiast nie chciało się nawet skandować – jak to było regularnym zwyczajem na dawnych masach – w trakcie przejazdu naszych masowych haseł, takich jak „Kraków dla rowerów – nie dla samochodów”. Osób mających kartki z owymi hasłami przyczepione do rowerów, czy rozdających w trakcie jazdy ulotki mijanym przechodniom, aby wiedzieli, o co tu właściwie chodzi, nie widzieliśmy na masie już chyba ze dwa lata…
Nie jesteśmy w stanie i nie chcemy występować „w imieniu” masy, spełniać Waszych życzeń co do organizacji przejazdu, brać na siebie odpowiedzialności za jego przebieg i tłumaczyć się z takich czy innych zachowań uczestników. Nie jesteśmy organizatorami masy. Wy wszyscy jesteście jej organizatorami i od każdego z was zależy, jak przebiegnie przejazd! Jeżeli chcecie, aby masa była taka bądź inna, weźcie ją we własne ręce! To jest – i zawsze był – wasz przejazd, od początku do końca!
Zapewne wielu z Was oglądało w czasie minionego Święta Cyklicznego film „We Are Traffic”. Chcemy przypomnieć Wam jedną ze scen z tego filmu: scenę, gdy podczas masy krytycznej człowiek z megafonem oświadcza, że na dziś masa nie ma przygotowanej żadnej trasy i w związku z tym on czeka na propozycje trasy, którą masa ma pojechać. Na tym właśnie polega sposób działania masy krytycznej i chcielibyśmy, aby tak właśnie to wyglądało – ale to wymaga przede wszystkim aktywności i zaangażowania z Waszej strony.
Dlatego też niniejszym oświadczamy ;), że na najbliższą, czerwcową masę, osoby które dotychczas uważaliście za „organizatorów” masy nie przygotują żadnej trasy i nie będą prowadzić przejazdu. Będziemy – tak jak Wy – zwykłymi uczestnikami, i będziemy czekać na osobę, która da sygnał do odjazdu i poprowadzi masę – a taka osoba musi wyłonić się spośród Was!
Po każdej masie wykazujecie wspaniałą aktywność w zamieszczaniu w sieci jej dokumentacji fotograficznej i filmowej. Niemal żadne ze zdjęć ani filmów z mas krytycznych, których tak wiele można znaleźć m.in. na tej stronie, nie zostały wykonane przez „organizatorów”. Zazwyczaj autorów tych zdjęć i filmów w ogóle nie znamy, nie umawiamy się z nimi wcześniej na robienie zdjęć – a jednak zdjęcia i filmy sie pojawiają. I to jest to, o co chodzi, to jest oddolna, spontaniczna aktywność. Pora teraz, abyście taką samą aktywność zaczęli wykazywać w samym przeprowadzeniu masy.
Zatem, masowiczu i masowiczko, zmobilizuj się i do dzieła! Przyszłość masy jest w Twoich – tak, dokładnie w Twoich – rękach!
Do zobaczenia 25 czerwca!